Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 754
  • Ranni w wypadkach - 13734
  • Kierowcy po alkoholu - 54069
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 53.26
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.37
  • Średnia liczba rannych dziennie: 61.31
  • Zabici w wypadkach - 754
  • Ranni w wypadkach - 13734
  • Kierowcy po alkoholu - 54069
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 53.26
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.37
  • Średnia liczba rannych dziennie: 61.31

Społeczeństwo

Grupa trzymająca pytania na prawo jazdy wraca. Drzwi uchylił minister Klimczak?

Opublikowano

-

W pracach nad reformą systemu szkolenia i egzaminowania kierowców w resorcie brał udział były urzędnik, który odszedł po skandalu z pytaniami na prawo jazdy. Członkiem komisji układającej pytania został wiceprezes jego stowarzyszenia. W tej samej komisji zasiadał od lat egzaminator aresztowany właśnie na trzy miesiące w aferze łapówkarskiej. Ministerstwo nie chce odpowiedzieć brd24.pl, kto ich zaproponował, ani kto zatwierdził ich kandydatury

Dariusz Klimczak, minister infrastruktury Fot. Łukasz Zboralski/brd24.pl
Dariusz Klimczak, minister infrastruktury Fot. Łukasz Zboralski/brd24.pl

Sprawa szkolenia kierowców, egzaminowania i układania pytań na prawo jazdy w Polsce wstrząsana jest od lat skandalami. Za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy doszło do takich nieprawidłowości w bazie pytań, że z pracą pożegnało się w resorcie kilka osób. Jedną z nich był ówczesny naczelnik Wydziału Szkolenia Kierowców i Uprawnień do Kierowania w Departamencie Transportu Drogowego Tomasz Piętka.

Okazało się, że teraz jako przedstawiciel Stowarzyszenia Polski Związek Szkoleniowy pojawiał się w Ministerstwie Infrastruktury na spotkaniach, na których pracowano nad reformą systemu szkolenia i egzaminowania. Niedługo potem członek zarządu tego stowarzyszenia – Maciej Kulka – trafił jako ekspert do komisji układającej pytania na prawo jazdy.

W tej samej komisji od lat zasiadał Roman U., który był egzaminatorem na prawo jazdy w Zielonej Górze. Niedawno został aresztowany na trzy miesiące w sprawie korupcji przy załatwianiu pozytywnych wyników egzaminu.

Resort i spotkania z Piętką

Informacje o tym, że Tomasz Piętka pojawia się w gmachu ministerstwa przy ulicy Chałubińskiego portal brd24.pl dostawał już od jakiegoś czasu. Nasi informatorzy byli zdumieni tym, że dołączał do prac ekspertów, którzy – po kolejnym skandalu z bazą pytań – mieli opracować zmianę systemu szkolenia i egzaminowania kierowców. – Nas to dziwiło, wyglądało tak, jakby był tam zapraszany przez urzędników z Departamentu Transportu Drogowego, którzy będą pracować nad nowymi regulacjami – mówi informator z resortu.

Kiedy pytaliśmy ministerstwo o to, ile razy przedstawiciele Stowarzyszenia Polski Związek Szkoleniowy pojawiali się w budynku w lutym, marcu i kwietniu tego roku, resort próbował nie odpowiadać. „Prowadzone w MI rejestry nie obejmują danych o przynależności do organizacji lub innych podmiotów o charakterze społecznym lub zawodowym” – odpisała nam wówczas Anna Szumańska, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Dopiero, gdy zadaliśmy pytania o Tomasza Piętkę, odpowiedzi nam udzielono. „W okresie, o który Pan pyta, przedstawiciele Stowarzyszenia Polski Związek Szkoleniowy, w tym Tomasz Piętka, uczestniczyli w spotkaniach w MI” – przyznała rzecznik.

Grupa trzymająca pytania – reaktywacja?

Nazwisko tego urzędnika od lat splatało się z regulacjami w sprawie szkolenia i egzaminowania kierowców, a także z procesami tworzenia komisji ds. pytań na prawo jazdy, którą w ministerstwie obsiedli sami urzędnicy i latami dorabiali do pensji.

Pięć lat temu prowadząc śledztwo dziennikarskie w sprawie „Grupy trzymającej pytania na prawo jazdy” portal brd24.pl ujawnił, że urzędnicy Ministerstwa Infrastruktury przed laty sami przygotowali ustawę nakazującą powołanie w resorcie komisji ds. pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy.

