Społeczeństwo
Polska połączy dane o egzaminach na prawo jazdy z bazą wypadków?
Opublikowano
2 tygodnie temu-
przez
luzPolska Wytwórnia Papierów Wartościowych uruchomiła nowy portal, w którym m.in. kursanci mogą zapisywać się na egzamin na prawo jazdy. Eksperci PWPW ujawnili w Sejmie, że potrafią połączyć najczęstsze błędy na egzaminach z bazą o wypadkach, dzięki czemu można by korygować proces kształcenia przyszłych polskich kierowców i są to w stanie zrobić w kwartał. Wykazano też, że dzięki ujawnionej zdawalności Ośrodków Szkolenia Kierowców, dobre ośrodki zyskują więcej klientów

Formalności związane z prawem jazdy można już załatwić w Polsce z poziomu smartfona. Portal info-kierowca.pl, który opracowała Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, w niespełna miesiąc zanotował ponad 207 tysięcy logowań i blisko 47 tysięcy rezerwacji egzaminów, a spółka zapowiada kolejne funkcje, w tym elektroniczną kartę szkolenia kierowcy.
Info-kierowca.pl powstał za 3,6 miliona złotych dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy i skupia w jednym miejscu usługi, które dotąd były rozproszone albo wymagały osobistego stawiennictwa. Przez portal można złożyć wniosek o wydanie prawa jazdy, karty kwalifikacji kierowcy, pozwolenia na kierowanie tramwajem, a także o wymianę dokumentu, wtórnik czy rozszerzenie uprawnień, przy czym opłaty administracyjne reguluje się od razu w trakcie obsługi wniosku. Tożsamość użytkownika weryfikowana jest cyfrowo, między innymi przez aplikację mObywatel lub elektroniczny dowód osobisty.
– To jest przykład tego, że jak Wytwórnia coś obiecuje, to dowozi – mówiła na Komisji Infrastruktury, która odbyła się 27 maja, Justyna Wasińska prezes PWPW.
Ujawniono, że dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród najmłodszych kursantów, cieszy się funkcja rezerwacji terminu egzaminu w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, którą potwierdzono już ponad 47 tysięcy razy. Prezes Wasińska podkreślała, że taka funkcja uderzyła w nieuczciwe blokowanie egzaminów przez zewnętrzne podmioty, które potem terminami handlowały.

Dyrektor pionu produkcji dokumentów PWPW Tadeusz Wachowski zapowiedział, że jest plan stworzenia także aplikacji mobilnej. – Nie będzie to prawdopodobnie w tym półroczu, ale możliwe, że do końca roku coś takiego powstanie – zapowiedział.
Dane z egzaminów i dane o wypadkach. PWPW może to połączyć
Dyrektor Wachowski ujawnił w Sejmie, że na podstawie przebiegu egzaminów praktycznych na prawo jazdy PWPW potrafi wychwycić, jakie błędy najczęściej popełniają początkujący kierowcy. Gdyby zestawić tę wiedzę z danymi o wypadkach, kraj zyskałby znakomite źródło informacji w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. , a gdyby te dane zderzyć z policyjnym Systemem Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWIK), można by ustalić, które z tych błędów prowadzą później do realnych wypadków.
– Jeżeli zderzymy to jeszcze z informacjami gromadzonymi przez policję w ewidencji SEWIK, to mamy komplet informacji i wiemy, które błędy powodują jakie wypadki i co należy skorygować, zmienić w systemie kształcenia – wskazał Wachowski.
Polska zyskałaby narzędzie diagnozowania całego systemu kształcenia. Wiadomo byłoby, czego i jak uczyć kandydatów, by popełniali mniej groźnych dla życia i zdrowia błędów na drodze. Wytwórnia deklarowała, że na tej podstawie jest w stanie przygotowywać raporty kwartalne, a wdrożenie wymagałoby jedynie drobnych zmian w rozporządzeniach i zajęłoby zaledwie kwartał.
Publiczne statystyki pomagają dobrym szkołom jazdy
Na Komisji Infrastruktury poruszono też sprawę publikacji zdawalności ośrodków szkolenia kierowców i egzaminatorów, które są publicznie ujawniane w portalu Info-kierowca .pl
Dyrektor pionu produkcji dokumentów Tadeusz Wachowski przekonywał, że to rozwiązanie może istotnie wpłynąć na cały rynek nauki jazdy. – Już po miesiącu funkcjonowania portalu obserwujemy taki trend, że wśród podmiotów, które świadczą usługi w zakresie edukacji młodych kierowców, większe zainteresowanie mają te, które są wysoce oceniane – przyznał.
Pojawiło się też pytanie, dlaczego w statystykach widnieją wyłącznie numery ewidencyjne instruktorów, a nie ich nazwiska. Dyrektor Biura Prawnego PWPW Marta Kafarska wyjaśniła, że dane instruktorów są chronione, a ich szersze ujawnienie wymagałoby zmian w przepisach. – To nie jest zawód publiczny, to nie są funkcjonariusze publiczni, to są dane osobowe, tutaj obowiązuje nas RODO – wyjaśniała i dodała, że pewne rzeczy można przeprowadzić na poziomie legislacyjnym i wtedy poszerzanie funkcjonalności portalu odbywałoby się w pełnej zgodzie z przepisami.
