Społeczeństwo
Następca Majtczaka publikuje szalone przejazdy w okolicy Warszawy. Bezkarny?
Opublikowano
53 minuty temu-
przez
Andrzej ŁapaWyprzedzanie pasem awaryjnym, ogromne prędkości, slalom między samochodami i driftowanie na ulicach. Tiktoker Radosław S. w BMW o mocy blisko 500 KM od ponad roku wrzuca do sieci to, jak łamie prawo zagrażając innym na drodze. Zamiast utraty prawa jazdy ma „sławę” – jego filmy odtwarzane są setki tysięcy razy. Służby do tej pory się nim nie zajęły

Hubert B. właśnie zabił w Krakowie rodziców małego dziecka, Sebastian Majtczak wciąż zeznaje podczas rozprawy po wypadku, w którym zabił całą rodzinę, a w sieci nie brakuje kierowców, którzy mogą spowodować kolejną taką tragedię.
Na TikToku i YouTube od ponad półtora roku swoje „wyczyny” za kierownicą publikuje kierowca BMW M2 G87 o mocy 480 KM. Jak ustaliła redakcja brd24.pl, za kontem „Ligusia69” stoi Radosław S.
Publicznie chwali się takimi zachowaniami jak wyprzedzanie pasem awaryjnym na autostradzie, przeciskanie się między samochodami, gwałtowne zmiany pasa wykonywane w ostatniej chwili, jazdę z ogromnymi różnicami prędkości względem innych pojazdów oraz próby driftowania na drogach publicznych.
To wszystko nagrywa w normalnym ruchu ulicznym, między ludźmi, którzy po prostu jadą do pracy, domu czy wiozą swoje dzieci.
@ligusia69 No cóż, warto patrzeć w lusterka. Pełen film z tego przejazdu już dziś na yt.
Licznik lepiej zamazać
Cała otoczka nagrań wygląda jak próba stworzenia wizerunku ulicznego kierowcy wyścigowego. Radosław S. prowadzi samochód w sportowych rękawicach.

Na części filmów prędkościomierz został zablurowany tak, aby policja nie mógła łatwo ustalić, z jaką dokładnie prędkością porusza się samochód. Godzina na wyświetlaczu CarPlay także została zmieniona.
Autor nagrań w sieci kpi ze służ i prawa. Pisze komentarzach, że wszystko robi „zgodnie z przepisami” i że nikt niczego mu nie udowodni. Jednemu z widzów ujawnił też swój sposób na rzekomą bezkarność – czeka z publikacją materiałów: „trochę przeczekam aż się w pełni przedawnią i będą wlatywały.”.
Na prostej każdy może być kierowcą wyścigowym
Internetowy wizerunek kierowcy świetnie radzącego sobie z mocnym samochodem zaczyna wyglądać znacznie mniej imponująco, gdy samochód przestaje jechać prosto. Na jednym z nagrań Radosław S. próbuje zadriftować BMW na skrzyżowaniu. Niewiele brakuje, aby samochód po nieudanej próbie znalazł się na chodniku.
@ligusia69 musiałem śmietka wyrzucić i mi się nie chciało iść
Internetowy poklask
Radosław S. – w Internecie jako Ligusia69 – nie jeździ tylko dla siebie. Jeździ także dlatego, że rzeczywiście zdobywa w sieci poklask. Wielu ludzi ogląda to, jak stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia innych i… namawia go do kolejnych takich przejazdów. Pod filmami pojawiają się komentarze: „Proszę rób dłuższe filmy z tego”, „więcej takich i świat byłby piękniejszy”, „Szacunek ode mnie, mało teraz takich ludzi się na drogach zrobiło i nudno” – a to tylko część z nich.

Kilka lat temu podobną sławę zdobył Robert N. pseudonim „Frog”. Wobec niego polskie państwo okazało się bezsilne. Sędzia Agata Pomianowska posiłkując się opinią biegłego uznała, że w kluczowych momentach panował nad kierownica, nie stwarzał więc zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym.
Czy po latach polskie służby i państwo także okażą się bezsilne wobec Radosława S.? Czy zareagują dopiero wówczas, gdy doprowadzi do tragedii?
Andrzej Łapa



