Kobieta w Łodzi przechodziła przez ulicę poza przejściem dla pieszych. Zahaczyła torbą o hak holowniczy auta. A kierowca jechał, bo miał zielone światło. Skończyło się w przykry sposób
Jeden z taksówkarzy zarejestrował w Łodzi niecodzienne zdarzenie drogowe. Na ul. Jaracza przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi piesza postanowiła przejść przez jezdnię obok przejścia dla pieszych. Dla kierowców właśnie zmieniało się światło na zielone, takie wejście na jezdnię było więc ryzykowne.
Na nieszczęście, kobieta zahaczyła swoją torebką o hak holowniczy pojazdu, za którym przechodziła. Kierowca ruszył. Piesza nie zamierzała puścić swojej torby i w efekcie przewróciła się na jezdnię. A kierowca nieświadomy niczego odjechał ciągnąc za sobą jej własność.
Kiedy można przejść poza „zebrą”?
Zgodnie z polskim prawem pieszy może legalnie przekroczyć jezdnię, gdy odległość do najbliższego przejścia jest mniejsza niż 100 m. Może także przekroczyć jezdnię na skrzyżowaniu.
W tych przypadkach nie ma pierwszeństwa przed samochodem i powinien wybrać moment przekroczenia jezdni tak, by nie spowodować zagrożenia w ruchu drogowym.
Uwaga! Nie dotyczy to sytuacji, gdy jezdnię próbuje przekroczyć osoba niepełnosprawna używająca specjalnego znaku lub osoba o widocznej niesprawności ruchowej. Wówczas to kierowca ma obowiązek zatrzymać pojazd i umożliwić jej przejście nawet wówczas, gdy nie ma przejścia dla pieszych.
Kierowca musi ustąpić też pieszemu przekraczającemu jezdnię poza „zebrą”, gdy skręca w drogę poprzeczną, a pieszy przechodzi przez jezdnię drogi, w którą kierowca zamierza wjechać.
bz