Do sieci trafiło nagranie z trasy S6, na którym kierowca mercedesa próbował z lewego skrajnego pasa zjechać w zjazd. Uderzył w terminal zderzeniowy. Te urządzenia przejmują energię uderzenia i ratują wielu kierowców
Kierowca osobowego mercedesa doprowadził do groźnej kolizji na obwodnicy Trójmiasta 29 maja. Na nagraniu, które świadek upublicznił w Internecie widać fatalne zachowanie kierującego na węźle Dąbrowa. Zamiast jechać prawym pasem, kierowca ciemnego mercedesa pędził lewym skrajnym i nagle postanowił zjechać tuż przed maską auta na sąsiednim pasie. Tak fatalnie wybrał, że nie zdążył zmieścić się przed zabezpieczeniem zjazdu i rozbił auto o terminal zderzeniowy.
Są po to, by kierowcy w nie uderzali
Na filmie widać, że zadziałało urządzenie specjalnie montowane przez drogowców w miejscach rozjazdu. To terminal zderzeniowy, który pochłania energię uderzenia auta. Dzięki temu kierowcy, którzy zbyt późno decydują się zjechać na węźle, mają szansę ocaleć.
Takich przypadków najechania na terminal zderzeniowy portal brd24.pl pokazywał już więcej. – To urządzenie, które jest i terminalem, i osłoną energochłonną. Jest to bowiem nowoczesne, hybrydowe urządzenie. Wygląda niepozornie, ale ma w sobie bardzo innowacyjne rozwiązanie, które pozwala pochłaniać energię uderzenia. W skrócie: jest w środku taśma, która przechodzi przez cały system rolek. One wyginają tę taśmę podczas uderzenia pochłaniając energię – objaśnia Grzegorz Bagiński, dyrektor generalny Saferoad w Polsce i wiceprezes Saferoad AS – firmy, która montuje na polskich drogach terminale SafeEnd. – Do tej pory – odpukać – nie dotarła do nas informacja o wypadku, w którym po najechaniu na takie urządzenie ktoś by zginął.
Dlaczego kierowcy uderzają na rozjazdach?
Zjazdy z dróg szybkiego ruchu są punktami określanymi w literaturze transportowej jako tzw. strefy dylematu. To moment, w którym kierowca musi podjąć decyzję, czy kontynuować jazdę, czy opuścić ekspresówkę lub autostradę. Przy prędkościach 120-140 km/h, przez sekundę przejeżdża 30-40 m. Tymczasem moment niepewności, czy to dobry zjazd, powoduje przeładowanie układu poznawczego i wówczas podjęcie decyzji z sekundy rozciąga się nawet do 2-2,5 sekundy. I kiedy decyzja zostaje podjęta, czasem jest już za późno, by fizycznie trafić w pas zjazdowy.
Zwykle kierowcy podejmują wówczas dwa ryzykowne manewry. Czasem gwałtownie hamują, co zwiększa możliwość najechania przez pojazd jadący za nimi. Czasem też gwałtownie skręcają kierownicą, co powoduje, iż trafiają w infrastrukturze na rozjeździe. To dlatego właśnie tam montuje się terminale zderzeniowe i poduszki zderzeniowe.
luz