Kierująca taksówką wysiadła pod dworcem z pojazdu, a auto niespodziewanie zaczęło jechać do tyłu. Zamiast zatrzymać pojazd, wcisnęła gaz. Dostała 4500 zł mandatu
W piątek (24 października),kierująca taksówką wysadziła pasażera przed dworcem PKP w Zielonej Górze. Kiedy opuściła pojazd, auto niespodziewanie zaczęło się staczać. Kierująca próbowała odzyskać kontrolę nad pojazdem, jednak w trakcie swojej interwencji, zamiast zatrzymać pojazd, przez pomyłkę wcisnęła pedał gazu. Samochód gwałtownie przyspieszył i zatrzymał się dopiero na poboczu. Wcześniej przejechał dwie jezdnie, po których poruszały się inne pojazdy.
Mandat: 4500 zł
Po całym zdarzeniu kobieta pojechała ulicą Dworcową pod prąd, a następnie żeby z niej zjechać, przejechała wzdłuż po przejściu dla pieszych. Po analizie nagrania policjanci ukarali ją za nieopanowanie pojazdu oraz jazdę wzdłuż po przejściu dla pieszych. Łączna wysokość mandatu to 4500 złotych.