Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 814
  • Ranni w wypadkach - 14931
  • Kierowcy po alkoholu - 58306
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 54.52
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.42
  • Średnia liczba rannych dziennie: 62.74
  • Zabici w wypadkach - 814
  • Ranni w wypadkach - 14931
  • Kierowcy po alkoholu - 58306
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 54.52
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.42
  • Średnia liczba rannych dziennie: 62.74

Społeczeństwo

„Tym wyrokiem chronię ludzi przed panem”. Miażdżące uzasadnienie sędziego w sprawie Łukasza Żaka

Opublikowano

-

Sędzia Maciej Mitera nie zostawił wątpliwości, że skazanie na 20 lat drogowego bandyty Łukasza Żaka to słuszny wyrok. Publikujemy całe uzasadnienie wygłoszone w sądzie

Sędzia Maciej Mitera Fot. Łukasz Zboralski/brd24.pl

Pełna treść ustnego uzasadnienia wygłoszonego przez sędziego Macieja Mitera w sprawie Łukasza Żaka po skazaniu go na 20 lat więzienia:

Nie wiem, codziennie przemierzam trasę Łazienkowską i myślę, co trzeba mieć w głowie, żeby rozpędzić Arteona – to jest mały czołg – do prędkości ponad 200 kilometrów na godzinę. Nie ma szans, naprawdę, to nie ma szans na reakcję. To jest tak, jak zawsze mówiłem, że w latach powiedzmy 50., 60. nasi kierowcy by też motocyklisty nie zauważyli, bo nie byli przyzwyczajeni. Nikt by nie miał szans z tym Arteonem. Tak jak mówię, przyrównuję go do małego czołgu. Rozpędził pan do tej prędkości mały czołg. I z premedytacją pan to robił. Nagrywanie tutaj, nie wiem…

Chciał pan komuś zaimponować? Przecież to groziło katastrofą. To groziło katastrofą i tak się skończyło.

Panie Żak, powiem tak: może na wyrok nie, ale na tę karę pracował pan sobie tutaj latami. To jest wypadkowa pana całej działalności, naprawdę. Urząd prokuratorski mówił, że nie widzi przesłanek. Ja tak obserwowałem pana podczas tego procesu – też nie widziałem. Powiem panu, wszystko pana interesowało, włącznie z tymi koszulkami Vitona, Balenciagi, ale nawet nie to, co pan robił. Uważam, że zero refleksji.

Zawsze na studiach, na aplikacji uczono, że należy szukać jakiegoś pierwiastka, coś… Nie wiem, może mnie poprawi wyższa instancja. Nie znalazłem, proszę mi wierzyć, nie znalazłem. Uważam, że będzie to dla pana jakaś taka refleksja. Wierzę w polski system penitencjarny. Wierzę, że tam pana nauczą. Ale mało tego, przykro mi jest to mówić, pana również powinni tam nauczyć zwykłej kindersztuby.

Testował pan moją cierpliwość wiele razy, myślę, że wydałem tutaj orzeczenie sprawiedliwe i jeszcze raz podkreślę – to nie jest wina mediów, naprawdę, to nie jest tu zapotrzebowanie medialne.

Panie Żak, dlaczego ta kara? Nie chcę już, żeby były Julie, Jakuby, Pauliny, Anie, Kasie na drodze. I uważam, że tylko ta kara zabezpieczy społeczeństwo przed takimi kierowcami jak pan.

Karta karna… Powiem szczerze tak, mógłbym sobie też poćwiczyć część ogólną… przepraszam, część szczególną kodeksu karnego. Wszystko tam jest. Praktycznie tam jest wszystko…

Oczywiście to, co jest u pana w głowie, nigdy do tego nie dojdziemy, jaki był pana zamiar. Zgadzam się z obrońcą. Natomiast ja bazowałem li tylko na faktach. Li tylko na faktach i na tym, co miałem tutaj w tych aktach. Kara w mojej ocenie uwzględniła pana motywację, pobudki, natężenie złej woli, stopień winy, społeczną szkodliwość tych czynów. I to jest po prostu wypadkowa, tak mi wyszło. Nie jest to zapotrzebowanie społeczne, po prostu tak czuję. Być może się mylę.

Musi panu też te 15 lat, że dopiero po tym okresie, że będzie pan mógł się opierać… Mam nadzieję, że będzie jakaś refleksja. Naprawdę i szczerze tego panu życzę, naprawdę.

