Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19

Społeczeństwo

Mecenas Kozanecki dostanie opaskę czy kraty? Wiemy, kiedy możliwa decyzja

Opublikowano

-

Paweł Kozanecki, adwokat, który spowodował śmiertelny wypadek, jest ścigany listem gończym, bo powinien już zacząć karę więzienia. Złożył wniosek o możliwość odbycia kary z opaską na nodze i najwyraźniej chce doczekać w ukryciu jego rozpatrzenia. Sąd weźmie jego unikanie aresztu pod uwagę przy decyzji o ewentualnej zamianie kary

Paweł Kozanecki w sądzie Fot. Łukasz Zboralski/brd24.pl

Paweł Kozanecki, łódzki adwokat, w 2021 r. spowodował wypadek drogowy pod Olsztynem, w którym zginęły dwie kobiety. Karę dla niego ostatecznie zmniejszono do 1,5 roku, co pozwoliło mu ubiegać się o odbywanie jej w ramach dozoru elektronicznego.

Sąd nie zgodził się na wstrzymanie wykonalności kary, dlatego policjanci na początku kwietnia otrzymali polecenie doprowadzenia mecenasa do aresztu. Ten jednak zniknął. Funkcjonariusze nie zastali go tam, gdzie mieszka, więc sąd zdecydował wydać za nim list gończy.

Tymczasem jego żona w oświadczeniu dla Wirtualnej Polski stwierdziła, że Kozanecki wcale się nie ukrywa. „Nie rozumiem tej zbiorowej histerii. Mój mąż został skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku, złożył wniosek do sądu penitencjarnego i czeka. Nigdy się nie ukrywał. Nie jest mordercą, porywaczem ani człowiekiem zorganizowanej grupy przestępczej” – powiedziała Paulina Kozanecka, która również jest adwokatem i wraz z mężem ma zarzuty karne w oddzielnej sprawie – uprzedzeniu o przeszukaniu i przechowywaniu narkotyków osoby, której lokal przeszukiwała policja.

Sąd: to, że jest poszukiwany, będzie brane pod uwagę

Sprawę ewentualnej zamiany kary na dozór elektroniczny rozpatrywać będzie Sąd Okręgowy w Łodzi. Jak ustalił brd24.pl nie został jeszcze nawet wyznaczony termin posiedzenia w tej sprawie. A sam termin to dopiero początek. Sąd musi zawiadomić Kozaneckiego listownie i co najmniej dwa razy awizować, jeśli wezwanie nie zostanie odebrane. Zatem od wyznaczenia terminu minie jeszcze co najmniej miesiąc.

Tyle więc jeszcze będzie musiał ukrywać się przed policjantami łódzki mecenas, by nie trafić do więzienia. To mocno ośmieszałoby polską policję. W mediach pojawiły się bowiem oświadczenia świadków, którzy widzieli Pawła Kozaneckiego w okolicy jego zamieszkania, a także w nadmorskiej miejscowości.

Zapytaliśmy też łódzki sąd, czy fakt unikania wykonania kary osadzenia w areszcie będzie brany pod uwagę przy wydawaniu decyzji o możliwości odbywania kary w ramach dozoru elektronicznego.

– Przy tej formie odbywania kary pozbawienia wolności, jaką jest dozór elektroniczny, bierze się pod uwagę całokształt okoliczności sprawy – mówi brd24.pl sędzia Grzegorz Gała, rzecznik rasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi. – Na korzyść skazanego przemawiać będzie fakt, że nie był wcześniej karany i chodzi o przestępstwo nieumyślne, bo za takie został ten wypadek uznany. Z drugiej strony wpływ na decyzję będzie miała postawa skazanego, czyli to, że w chwili obecnej nie udało się go doprowadzić do aresztu i jest poszukiwany listem gończym – tłumaczy.

Postawa skazanego musi być brana przez sąd w obu przypadkach – gdy wydaje zgodę komuś, kto jeszcze nie trafił do więzienia, jak i wtedy, gdy wydaje zgodę wobec odbywającego już karę pozbawienia wolności. Mówi o tym art. Art. 43la Kodeksu karnego wykonawczego.

Tu dla Kozaneckiego pojawi się największy problem. Bowiem gdy będzie wciąż na wolności, sąd musi wziąć pod uwagę m.in. jego „stopień demoralizacji”. Tymczasem krótko po wypadku zamieścił film w social mediach, w którym obciążał ofiary, a w jego organizmie wykryto śladowe ilości kokainy. Do tej pory nie zapłacił też nawiązek na rzecz rodzin ofiar wypadku oraz unika stawienia się w areszcie do odbycia kary.

Łukasz Zboralski