Społeczeństwo
Wyższe OC za punkty karne. Niebawem poselska propozycja
Uzależnienie stawki ubezpieczenia OC od punktów karnych kierowcy będzie jedną z propozycji, którą niebawem przedstawią posłowie pracujący nad powstrzymaniem podwyżek ubezpieczeń – ustalił portal brd24.pl
Opublikowano
10 lat temu-
przez
luzUzależnienie stawki ubezpieczenia OC od punktów karnych kierowcy będzie jedną z propozycji, którą niebawem przedstawią posłowie pracujący nad powstrzymaniem podwyżek ubezpieczeń – ustalił portal brd24.pl

Być może już niebawem mandat oznaczał będzie nie tylko jednorazową karę ale i o wiele droższe ubezpieczenie OC. Fot. policja
Średni wzrost ubezpieczeń komunikacyjnych o 50 proc. przyprawia rząd o ból głowy. Bo odruch wśród kierowców jest jednoznaczny. Poza tym, to nie ma być koniec podnoszenia cen OC.
– Jak podaje Polska Izba Ubezpieczeń podwyżki OC sięgnęły już 40 proc., a problem pozostał. Czyli więcej wpływa ze składek, ale też więcej jest wypłacanych odszkodowań – mówi poseł Adam Abramowicz (PiS), przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. – Tymczasem duża część Polaków musi używać samochodów. U mnie w okolicach Białej Podlaskiej są miejsca, gdzie nie jeździ dziś nic, żadne autobusy czy pociągi. Przedsiębiorcy, którzy zarabiają na chleb też przecież nie przestaną korzystać z samochodów. A przy takich stawkach i dalszych wzrostach ludzie po prostu przestaną auta ubezpieczać. Wtedy UFG będzie ich wykrywał, wysyłał komorników. Zaczną się tragedie – przewiduje.
Punkty karne to wyższa stawka OC
Dlatego parlamentarny zespół, któremu poseł Abramowicz przewodniczy, przygotowuje pakiet propozycji, które mają zatrzymać podwyżki OC. Jedną z nich będzie wiązanie wysokości cen polis z punktami karnymi, jakie na koncie ma kierowca. – Ubezpieczyciele twierdzą, że mogliby to robić już dziś, tylko system CEPiK, na który wydano setki milionów złotych wciąż nie działa – wskazuje Abramowicz. – A warto pamiętać, że składka na ubezpieczenie OC zawiera w sobie kwotę, która jest przeznaczana właśnie na CEPiK.
Zdaniem posła wiązanie OC z niebezpieczną jazdą kierowcy ma sens. – Takie sposoby są już stosowane w innych krajach – argumentuje i dodaje: – Gdy byłem w Kanadzie, moja kuzynka cały czas patrzyła na prędkościomierz samochodu i upominała mnie, bym czasem nie przekroczył prędkości jej samochodem, bo przez to będzie miała wyższą składkę ubezpieczenia.
Według nieoficjalnych informacji takim propozycjom przychylnie przyglądają się urzędnicy z Krajowej Rady BRD. Wśród ekspertów pojawiają się szacunki, że powiązanie niebezpiecznej jazdy ze stawkami OC mogłoby obniżyć liczbę wypadków i ofiar na polskich drogach nawet o 25 proc. A jeśli liczba wypadków spadłaby tam mocno, to również i ubezpieczyciele wypłacaliby dużo mniej odszkodowań.
Standard w zadośćuczynieniach
Wśród propozycji, które niebawem przedstawi Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego mają pojawić się także regulacje dotyczące wysokości zadośćuczynień przyznawanych po wypadkach. – W tych sprawach sędziowie zachowują się łagodnie mówiąc nieodpowiedzialnie. Potrafią przyznawać zadośćuczynienia po wypadku 25 osobom, argumentując, że np. strata wujka – choć nie mówię, że tak nie może być – spowodowała u kogoś depresję. We wszystkich krajach sumy zadośćuczynień są wystandaryzowane. Tego trzeba i u nas. I to też lepiej będzie dla poszkodowanych. Dziś nie wiedzą, ile pieniędzy dostaną. A tak będzie to jasne.
Łukasz Zboralski
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

„Jak się ma 300 KM, to się nie da nie zapierdalać”. Po kolizji współsprawca nie został ukarany. Policja poszła na łatwiznę

Rozbili nielegalne wyścigi koło Pabianic. W akcji śmigłowiec. Pięciu zatrzymanych

95 proc. pijanych drogowych morderców ma więcej niż 0,5 promila. Tymczasem „trzeźwe poranki” łapią skacowanych




