Społeczeństwo
Katastrofa na przejeździe. Wiemy, co zeznał kierowca. BRD24 na miejscu tragedii
Opublikowano
1 godzinę temu-
przez
luz52-letni kierowca ciężarówki wjechał w pociąg InterCity i go wykoleił. Jedna z pasażerek zmarła w szpitalu. Poszkodowanych jest jeszcze 7 osób, w tym kierowca i maszynista. Portal brd24.pl ustalił nieoficjalnie, co wyznał kierowca po wypadku

Do tej tragedii doprowadził dziś 52-latek za kierownicą ciężarówki z firmy zajmującej się betonem. Wjechał na przejazd kolejowy w miejscowości Sokolniki Suche (woj. mazowieckie) ignorując czerwone światło sygnalizatora. Kolejarze potwierdzili, że sygnalizacja była sprawna.
Pociąg Intercity relacji Lublin Główny – Szczecin Główny „Koziołek” miał sześć wagonów i podróżowało nim około 120 osób. Rannych zostało osiem osób, w tym cztery cieżko. Jedna z tych osób – pasażerka pociągu – zmarła w szpitalu. Wśród rannych jest też kierowca, sprawca katastrofy oraz maszynista.
„Oślepiło go słońce”. Pociąg jechał 117 km/h
Na miejscu katastrofy portal brd24.pl widział, że praktycznie cały skład pociągu wypadł z torów, a wagony się przechyliły. Najmocniej przechylona jest na nasypie lokomotywa. Cały czas trwa akcja zabezpieczania i zbierania śladów zdarzenia.
– Słyszałem duży huk i przybiegłem – opowiada brd24.pl właściciel pola przylegajacego do torów. – Na miejscu wydziałem jeszcze oddzieloną kabinę ciężarówki. Ten kierowca tam był. Nie podchodziłem, bo nie chciałem oglądać nieszczęścia – dodawał.

Według nieoficjalnych ustaleń brd24.pl kierowca miał powiedzieć, że wjechał na przejazd, bo oślepiło go słońce. Takie tłumaczenia w sądach zwykle obciążają sprawców wypadków – bo jak nie widać, gdzie się jedzie, to nie wolno jechać.
Kierowca musiał z impetem uderzyć w pociąg, że ten się wykoleił. Jak ustalił brd24.pl prędkość pociągu w chwili zdarzenia wynosiła 117 km/h, a maksymalna dopuszczalna prędkość w tym miejscu dla pociągu wynosiła 120 km/h.
Linia kolejowa oraz droga są wciąż zablokowane. Strażacy twierdzą, że podnoszenie pociągu na tory potrwać może kilka godzin.
z Sokolnik Sucych – Łukasz Zboralski



