Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19

Rozmowy i opinie

Włodzimierz Zientarski: dobrze, że zniknie plac manewrowy z egzaminu na prawo jazdy

Opublikowano

-

Dziennikarz motoryzacyjny Włodzimierz Zientarski uważa, że plac manewrowy to przeżytek z epoki dinozaurów. Cieszy się z umożliwienia 17-latkom prowadzenia pojazdów. Uważa jednak, że powinni móc od razu jeździć sami, bez opiekuna w aucie

Włodzimierz Zientarski Źródło: YouTube/KRBRD

Z Włodzimierzem Zientarskim, dziennikarzem motoryzacyjnym rozmawia Łukasz Zboralski.

ŁUKAS ZBORALSKI: Dużo zmienia się ostatnio w sprawie szkolenia i egzaminowania kierowców. Przesądzonym jest już, że z egzaminu na prawo jazdy kategorii B zniknie plac manewrowy. Twoim zdaniem dobry pomysł?

WŁODZIMIERZ ZIENTARSKI: Ja tego jeżdżenia po liniach nigdy w sumie nie rozumiałem. Oczywiste, że ten plac manewrowy to jest epoka dinozaurów. Dziś powinno nam chodzić o to, by ludzie jeździli mądrze. I w tym kontekście plac manewrowy ich niczego nie nauczy. Egzaminowanie z tego było bez sensu. Trzeba to zlikwidować

A taki pomysł, że trzy razy nie zdasz egzaminu na prawo jazdy i musisz obowiązkowo wrócić na kilka godzin na zajęcia w szkole nauki jazdy. Co o tym sądzisz?

Uważam, że to może mieć sens. Szczególnie, że są takie osoby, którym trzeba uświadomić, iż jazda samochodem, jak to delikatnie powiedzieć, nie jest ich największą zaletą. Zatem taki powrót na szkolenie może być dobry. Stawiam jednak warunek: na tych dodatkowych godzinach nauki będziemy walczyć bardziej o to, jak pracuje umysł kandydata na kierowcę. Trzeba położyć tam nacisk na psychikę kierowcy. Bo coś się dzieje takiego w psychice, że ten kandydat nie zdaje. Zatem powinno się zwracać uwagi na to, co dzieje się w głowie, kiedy dochodzi do takiego spięcia egzaminacyjnego. Bo trzeba się zastanowić, czy błąd na egzaminie szybko przełączy się na błąd w ruchu drogowym.

Nastawienie na rozumowanie na drodze też się pojawi. Trochę wymuszone, bo UE nas zmusi do wprowadzenia testu percepcji ryzyka. Ministerstwo zakłada, że taki test być może będzie w Polsce prowadzony na symulatorach…

Tu by się trzeba przede wszystkim zastanowić, czy jesteśmy w stanie zaopatrzyć wszystkie ośrodki egzaminacyjne takie symulatory? To byłaby chyba dość kosztowna sprawa.
Ale sam pomysł takiego testu ma sens. Bo to dotyka kształcenia myślenia, reakcji. To dobrze, żeby ludzie rozumieli, co dzieje się na drodze i zwrócili uwagę na zalety lub ułomności własnego organizmu.

Inna rzecz na drogach się już wydarzyła. 17-latkowie dostają prawo jazdy. Chociaż muszą jeździć z opiekunami. Chyba też zdawałeś na prawo jazdy w takim wieku?

Już nawet dobrze nie pamiętam, bo wiesz, ja zdawałem Warszawą garbusem! Wydaje mi się, że zdobyłem prawo jazdy w wieku 16 lat.
Moim zdaniem to dobrze, że obniżyliśmy wiek posiadania uprawnień do kierowania do 17. roku życia. Młodzi dziś szybciej dorastają. Potrafią obsługiwać komputery, jakieś trudne programy, a samochodu nie? Wydaje mi się, że to bardzo dobrze, że wreszcie damy młodym szansę prowadzić auto.
Nie podoba mi się tylko obowiązek jazdy z opiekunem przez pół roku. To chyba przyszło ze Stanów Zjednoczonych. Wiesz, to jest fikcja. Nie jesteśmy przecież tego nawet w stanie kontrolować. Będzie to wychodzić najwyżej po jakimś wypadku. Dajmy młodym jeździć samodzielnie, trzeba ich oczywiście do tego dobrze przygotować, zwłaszcza mentalnie, żeby byli świadomi i bezpieczni, a nie tylko potrafili kręcić kierownicą.