Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 806
  • Ranni w wypadkach - 14845
  • Kierowcy po alkoholu - 58071
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 54.42
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.4
  • Średnia liczba rannych dziennie: 62.64
  • Zabici w wypadkach - 806
  • Ranni w wypadkach - 14845
  • Kierowcy po alkoholu - 58071
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 54.42
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.4
  • Średnia liczba rannych dziennie: 62.64

Społeczeństwo

Pierwsze śledztwo w sprawie nielegalnych wyścigów utknęło. Fiasko nowego prawa?

Opublikowano

-

Nielegalne wyścigi stały się w polskim prawie przestępstwem. Popełnili je dwaj kierowcy w Bydgoszczy. Po czterech miesiącach policja ustaliła jedynie właścicieli tych pojazdów. Czy w ogóle polskie organa ścigania dadzą radę stawiać sprawców przed sądami?

Od tego roku w polskim Kodeksie karnym dodano nowy typ przestępstwa określany jest jako „nielegalny wyścig”. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

„Art. 115 § 26 k.k.
Nielegalnym wyścigiem pojazdów mechanicznych jest:
1) rywalizacja kierujących co najmniej dwoma pojazdami mechanicznymi w ruchu lądowym, w szczególności z zamiarem pokonania odcinka drogi w jak najkrótszym czasie, z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym;”

Dokładnie to na drodze zrobiło dwóch kierowców, których 12 kwietnia w Bydgoszczy nagrał samochodowy rejestrator. Na filmie widać, że kierowcy urządzili sobie nielegalny wyścig w centrum miasta.

Kierowca BMW na toruńskich numerach oraz kierowca czarnego mercedesa z warszawską rejestracją, zatrzymali się na pasach ruchu na ulicy Jagiellońskiej, na wysokości Poczty Głównej. Prawdopodobnie coś ustalali, bo widać, że okno kierowcy mercedesa jest otwarte. Nagle, po całkowitym zatrzymaniu się – które nie wynikało z warunków ruchu, bo droga przed nimi była pusta – ruszyli rozpędzając się do dużej prędkości. Po chwili, po przejechaniu ronda Jagiellońskiego, zrobili to samo. Stanęli na sąsiednich pasach ruchu i nagle ruszyli ścigając się z sobą.

Cztery miesiące po wszczęciu postępowania: efektów brak

Po nagłośnieniu tej sprawy przez brd24.pl zajęli się nią policjanci z Bydgoszczy.

„W tej sprawie policjanci z Komisariatu Policji Bydgoszcz-Śródmieście prowadzą postępowanie w kierunku art. 178c Kodeksu karnego” — poinformowała brd24.pl nadkom. Lidia Kowalska z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.

Portal brd24.pl próbował dowiedzieć się, czy wniosek o ukaranie kierowców został już skierowany do sądu. Nic takiego nie nastąpiło. Okazało się, że bydgoska policja ma kłopoty w tym postępowaniu i zwróciła się o pomoc prawną do warszawskiej centrali.

Jedynym, co udało się policjantom przez cztery miesiące, to ustalić właścicieli obu pojazdów.

Taki sam problem, jak z fotoradarami?

Wszystko wskazuje na to, że przepisy karne o „nielegalnych wyścigach” mogą natrafiać na ten sam kłopot, jak przepisy dotyczące wykroczeń. Chodzi o ustalenie rzeczywistych kierujących, których – na przykład jak na filmie z Bydgoszczy – wizerunków nie utrwalono.

By móc ukarać kierowcę mandatem z fotoradaru, trzeba go ustalić. Na tym od kilkunastu lat potyka się fotoradarowa służba i tak przedawnia się połowa mandatów za prędkość. Kierowcy często podają zmyślone nazwiska osób zza wschodniej granicy i pozostają bezkarni. Postępowania są umarzane.

Czy tak samo stanie się w sprawie rejestrowanych przez innych kierowców nielegalnych wyścigów?

Łukasz Zboralski

Czytaj dalej
Reklama