Społeczeństwo
Ukrainiec na światłach namawiał do wyścigu na ulicy… policjantów w nieoznakowanym radiowozie
W Sosnowcu pijany Ukrainiec prowokował kierowcę na sąsiednim pasie do wyścigu. Trafił na drogówkę w nieoznakowanym radiowozie. Na koniec chciał im jeszcze wręczyć łapówkę
Opublikowano
8 lat temu-
przez
luzW Sosnowcu pijany Ukrainiec prowokował kierowcę na sąsiednim pasie do wyścigu. Trafił na drogówkę w nieoznakowanym radiowozie. Na koniec chciał im jeszcze wręczyć łapówkę

Fot: publicdomainpictures.net
Prowokowanie do wyścigów na ulicy jest samo w sobie tak głupie (i niebezpieczne), że trudno to przebić. Udało się to jednak jednemu Ukraińcowi, który na światłach w Sosnowcu odliczał w kierunku kierowcy na sąsiednim pasie „Adin, dwa, tri!!!” i gdy zapaliło się zielone, ruszył z piskiem opon swoją ładą.
Samochód na sąsiednim pasie pojechał za nim, ale z kogutem. Bo był to nieoznakowany radiowóz katowickiej policji. Gdy zatrzymali kierowcę „wyścigowej” łady, zbadali jego trzeźwość. Miał blisko dwa promile alkoholu. Odpowiadałby już więc nie tylko za próbę wyścigu, ale i za jazdę po pijanemu, gdyby… nie zaproponował jeszcze mundurowym łapówki. Oferował 400 zł za puszczenie go bez sankcji.
Został zatrzymany, a prokurator, po przedstawieniu mu zarzutów za korupcję i kierowanie w stanie nietrzeźwym, objął go również policyjnym dozorem. 21-latek może teraz trafić do więzienia na 8 lat.
red
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Kierowca Porsche zabił na w Poznaniu na pasach 21-latkę, bo ścigał się z innym. Obaj z zarzutami za nielegalny wyścig i śmierć

„Jak się ma 300 KM, to się nie da nie zapierdalać”. Po kolizji współsprawca nie został ukarany. Policja poszła na łatwiznę

Pijana Ukrainka prawie wypadła z mostu w Międzylesiu. Karę dostał też jej pasażer z Gruzji




