Podczas wywiadu prowadzonego w samochodzie minister sprawiedliwości nie ustąpił pieszej wkraczającej już na pasy. Waldemar Żurek stwierdził, że nie będzie uchylał się od odpowiedzialności, ale zaznaczył, że ostateczna ocena tego, co zrobił na drodze, należeć będzie do policji
Jak wskazywaliśmy w brd24.pl na opublikowanym dziś w sieci filmie z udziałem ministra sprawiedliwości widać, jak nie ustępuje pieszej, która już wkraczała na przejście. Waldemar Żurek prowadził samochód i jednocześnie odpowiadał na pytania prowadzącego kanał youtubowy „Duży w maluchu”.
W pewnym momencie yotuber ostrzegał kierującego ministra słowami „Uwaga!”, ale ten nie zareagował i skręcając w drogę poprzeczną przejechał przez pasy, na które już wchodziła kobieta. Minister dopytywał, co takiego się stało, a gdy youtuber odpowiedział, że prawie przejechał po pieszej, Waldemar Żurek odpowiedział, że była „jeszcze daleko”.
Po nagłośnieniu tej sprawy przez media, minister sprawiedliwości odniósł się do niej w portalu X. Nie przyznał się do winy. Uznał, że decyzję powinna wydać policja. Zaznaczył jednak, że jeśli uzna go winnym wykroczenia, to nie będzie uchylał się od kary. Za nieustąpienie pieszemu wchodzącemu na przejście policyjny taryfikator przewiduje 1500 zł grzywny i 15 punktów karnych.
Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do Policji.
Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa.
Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności. https://t.co/XxOCsuGpAq