Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19
  • Zabici w wypadkach - 372
  • Ranni w wypadkach - 6395
  • Kierowcy po alkoholu - 28157
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 42.4
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2.86
  • Średnia liczba rannych dziennie: 49.19

Filmy

Rejestrator samochodowy z asystentem jazdy. Zaskakujące DDPAI Z60 Pro 

Opublikowano

-

Przetestowaliśmy chiński rejestrator samochodowy, który nagrywa z trzech kamer. DDPAI Z60 Pro ma coś więcej niż rozdzielczość 4K w głównej kamerze – ma też wbudowany własny ADAS, czyli nowoczesny system wspierania kierowcy. Czy to się może sprawdzić?

Od dawna zastanawiałem się nad samochodowym rejestratorem. Bo tak, jak wielu z Was, zdarzają mi się na drodze sytuacje z drogowymi piratami i filmowe dowody mogłyby pomóc okiełznać wielu z nich. Oczywiście, myślałem nad kamerą i z innego powodu – żeby pokazywać, jak należy zachowywać się w ruchu drogowym i jak drogę poprawnie obserwować.

Tak się złożyło, że BRD24.pl zaproponowano test rejestratora DDPAI Z60 Pro. Dzięki temu, moje drugie zadanie – edukacyjne – już zacząłem realizować. Ale po kolei.

DDPAI Z60 Pro – czyli właściwie co?

Do testów dostaliśmy sprzęt zapakowany w jedno pudełko, ale w środku znajdowały się oddzielne opakowania zawierające kilka elementów. Jest to kamera przednia, kamera tylna oraz – co nie tak bardzo typowe – trzecia kamera, rejestrująca to, co dzieje się we wnętrzu pojazdu. To nie wszystko. Jest jeszcze karta sim z modemem, który pozwala na łączenie się z Internetem. No i jest także kable do łączenia wszystkiego, w tym kabel pozwalający wetknąć zasilanie kamerek wprost do tablicy z bezpiecznikami pojazdu.

Zacznijmy od końca. Zestaw do połączenia Internetowego pozwala kamerce przesyłać zarejestrowane zdarzenia prosto do chmury. Czy to przydatne? Jeśli wziąć pod uwagę, że zaparkujecie samochód daleko od miejsca, w które się wybieracie – to bardzo. Bo w trybie parkingowym kamera odnotuje uderzenie w Wasze auto, aplikacja wyśle powiadomienie na telefon, a filmik ze zdarzenia od razu zobaczycie. Można więc np. od razu powiadomić służby o kimś, kto będzie uciekał po kolizji.
Ponieważ dostępna jest geolokalizacja, można nawet ustawić na mapie obszar, po przekroczeniu którego, kamera automatycznie wyśle alarm na smartfona właściciela.

To może być też ciekawe na przykład dla rodziców pożyczających auto nastolatkom. Można z telefonu połączyć się z kamerą i mieć na żywo podgląd tego, co na drodze robi kierowca i jak wygląda jego trasa.

„Take photo”. I co się nagrało?

Instalacja całego zestawu jest prosta. Da się to zrobić nawet bez szczegółowej instrukcji. Wystarczy przytwierdzić główną kamerę na przedniej szybie, dodać rozgałęźnik i podłączyć do niej także kamerę rejestrującą wnętrze, którą ja umieściłem także na przedniej szybie. Oddzielnym złączem podłącza się długi kabel do poprowadzenia aż do tylnej szyby. Wtykamy zasilanie i gotowe.

Dzięki podstawowym kamerom DDPAI Z60 PRO można zarejestrować to, co dzieje się przed pojazdem i za nim. Trasa nagrywana jest w pętli w postaci minutowych filmików. Ile ich się zmieści zależy od tego, jakie karty microSD włożycie do kamery głównej. Przy nagrywaniu 4K (3840*2160@30fps) pamięci trochę potrzeba, ale rejestrator obsługuje karty do pojemności 512 GB. Sam ma wbudowane 32 GB pamięci. Nie musicie martwić się o nagranie parkingowej obcierki, gdy akurat zabraliście kartę, by zgrać filmy w domu. Przy okazji – po pierwsze, mogą być w chmurze, ale gdy nie są, kamera ma możliwość połączenia się ze smartfonem przez WiFi 5GHz. To dziecinnie łatwy sposób, by od razu w samochodzie przejrzeć i pobrać na telefon zdjęcia i filmy.

Obie kamery – według producenta – mają Starvis czyli flagowe sensory Sony stosowanych w wideorejestratorach, co ma pozwalać na rejestrowanie obrazu z dobrym wyróżnieniem szczegółów także np. podczas wjazdu do tunelu, czy w warunkach gorszego oświetlenia.

Ważna uwaga: nagrywanie wyzwala się komendą „take photo”, można też stuknąć palcem w rejestrator. Jednak najpierw trzeba w ustawieniach kamery w aplikacji zmienić to, by nagrywała wówczas krótki film, a nie tylko zapisywała zdjęcie. To zrozumiałem dopiero po kilku trasach, gdy postanowiłem zgrać nagrania i pokazać Wam kilku drogowych piratów… No cóż, Ci uniknęli kary i ostracyzmu. Następnych już nie stracę.

Jak to nagrywa? Znakomicie! Główna kamera w dzień w jakości 4K pozwala na nagranie naprawdę bardzo szczegółowego obrazu (pamiętajcie, że wgrany film na youtube jest w gorszej jakości, niż oryginalna).

