Policja z Bydgoszczy zatrzymała do kontroli samochód. Kierowała nim 17-latka. Zgodnie z nowymi przepisami po zdobyciu prawa jazdy powinna jeździć ze starszym opiekunem, a wiozła sama młodszą siostrę. Jej sprawa trafi do sądu jako „jazda bez uprawnień”. Czy ułatwienie dla nastolatków okaże się groźne na drogach?
Zdjęcie ilustracyjne: kontrola drogowa Fot. Policja
To jeden ze sztandarowych pomysłów polityków PSL, którzy kierują Ministerstwem Infrastruktury. Przy okazji wielu zmian zaostrzających prawo wobec kierowców łamiących przepisy, wprowadzili też możliwość uzyskiwania prawa jazdy przez 17-latków. Argumentowano to „zwiększeniem mobilności” młodych ludzi. Argument ten od początku był kuriozalny, bo uprawnienia dla 17-latków obwarowano zapisami, że przez 6 miesięcy (lub do ukończenia 18. roku życia), taki młody kierowca może prowadzić auto wyłącznie pod opieką kogoś, kto ma prawo jazdy od co najmniej pięciu lat i ma ukończone co najmniej 25 lat.
Pierwsze doniesienia policyjne wskazują, że dzieci na drogach zaczęły pojawiać się same. 23 kwietnia policja z Bydgoszczy poinformowała, że patrol drogówki zatrzymał w Makowiskach do kontroli kierującą osobowym mercedesem. Młoda dziewczyna jechała drogą krajową nr 10, słynącą z wielu wypadków.
Policjanci sprawdzili w systemach informatycznych, że mieszkanka Solca Kujawskiego zdobyła prawo jazdy 7 kwietnia tego roku jako 17-latka. Zgodnie z przepisami może zatem prowadzić samochód wyłącznie pod opieką starsze i trzeźwego opiekuna. Takiego w aucie nie było. Jedynym pasażerem nastolatki była jej młodsza siostra.
Sąd za „brak uprawnień”
Na miejsce kontroli musiał przyjechać rodzić 17-latki, który odebrał obie córki i samochód osobowy.
Rodzice poniosą jednak dużo poważniejsze konsekwencje. Policja uznała, że jazda bez wymaganego opiekuna oznacza, że 17-latka jechała bez uprawnień do kierowania, bo „nie spełniała wymagań ustawowych”.
Sprawa trafi do sądu. Ten za jazdę bez uprawnień (jest uznawana za wykroczenie, jeśli nigdy uprawnień się nie zdobyło), może nałożyć grzywnę od 1500 zł.
Ilu 17-latków będzie jeździć samotnie?
Sprawa powinna niepokoić opinię publiczną bardziej. Przy tak niewielkiej liczbie kontroli policyjnych na drogach może pojawiać się wielu młodych kierowców, którzy zamiast zdobywać doświadczenie ze starszym opiekunem, będą jeździć sami.
Statystycznie kierowcy z najmłodszej grupy stanowią na drogach największe zagrożenie i powodują najwięcej wypadków. Nie mają doświadczenia za kierownicą, a jednocześnie nie są jeszcze w pełni dojrzali emocjonalnie.