„Latanie bokiem” po publicznej drodze czy jazda motocyklem na jednym kole od dziś karane są autonatycznym zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące
Driftujący samochód fot. Dariusz Sankowski/Pixabay
Od końca stycznia „drift” jest już sklasyfikowany w polskich przepisach jako oddzielne wykroczenie „celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg lub doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią choćby jednego koła”.
Za taki zachowanie kierowca otrzymuje 10 punktów karnych i minimum 1,5 tys. zł grzywny. Chyba, że drift stwarza jednocześnie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym – wówczas kara to 12 punktów karnych i minimum 2,5 tys. zł.
To wykroczenie objęte jest recydywą. Jeśli kierowca zrobi coś takiego ponownie w ciągu dwóch lat, grzywna będzie podwójna.
Od dziś dodatkowa kara: utrata prawa jazdy
30 marca 2025 r. w życie wchodzi kolejna część przepsów zaostrzających kary wobec kierowców. Od dziś driftowanie kończyć będzie się nie tylko punktami karnymi i grzywną. Za tego rodzaju zachowania prawo jazdy będzie zatrzymywane na trzy miesiące. Tak samo, jak przy dużych przekroczeniach prędkości.