Tak należy dojechać do przejścia dla pieszych: Trzeba jechać na tyle wolno i ostrożnie, by zobaczyć, co zrobią na wąskim chodniku. Wówczas ma się czas, by ustąpić im pierwszeństwa, zanim postawią stopę na pasach, do czego obliguje nas polskie prawo.

I jeszcze jedna sytuacja, w której udało się zarejestrować odpowiednie zachowanie kierowcy i zupełnie nieodpowiednie zachowanie rowerzysty. Kierowca skręcający w drogę poprzeczną musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost – w tym wypadku drogą dla rowerów. Autor nagrania z daleka widzi rowerzystę zbliżającego się do przejazdu i czeka, zanim skręci. Tymczasem – jak widać z ujęcia z tylnej kamery DDPAI Z60 PRO, drugi z rowerzystów wyjechał na to skrzyżowanie z drogi podporządkowanej nie ustępując kierowcy. Podniósł rękę w geście przeproszenia… Potem popełnił kolejne wykroczenie. Powinien jechać jezdnią, ale wjechał nieprawidłowo na chodnik.

Z tych dwóch filmów można wywnioskować, że DDPAI Z60 PRO nagrywa w bardzo dobrej jakości z obu kamer.

Jak to wygląda w nocy? Trochę gorzej. Nagrania są jednak nadal na tyle wyraźne, że doskonale widać pojazdy, kolory i marki, a nawet tablice rejestracyjne. To w zupełności powinno wystarczyć, do wykorzystania takiego nagrania np. jako dowód w sądzie po wypadku czy kolizji.

Oto mała kompilacja nagrań w trudniejszej widoczności – pochmurny poranek oraz kilka ujęć z nocy. W jednym zauważycie na pewno manewr, za który należy się mandat…

No to na koniec jeszcze krótkie spojrzenie na kamerę wewnętrzną, monitorującą kabinę auta. Nagrywanie samego siebie w podróży to mało ciekawy pomysł. Widać jednak wyraźnie, że wewnętrzna kamera może nagrać to, co wydarzy się z boku samochodu. Zatem w połączeniu z dwiema kamerami obejmującymi przód i tył, może stanowić uzupełniające źródło dowodowe na temat zdarzenia na trasie.

ADAS, czyli wspomaganie kierowcy oraz… zabawa?

DDPAI Z60 PRO ma jednak coś jeszcze, oprócz kamer. I to coś może być przydatne dla tych, którzy jeżdżą samochodami niewyposażonymi jeszcze w nowoczesne systemy wspomagania kierowcy. A przecież aut bez radarów lidar i kamer jest na naszych drogach zdecydowana większość.

Każdy kierowca posiadający ten rejestrator, może odpalając aplikację w komórce połączyć się z kamerą i w smartfonie mieć na żywo obraz z rozmaitymi ostrzeżeniami. Sprawdziłem, system ostrzega np. o potencjalnej kolizji i daje też znak, gdy samochody przed nami zaczną ruszać. Wskazuje też w czasie rzeczywistym inne pojazdy, ich prędkość i odległość do nich. Choć trzeba przyznać, że te rzeczy są już mało czytelne w komórce i skupianie się na nich nie byłoby bezpieczne.

Wydaje się, że tak rozbudowane wyświetlanie z wykorzystaniem AI ma jednak dodatkowy sens dla producenta. Otóż można nagrywać sobie takie przejazdy. Tylko, komu to potrzebne? I czy nie kusiłoby młodych kierowców do tego, by nagrywać swoje drogowe „wyczyny”. Oby nie…

Ile za takie cudo?

Podsumowując: jakość nagrań tego rejestratora stoi na naprawdę wysokim poziomie. Jego rozbudowane funkcje (w tym parkingowa) mogą potencjalnie zapewniać ochronę w sytuacjach, gdy kierowca będzie musiał udowodnić, kto po zderzeniu naprawdę był winny. To także świetne narzędzie dla tych, którzy chcą pomóc usuwać z dróg agresywnych i łamiących prawo kierowców. Nagrania z DDPAI Z60 PRO mogą stanowić dobry dowód dla policji.

I teraz pora na jedną z najbardziej zaskakujących rzeczy. Ten najbardziej rozbudowany zestaw (3 kamery, modem do łączności z siecią, okablowanie, złącze do bezpieczników) można kupić obecnie na AliExpress za 1466 zł. To całkiem niezła cena sprzętu, który oferuje tyle możliwości.

Oczywiście można zacząć kompletować ten sprzęt po kolei. Podstawa dla mnie, czyli zestaw dwóch kamer (tył i przód) kosztuje obecnie na AliExpress zaledwie 407 zł. W porównaniu do cen innych rejestratorów, Chińczycy licytują tu bardzo ostro.

ZESTAW DWÓCH KAMER (PRZÓD I TYŁ) MOŻNA KUPIĆ TU —> LINK

SKLEP PRODUCENTA DDPAI Z60 PRO MOŻNA ODWIEDZIĆ TUTAJ —> LINK

Test przeprowadziliśmy niezależnie, jednak zaznaczamy, że jest to materiał sponsorowany przez DDPAI, które udostępniło nam rejestrator (nie ingerując w treść recenzji i jej wydźwięk)

luz