Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 277
  • Ranni w wypadkach - 4666
  • Kierowcy po alkoholu - 20933
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 38.39
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.66
  • Średnia liczba rannych dziennie: 44.87
  • Zabici w wypadkach - 277
  • Ranni w wypadkach - 4666
  • Kierowcy po alkoholu - 20933
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 38.39
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.66
  • Średnia liczba rannych dziennie: 44.87

Rozmowy i opinie

Maciej Wroński: Quo vadis Ministrze?

Opublikowano

-

Widzimy jasno, że formalizm, który od wielu lat cechuje obecny system szkolenia i egzaminowania kierowców, jest ślepą uliczką

Maciej Wroński, prezes związku Transport i Logistyka Polska Fot. TLP
Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska

Zapowiedziana przez Ministra Infrastruktury likwidacja placów manewrowych, jako miejsca, gdzie przeprowadzana jest część zadań egzaminacyjnych dla osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, odbiła się szerokim echem w krajowych mediach. Minister zapowiedział także likwidację Komisji Weryfikacyjnej, która zajmuje się pytaniami używanymi podczas teoretycznej części egzaminu państwowego na prawo jazdy. I niezależnie od prawdziwych (lub sugerowanych przez niezbyt życzliwych ministrowi komentatorów) przyczyn tego działania, należy trzymać kciuki, aby się ono udało. Te zapowiedziane działania są bowiem krokiem w dobrym kierunku. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.

I niestety nie wiemy, jakie szczegółowe rozwiązania zaproponuje resort transportu w zakresie sprawdzania umiejętności wykonywania manewrów, a także w zakresie zarządzania testami sprawdzającymi wiedzę teoretyczną osób ubiegających się o prawo jazdy. Oby były to ciekawe propozycje. I w tym miejscu prosi się wręcz, aby zmiany nie ograniczały się wyłącznie do tych dwóch zapowiedzianych kwestii.

Podstawowym działaniem powinna być głęboka reforma systemu szkolenia. Wydaje się, że najwyższy czas odejść od szczegółowego określania sposobu i formy, w jakiej powinno być prowadzone szkolenie. Dziś w szkoleniu nie ma miejsca na jakiekolwiek innowacje podejmowane z własnej woli przez przedsiębiorców prowadzących OSK i ich instruktorów. Każda zmiana lub próba wyjścia poza określony schemat może się skończyć zamknięciem ośrodka lub odebraniem indywidualnych uprawnień do nauczania. Sytuacja przypomina średniowieczne rzemiosło, gdzie próby innowacji i odejścia od cechowych regulacji kończyły się bardzo źle dla próbujących wyjść poza obowiązujące schematy osób. Dlatego uważam, że prawo powinno się koncentrować wyłącznie na regulacjach zapewniających bezpieczeństwo szkolonych osób oraz innych uczestników ruchu drogowego, a także na minimalnych wymaganiach wobec osób prowadzących szkolenia w zakresie ich kwalifikacji. I tyle. Inne kwestie niezwiązane z bezpieczeństwem powinny być pozostawione jako uregulowane w bardzo ogólny sposób.

To egzamin powinien weryfikować pracę ośrodka szkolenia i zatrudnionych tam instruktorów. Dzisiaj widzimy bowiem jasno, że formalizm, który od wielu lat cechuje obecny system, jest ślepą uliczką. A wprowadzony, rzekomo w celu poprawy jakości szkolenia, informatyczny nadzór każdej podejmowanej w ośrodku szkolenia kierowców czynności zapewnił jedynie zarobek dostawcy tej informatycznej usługi. W efekcie mamy potężnie rozbudowane regulacje, jeden z najbardziej sformalizowanych i zinformatyzowanych systemów nadzoru szkolenia i gorzej niż marne wyniki procesu dydaktycznego. Obawiam się jednak, że interesy takich graczy, jak potężna państwowa spółka, stojący w cieniu międzynarodowy koncern informatyczny, zaprzyjaźnieni z tymi podmiotami dostawcy pomocy dydaktycznych, a także bojące się zmian ośrodki szkolenia kierowców, sprawią, że utworzy się wspólny front tych podmiotów w obronie status quo. Stawią one bardzo mocny opór przeciwko głębszym zmianom w obszarach, w jakich od lat działają i dobrze zarabiają.

Dopełnieniem zmian w szkoleniu powinna być gruntowna reforma egzaminu państwowego. Aby była ona możliwa, potrzebna nam jest przede wszystkim wiedza, co powinno być sprawdzane. I to wiedza oparta na mocnej podstawie, określającej nie tylko obowiązujące zasady ruchu drogowego, ale przede wszystkim określającej wymagane zasady zachowania się kierowcy, poczynając od techniki jazdy, obserwacji, rozpoznawania zagrożeń, zachowania w sytuacjach awaryjnych, defensywnej postawy etc.. Dziś nie ma ani jednego dokumentu, który szczegółowo określałby te wymagania. I dopiero wtedy można zacząć określać kryteria oceny, treść pytań egzaminacyjnych i warunki, w jakich powinien być przeprowadzany egzamin.

Maciej Wroński

Autor jest prezesem Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska, był dyrektorem Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Transportu i krajowym konsultantem ds. BRD w Krajowej Radzie BRD