Obecna na komisji posłanka Paulina Matysiak zwróciła uwagę na lukę, która podważa wiarygodność rankingu zdawalności OSK. Wielu kursantów przechodzi bowiem szkolenie podstawowe w jednym ośrodku, a dodatkowe zajęcia, często decydujące o zdaniu egzaminu, wykupuje gdzie indziej, u innych instruktorów. Cały wynik trafia jednak na konto szkoły, w której odbyło się szkolenie podstawowe, mimo że o sukcesie mógł przesądzić ktoś zupełnie inny.
Dyrektor Wachowski przyznał, że takich jazd po prostu nikt nie ewidencjonuje, bo żaden przepis tego nie wymaga. – Wszelkie jazdy dodatkowe wymykają się ze statystyką, nie ma przepisów, aby takiego typu dane zbierać – stwierdził.
Elektroniczna karta szkolenia kierowcy
Dyrektor Wachowski poinformował w Sejmie, że PWPW zamierza poszerzyć funkcjonalność portalu o elektroniczne karty szkolenia kierowcy.
Oznacza to, że cyfrowy obieg obejmie nie tylko sam moment wnioskowania o uprawnienia, lecz także dokumentowanie przebiegu nauki jazdy, dotąd prowadzone w formie papierowej karty w ośrodku szkolenia.
Okazało się, że PWPW jest więc już techniczne gotowe na to, nad czym dopiero pracują urzędnicy Ministerstwa Infrastruktury. – Wpisujecie się Państwo w nasze plany, dopełniacie nasze rozwiązania – przyznała Anna Kowalczyk z resortu infrastruktury.
Wytwórnia zadeklarowała też gotowość współpracy z firmami dostarczającymi oprogramowanie dla szkół jazdy, aby ujednolicić wymianę danych w tym obszarze.
Cyfrowe orzeczenia lekarskie ostatnim brakującym elementem
Przedstawiciele PWPW wskazali w Sejmie, że do pełnej cyfryzacji procesu brakuje jeszcze jednego elementu, czyli cyfrowych zaświadczeń lekarskich i psychologicznych, które dziś nadal funkcjonują w postaci papierowej.
– Absolutnie konieczne, i to podkreślam, konieczne jest pełne ucyfrowienie tego procesu poprzez ucyfrowienie orzeczeń lekarskich i psychologicznych – mówił Remigiusz Lewandowski, członek zarządu PWPW.
W planach jest również dołączenie do portalu wniosków o karty do tachografów cyfrowych oraz karty ADR dla kierowców przewożących materiały niebezpieczne.
Dokument fizyczny kontra dyrektywa
Przedstawiciele Wytwórni byli bardzo niechętni pomysłowi związanemu z unijną dyrektywą – aby prawo jazdy stało się dokumentem wyłącznie cyfrowym. Argumentowali, że plastikowy dokument powinien pozostać, bowiem będzie funkcjonował niezależnie od tego, czy będzie dostęp do prądu czy sieci teleinformatycznej. – Dokument fizyczny powinien być zawsze wiodącym dokumentem, dokument cyfrowy zawsze powinien być pochodną tego dokumentu dla wygody, ale miejmy je oba za sobą – przekonywał Tadeusz Wachowski.
Taka rekomendacja jest jednak sprzeczna z kierunkiem przyjętym w obowiązującej już dyrektywie 2025/2205 o prawach jazdy. Unijne przepisy zakładają bowiem, że docelowo to format elektroniczny stanie się domyślnym formatem wydawania prawa jazdy. Zmiana ta ma wejść w życie po upływie 54 miesięcy od przyjęcia przez Komisję Europejską pierwszych aktów wykonawczych określających techniczne standardy dokumentu, a na ich wydanie Komisja ma czas do listopada 2026 roku.
Dyrektywa traktuje przy tym wersję fizyczną i cyfrową jako równorzędne i wzajemnie uznawane, gwarantując kierowcom prawo do posiadania obu, a Parlament Europejski wprost zapewnił im swobodę wyboru między aplikacją a plastikową kartą. Postulat, by dokument fizyczny był z definicji nadrzędny, kłóci się więc z unijnym założeniem, w którym to wersja elektroniczna ma być punktem wyjścia, choć sam apel o utrzymanie dostępności karty fizycznej mieści się w ramach dyrektywy.
Sprawa wadliwych pytań egzaminacyjnych
Na posiedzeniu Komisji Infrastruktury wrócił też temat ubiegłorocznych kontrowersji wokół państwowej bazy pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy. Posłanka Matysiak przypomniała o 180 wadliwych pytaniach z błędnie przypisanymi wagami oraz o pytaniach niezaktualizowanych do stanu prawnego. – Ten temat był bardzo głośny, sprawę ujawnił i nagłośnił portal Brd24.pl – przypomniała.
To m.in. dzięki publikacjom brd24.pl ministerstwo postanowiło wreszcie wprowadzić zmiany systemowe. Przedstawicielka resortu zapowiedziała, że tworzeniem i weryfikacją pytań zajmie się odtąd nowy, profesjonalny organ utworzony w ramach Instytutu Transportu Samochodowego, a cała baza pytań zostanie przebudowana pod kątem jakości i przejrzystości. Innymi słowy, dziennikarskie ujawnienie problemu przełożyło się wprost na nowy sposób tworzenia pytań i na powstanie nowej bazy.
Andrzej Łapa
