Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19

Społeczeństwo

Trzy razy nie zdasz na prawo jazdy, obowiązkowo lekcje z instruktorem. Nadchodzi zmiana

Opublikowano

-

Koniec z osobami, które po sto razy podchodzą do egzaminu na prawo jazdy. Ministerstwo Infrastruktury planuje, że po trzech nieudanych podejściach kursant musiałby wrócić na kilka lekcji do instruktora i zdać ponownie egzamin wewnętrzny. Jest już też raczej przesądzone, że egzaminy wewnętrzne w szkołach jazdy będą nagrywane tak, jak państwowe egzaminy. Przestaną więc być fikcją

Samochody egzaminacyjne WORD Warszawa. Fot. brd24.pl
Trzykrotne niezdanie egzaminu na prawo jazdy ma skutkować obowiązkowym powrotem na kilka godzin nauki do ośrodka szkolenia kierowców. Fot. brd24.pl

Przy okazji likwidowania placów manewrowych na egzaminach i zmianie sposobu układania pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy, przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury prowadzą konsultacje z przedstawicielami branży szkolenia i egzaminowania kierowców. Ci postulują głębsze zmiany polskiego systemu.

Szkoleniowcy zauważają, że skoro zmieni się egzaminowanie przyszłych kierowców, to musi też głęboko zmienić się ich szkolenie. Z nim jest poważny problem. Tajemnicą Poliszynela od lat w Polsce jest fakt, że nie wszystkie ośrodki szkolenia kierowców wyjeżdżają prawidłową liczbę godzin na zajęciach z kursantami. Często też egzaminy wewnętrzne w szkołach jazdy odbywają się tylko na papierze, a nie w rzeczywistości.

Nie zdasz? To wracasz do instruktora

Jak ustalił portal brd24.pl podczas ostatnich spotkań z urzędnikami resortu omawiano zmianę w sprawie terminu ważności ukończenia kursu na prawo jazdy oraz maksymalnej liczby podejść do egzaminu państwowego, po którym należy obowiązkowo skierować kursanta na dokształcenie w OSK.

Wstępne założenia mówią o tym, że po trzech niezdanych egzaminach praktycznych, kursant powinien wrócić do ośrodka szkolenia kierowców i odbyć tam minimum pięć godzin zajęć. Takie dokształcanie kończyłoby się egzaminem wewnętrznym, który ponownie potwierdzałby, że kandydat jest gotowy do tego, by próbować uzyskać prawo jazdy.

Środowiska szkoleniowe postulują też, by ukończenie kursu nauki jazdy nie gwarantowało możliwości podchodzenia do egzaminu państwowego latami. Nie ustalono jeszcze, jaki byłby czas „ważności” ukończenia kursu. Być może kandydat powinien zdać egzamin najwyżej 12 miesięcy po ukończeniu szkolenia.

Koniec fikcji, wewnętrzne egzaminy nagrywane

W tej sprawie zapewne mogą podnieść się głosy, że ośrodki szkolenia kierowców chcą wylobbować korzystna dla nich finansową zmianę. Wszak obowiązkowe dokształcanie po niezdanym egzaminie przynosiłoby im dodatkowe wpływy.

Jest jednak coś, co powinno uspokoić przyszłych kandydatów na kierowców. Te same środowiska domagają się jeszcze jednej, istotnej zmiany – chcą zakończyć fikcję egzaminów wewnętrznych w OSK.

Dziś wielu kursantów takiego egzaminu w ogóle nie zdaje. – Pan instruktor po prostu powiedział mi, że powinienem mieć egzamin wewnętrzny, ale że dobrze jeżdżę, to on sobie to tylko w dokumentach wpisze, a ja od razu mogę iś na egzamin – mówi brd24.pl 20-letni Marcin z Warszawy, który prawo jazdy zdał niecałe dwa lata temu.

Po zmianach egzamin wewnętrzny ma być nagrywany kamerami w środku pojazdu. Dokładnie tak samo, jak egzamin państwowy. Nie będzie więc można już puszczać kursantów na egzamin bez sprawdzenia w ośrodku, czy naprawdę są na to gotowi. – Mogę potwierdzić, że rozmowy na ten temat są prowadzone – mówi brd24.pl Tomasz Matuszewski, egzaminator, wicedyrektor WORD w Warszawie.

Informatorzy brd24.pl wskazują, że ta zmiana jest już właściwie przesądzona. Nie oponuje nikt w środowisku kształcenia kierowców i urzędnicy resortu także uważają, że musi wejść w życie.

Dodatkowe rozmowy dotyczące zabezpieczenia młodych kursantów toczą się wokół stworzenia cyfrowego profilu kandydata na kierowcę. W nim można by odnotowywać (GPS, przebieg samochodu) np. czy kursanci rzeczywiście odbywali godziny jazdy, za które zapłacili w ramach kursu.

Łukasz Zboralski