Ostródzki sąd uchylił prawomocny mandat za gigantyczne przekroczenie prędkości przez kierowcę Maserati, który jechał 229 km/h drogą S7. To nie oznacza jednak, że pozostanie bez kary. Policja skieruje wniosek o ukaranie go do sądu. I ma dowody jego winy
Kierowca Maserati jechał 229 km/h po drodze ekspresowej, przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 109 km/h. Fot. Policja
Jak informował portal brd24.pl, Sąd Rejonowy w Ostródzie w zaskakujący sposób uchylił mandat piratowi drogowemu. Chodziło o kierowcę Maserati, który został złapany przez ostródzkich policjantów, gdy pędził drogą ekspresową S7 aż 229 km/h. W dodatku zrobił to nie po raz pierwszy, więc zgodnie z tzw. recydywą funkcjonariusze nałożyli na niego podwójną grzywnę – 5 tys. zł.
12 maja sędzia Jan Bewicz wydał postanowienie, w którym zgodził się z argumentacją kierowcy, że blankiet wypisano nieczytelnie i mandat uchylił.
„Bezsprzecznym jest, iż blankiet mandatu karnego został wypełniony w sposób, który uniemożliwia w sposób jasny, precyzyjny określenie, za jakie dokładnie wykroczenie nałożono powyższy mandat, a zatem argumentacja przedstawiona we wniosku przez ukaranego zyskała akceptację sądu, albowiem mandat karny kredytowy jako dokument urzędowy powinien być wypełniony w taki sposób, ażeby nie było żadnych wątpliwości co do czynu oraz kary. W niniejszej sprawie nie można z całą pewnością określić podstawę prawną nałożonego mandatu” – czytamy w uzasadnieniu postanowienia.
Sędzia zaznaczył jednocześnie, że jego postanowienie dotyczy jedynie kwestii formalnych i wcale nie rozstrzyga tego, czy kierowca popełnił wykroczenie.
Policja: trwają czynności
Po publikacji brd24.pl Komenda Powiatowa Policji w Ostródzie wydała komunikat, w którym informuje, że tej sprawy jeszcze nie zakończyła.
„W uzasadnieniu swojej decyzji sąd nie odnosi się do kwestii winy i nie kwestionuje faktu popełnienia czynu ani osoby sprawcy, zatem uchylenie mandatu nie oznacza zakończenia sprawy ani zwolnienia kierowcy z odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. W Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie prowadzone są czynności w sprawie o wykroczenie drogowe, dotyczące przekroczenia przez 27-latka prędkości na trasie S7 w dniu 3 kwietnia” – czytamy w komunikacie.
Jak ustalił brd24.pl policja wciąż ma nagranie z wideorejestratora, które jest dowodem na popełnienie przez kierowcę wykroczenia.
Wszystko wskazuje na to, że tym razem zamiast mandatu policja po prostu skieruje wniosek do sądu o ukaranie kierowcy za znaczne przekroczenie prędkości.