Oskarżonemu o spowodowanie tragedii na autostradzie A1 synowi łódzkiego biznesmena cofnięto zgodę na rozmowy telefoniczne z rodziną. Ujawnił to dziś na rozprawie prokurator Aleksander Duda
Prokurator Aleksander Duda. Z lewej – mec. Łukasz Kowalski, pełnomocnik rodzin ofiar wypadku Fot. Łukasz Zboralski/brd24
Podczas procesu przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim Sebastian M. wygłosił dziś długie oświadczenie. Zarzucał w nim m.in. prokuraturze działanie na polityczne zlecenie, manipulację dowodami. [CZYTAJ CAŁE WYSTĄPIENIE SEBASTIANA M.]
Jego obrońca mec. Katarzyna Hebda domagała się na koniec rozprawy uchylenia tymczasowego aresztu. Próbowała przekonać sędzię Renatę Folkman, że na skutek podnoszonych przez nią wątpliwości, nie ma już przekonujących dowodów na to, iż Sebastian M. jest winny spowodowania wypadku. Jej zdaniem wraz z postępem procesu ubywa też przesłanek, że nastąpi mataczenie w sprawie, skoro świadkowie zostali już przesłuchani. Dodawała, że nie istnieje też obawa, że jej klient ucieknie z kraju.
– Jaki mój klient miałby interes w ucieczce, kiedy on jest pozbawiony wolności prawie rok, cały ten hejt już się wylał, na niego, na jego rodzinę, na mnie też. Po co miałby się teraz na to narażać? – pyta mecenas Hebda.
Prokurator o „dziwnych rozmowach”
Prokurator Aleksander Duda nie zgodził się z wnioskiem o zamianę tymczasowego aresztu na poręczenie majtkowe i dozór policji.
Przekonywał, że mimo sugestii obrony, opinie biegłych w sprawie tego wypadku są spójne i tworzą całość wraz z innymi dowodami.
W pewnym momencie odniósł się do tego, czy Sebastian M. nie będzie chciał już uciekać przed wymiarem sprawiedliwości, czy nie będzie mataczył. Stwierdził, że w świetle obecnej sytuacji jest to zupełnie nieprzekonujące i ujawnił, że oskarżonemu cofnięto – już w trakcie trwania procesu – pozwolenie na rozmowy telefoniczne z rodziną.
– Podczas tych rozmów powoływano się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości, w dyplomacji. To były dziwne rozmowy. Rodzaj próby przekonywania oskarżonego, że może kraj opuścić i odbędzie się to za czyjąś zgodą – mówił w sądzie prokurator Duda. – Na pewno jednak nie będzie na to zgody prokuratury – podkreślił.
Sędzia przedłuża areszt
Sędzia Renata Folkman przedłużyła tymczasowy areszt Sebastianowi M. aż do 1 października. Szarża obrony ją nie przekonała. Uznała, że nadal istnieje duże prawdopodobieństwo, że popełnił on przestępstwo spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Istnieje też obawa, że ucieknie z kraju – bo w ten sposób zachował się podczas śledztwa.