Społeczeństwo
Radny niemal zabił kobietę wozem strażackim. Mandat: 20 zł
Opublikowano
2 miesiące temu-
przez
Andrzej ŁapaZabytkowy wóz strażacki pędził niekontrolowanie przez ulice Cieszyna, staranował oznakowanie przejazdu kolejowego i wpadł do ogrodu, w którym znajdowała się kobieta. Za kierownicą siedział radny i prezes OSP Paweł Czycharowski. Był pod wpływem alkoholu. Lokalna policja ukarała go mandatem… w kwocie 20 zł

28 czerwca 2026 roku w Cieszynie zabytkowy wóz OSP stoczył się kilkaset metrów. Po drodze staranował oznakowanie na przejeździe kolejowym, wypadł z jezdni i wpadł do ogródka przy jednym z domów.
W ogrodzie znajdowała się kobieta. Pojazd zatrzymał się dopiero na drzewach. Gdyby nie one, wielotonowy wóz mógł ją zmiażdżyć.
Za kierownicą siedział radny i prezes jednostki OSP Paweł Czycharowski. Sam przyznał to później w opublikowanym oświadczeniu.
Badanie wykazało u niego najpierw 0,23 promila alkoholu, a następnie 0,17 promila.
Kara za… hamulce
Komenda Powiatowa Policji w Cieszynie ukarała radnego za tę kolizję. Jak ustalił brd24.pl radny otrzymał najniższy możliwy mandat.
– Sprawca na miejscu zdarzenia został ukarany mandatem z art. 97 KW w wysokości 20 zł – przekazał mł. asp. Sławomir Krentusz z Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie. – Mandat karny wystawiony przez funkcjonariusza dotyczył nieprawidłowego użytkowania układu hamulcowego. – dodał funkcjonariusz.
Policja zastosowała nie ten przepis?
Policjanci z Cieszyna zakwalifikowali zdarzenie jako z art. 97 Kodeksu wykroczeń. Stosuje się go wtedy, gdy kierujący naruszył przepisy ruchu drogowego, ale jego czyn nie wyczerpuje znamion innego, bardziej szczegółowego wykroczenia – na przykład spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym z art. 86 KW.
To zaskakująca interpretacja w tej sprawie. Wóz strażacki nie przesunął się na parkingu – on pędził bez kontroli ulicami miasta, przejechał przez przejazd kolejowy i wpadł na prywatną posesję. I to wszystko z kierowcą, który był pod wpływem alkoholu.
BRD24.pl zapytał Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach, czy policjanci z Cieszyna prawidłowo zakwalifikowali to zdarzenie. Na odpowiedź czekamy.
Andrzej Łapa
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

„Jak się ma 300 KM, to się nie da nie zapierdalać”. Po kolizji współsprawca nie został ukarany. Policja poszła na łatwiznę

Rozbili nielegalne wyścigi koło Pabianic. W akcji śmigłowiec. Pięciu zatrzymanych

95 proc. pijanych drogowych morderców ma więcej niż 0,5 promila. Tymczasem „trzeźwe poranki” łapią skacowanych




