W miejscowości Sypień doszło do zderzenia kombajnu z 11-latkiem na hulajnodze. Chłopiec zginął. Jak ustaliło RMF FM, zatrzymany został kierowca kombajnu. Prokuratura uważa, że to on jest winny tego wypadku
Miejsce tragicznego wypadku w Sypieniu Fot. Facebook/OSP Nieborów
Do tego wypadku doszło na łuku drogi w miejscowości Sypień (Łodzkie) w poniedziałek (3 sierpnia). 11-letni chłopiec na hulajnodze elektrycznej zderzył się czołowo z kombajnem. Mimo pomocy życia chłopca nie udało się ocalić.
W tej sprawie zatrzymany został 48-letni kierowca kombajnu. „Nie powinien poruszać się tą drogą, a po za tym kombajn miał nieprawidłowo – ze złej strony – rozłożone urządzenie” – powiedział RMF FM prokurator Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Kierowca kombajnu jeszcze dziś ma usłyszeć zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
W tej sprawie śledczy powinni też zauważyć, że 11-latek nie miał w ogóle prawa poruszać się hulajnogą elektryczną. Prawo dozwala jazdę tym urządzeniem dzieciom od 13. roku życia. Należy też posiadać kartę rowerową.