Ale mówię, muszę chronić – kodeks karny jest też, żeby chronić poszczególne jednostki – i tym wyrokiem chronię mieszkańców Warszawy i nie tylko przed panem. Po prostu chronię.

Pełna treść uzasadnienia wobec skazanych kolegów Łukasza Żaka, którzy nie udzielali pomocy i pomagali tuszować sprawę oraz pomagali w ucieczce sprawcy:

Co do pana Kacpra K., również materiał dowodowy nie nasuwa tutaj żadnych wątpliwości. Wypadek dramatyczny, nie mówię w sensie prawa karnego – katastrofa. Ale ktoś sobie odjeżdża, bo co? Obawa o punkty karne? Really? Naprawdę? Punkty karne, gdzie ludzie tutaj, no, walczą o życie? Nie, to jest po prostu naganne, to jest naganne, jeżeli chodzi o pana K. Naganne.

Karta karna pana K. też… No po prostu ja nie wiem, co się dzieje z tymi ludźmi na drogach. Temu trzeba postawić tamę. To jest po prostu lekceważenie podstawowych zasad, elementarnych. Kolejne – nieudzielenie pomocy, ucieczka… Wszystkie. Kara również, ta kara jest jaka? Też spełnia, powiedziałbym… Oceniam tu jego motywację, też natężenie złej woli. No po prostu, no, jeżdżenie na stację benzynową… To wszystko wynika z materiału dowodowego. No nie można się tak zachowywać.

Co do pozostałych osób, bo każdy miał tutaj swoją rolę. Panowie Maciej O. i Mikołaj N. No ja na filmie to widziałem, że tu jest ewidentnie ratowanie kolegi. Rozumiem, no jakaś taka dziwna, naprawdę, solidarność, ale wręcz zacieranie śladów, pomoc w tej ucieczce, bieganie po tej trasie Łazienkowskiej, wprowadzanie wszystkich w błąd – funkcjonariuszy, ratowników. Byle co. Przecież nikt naprawdę się tymi ludźmi z Focusa nie interesował. Powiem tak: antyteza pomocy. I nie zgodzę się z twierdzeniami obrońców: „No, ale byli pod wpływem alkoholu i to nie…”. No to, rany boskie, no to, proszę państwa, jeżeli ktoś będzie w stanie zagrożenia, no to wystarczy wypić alkohol, powiedzieć: „Ja nie muszę, bo jestem pod wpływem alkoholu”. Nie, to jest antyteza pomagania, uczuć ludzkich, jakichś humanitaryzmu. Temu trzeba postawić tamę, żeby jak ktoś zobaczy ten wyrok…

Ja wiem, że te kary są tutaj, no, na pewno dla naszych podsądnych surowe, ale ktoś się dwa razy zastanowi, zanim po prostu zdubluje to, co się wydarzyło tej feralnej nocy. Nie może tak być, no. To po prostu, no, wszyscy sobie tutaj wybiegają, pomagają, zacierają ślady. Tak po prostu nie powinno być.

Co do pana Macieja O., jeżeli chodzi o przypisane znamiona, również ja to przypisuję. Natomiast można powiedzieć w wielkim skrócie: miał o tyle szczęście pan O. w zakresie kary, że nie biegał po tej trasie Łazienkowskiej, bo nie mógł. Natomiast pan Maciej O. poszkodowany – tak, pokrzywdzony – nie. I to chyba będzie tutaj tłumaczyło. Miał te możliwości. Proszę państwa, naprawdę, to, co powiedział… Ja nie wymagam, tak jak obrońcy mówili, że nie trzeba wymagać tutaj bohaterstwa, heroizmu. Nikt tego nie wymagał – bohaterstwa, heroizmu. Czego? Przyzwoitości. Telefon. Mówię, jeżeli chodzi o państwa P., nikt się nie zainteresował. To jest poniżej wszelkiej krytyki i dlatego to piętnuję totalnie.

Pan Aleksander G. Kara też jest, tak jak powiedziałem, co brałem pod uwagę przy wszystkich: motywacje, pobudki, stopień natężenia złej woli.

U pana O. jeszcze o tyle jej życzę… No, ale już niestety życzenia chyba się nie spełnią, że osoba niekarana, dlatego ta kara jest po prostu inna, łagodniejsza.

oprac. luz