Dziś rano kierowca na Dolnym Śląsku został ukarany przez drogówkę za przekraczanie prędkości. 10 minut później służby jechały mu na pomoc, bo jadąc za szybko wypadł z drogi i uderzył w drzewo
30-letni kierowca jechał za szybko, dostał mandat, a chwilę później sam zgotował sobie większą karę – został ranny po tym, jak wypadł z drogi w drzewo Fot. Policja
Ta sprawa pokazuje, że nad niektórymi na drodze trudno zapanować. I nawet system represji nie zawsze od razu zmienia ich zachowania.
Dziś rano, około godz. 8.20. policjanci w Złotym Stoku zatrzymali kierowcę osobowej Hondy, który przekraczał dopuszczalną prędkość o 20 km/h. Został ukarany mandatem.
10 minut później policja i straż dostały wezwanie do wypadku drogowego na trasie pomiędzy Kamieńcem Ząbkowickim a Złotym Stokiem. Kierowca jechał za szybko, wypadł z drogi i uderzył w drzewo.
Okazało się, że to ten sam 30-latek, który przed chwilą dostał mandat za przekraczanie prędkości. Mężczyźnie udzielono pomocy i orzetransportowano go do pobliskiego szpitala.