Marek Kubik, wójt gminy Niedźwiada, stracił prawo jazdy. W grudniu został złapany na prowadzeniu pojazdu, gdy miał w organizmie ponad promil alkoholu. Sprawę ujawnił „Dziennik Wschodni”
Marek Kubik, wójt gminy Niedźwiada Źródło: Facebook/Gmina Niedźwiada
Samorządowiec z gminy Niedźwiada (powiat lubartowski) został zatrzymany do kontroli drogowej 20 grudnia 2025 r. w Tyśmienicy. Marek Kubik prowadził osobowego forda. Wydmuchał w policyjny alkomat ponad promil alkoholu.
Lokalny polityk stracił prawo jazdy, a sprawą przestępstwa – prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości – zajęła się Prokuratura Rejonowa w Parczewie.
Chciał uniknąć skazania. Prokurator nieugięty
Jak ujawniły lokalne media, mecenas reprezentujący wójta zwrócił się do prokuratury, by sporządziła wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Przekonywał, że samorządowiec nie był wcześniej karany. Zaproponował, że Marek Kubik zapłaci 5 tys. zł grzywny i przyjmie jako karę zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – z wyjątkiem prawa do jeżdżenia ciągnikiem.
Gdyby prokuratura przystała na taką opcję, Kubik nie straciłby stanowiska w samorządzie – bo nie byłby prawomocnie skazany za przestępstwo. Mógłby też dalej kandydować w wyborach powszechnych.
Jednak śledczy z Parczewa się nie ugięli. 19 stycznia tego roku skierowali do sądu akt oskarżenia. Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim.