Pod Warszawą doszło do zderzenia na drodze ekspresowej po tym, jak jeden z kierowców stanął na lewym pasie. Do sieci trafiło nagranie wypadku. Widać na nim też, że stojące auto minęły dwa radiowozy, policjanci nie zareagowali
Do tego zdarzenia doszło we wtorek (16 grudnia) na trasie ekspresowej S7 w okolicy miejscowości Zgorzała. Kierowca BMW najechał na tył osobowego volvo. Kierujący volvo został ranny i przewieziono go do szpitala. Trasa była zablokowana przez kilka godzin.
Stanął na lewym pasie, policja przemknęła bez reakcji
Do sieci trafiło nagranie z kamer monitoringu, które obejmowały tę część drogi S7. Na filmie widać, że – z nieustalonych do tej pory powodów – kierowca białego volvo jadąc lewym pasem hamował, a potem po prostu zatrzymał auto.
W tym czasie obok zatrzymanego pojazdu przejechało kilka innych samochodów, w tym dwa radiowozy policji. Funkcjonariusze nie zareagowali na tę niebezpieczną sytuację.
Chwilę później kierowca BMW nadjechał i z dużą prędkością uderzył w stojące volvo.
bz