Wskazaliśmy przy tym na szokujący trop tworzenia tych zapisów prawa. Zajrzeliśmy do metadanych pliku nowelizacji Ustawy o kierujących pojazdami doręczonej z resortu do Sejmu 3 grudnia 2013 r. Jako autor tego elektronicznego pliku występował tam „tpietka”. Wszystko wskazywało więc na to, że prawdopodobnie pisano prawo na komputerze, którym dysponował w resorcie Tomasz Piętka.

Piętka pracował też potem nad rozporządzeniem w sprawie komisji, które określiło, ile jej członkowie będą zarabiać na układaniu i recenzowaniu pytań na prawo jazdy. A już po utworzeniu tej komisji Piętka został jej szefem i latami na tym zarabiał.

W portalu brd24.pl ujawniliśmy również, że Tomasz Piętka odpowiedzialny w resorcie za system egzaminowania i szkolenia kierowców jako urzędnik od lat jeździł po wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego oferując tam prywatne wykłady. Opowiadał za pieniądze m.in. o tym, co w prawie zmienia resort i jak należy to rozumieć. Za jeden wykład potrafił kasować nawet 3,8 tys. zł.

Po informacjach spływających od WORD-ów wyliczyliśmy, że Piętka w ten sposób zarobił ponad 100 tys. zł. Część ośrodków – jak w MORD w Nowym Sączu czy MORD w Krakowie – odmówiły nam odpowiedzi na te pytania. Uznały, że skoro urzędnik zarabiał tam prywatnie, to nie muszą ujawniać, ile mu płaciły.

„Byłem u Darka”

Jak ustalił portal brd24.pl człowiek blisko związany z Tomaszem Piętka, od czerwca pracuje jako ekspert komisji ds. układania pytań na prawo jazdy. To Maciej Kulka, wiceprezes Stowarzyszenia Polski Związek Szkoleniowy.

– Zdarza mu się na korytarzach resortu przechwalać znajomością z samym ministrem infrastruktury. Potrafi podkreślić na przykład, że „właśnie był u Darka” – opowiada jeden z informatorów brd24.pl.

Kulka przedstawia się w Internecie jako instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy i biegły sądowy. Pisze o swoim 30-letnim doświadczeniu w branży. Fotografuje się z posłami Platformy Obywatelskiej i lokalnymi politykami z Lublina, gdzie prowadzi Ośrodek Szkolenia Kierowców.

Kiedy zapytaliśmy resort, kto zaproponował kandydaturę Kulki do komisji ds. pytań egzaminacyjnych, Rafał Jaśkowski, dyrektor Biura Komunikacji resortu w odpowiedzi uniknął podania tej informacji. Nie odpowiedział też na pytanie o to, kto zatwierdził kandydaturę Kulki. Portal brd24.pl ustalił to sam. Nominację zatwierdził sam minister Dariusz Klimczak. Powołał Kulkę w skład komisji „decyzją nr 9 z dnia 12 czerwca 2026 r.”.

Formalną informację o powołaniu Kulki stanowiło pismo (DTD-10.0200.1.2026) wystawione przez Departament Transportu Drogowego – ten sam, w którym przed laty naczelnikiem był Tomasz Piętka.

Członek komisji w areszcie. „Resort wszczął procedurę wykreślania”

Jak ustalił brd24.pl w resortowej komisji ds. układania pytań na prawo jazdy od lat dorabiał też Roman U. W skład komisji został powołany 1 lutego 2023 r., a więc decyzją poprzedniego szefa resortu – Andrzeja Adamczyka.

21 lipca U. został zatrzymany podczas akcji funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim dotyczącej korupcji przy egzaminach na prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zielonej Górze. Przeszukano wówczas dom Romana U. Egzaminator i ekspert ministerstwa został aresztowany na miesiąc.

„Z chwilą powzięcia informacji o jego zatrzymaniu Ministerstwo Infrastruktury wszczęło procedurę wykreślenia go z listy członków Komisji, co nastąpiło 23 lipca 2026 r.” – poinformował brd24.pl Rafał Jaśkowski, dyrektor Biura Komunikacji Ministerstwa Infrastruktury.

Roman U. w branżowych mediach uderzał w osoby wskazujące na patologie w systemie egzaminowania kierowców w Polsce i np. egzaminatorów, u których nie zdaje 97 proc. kursantów. „Najczęściej głos sprzeciwu wykazują instruktorzy, którzy mają nikłe pojęcie o egzaminowaniu” – pisał wówczas U. Wypowiedź zakończył apelem: „Nie wywracajcie stolika, przy którym siedzimy”.

Nie podobała mu się też krytyka ministerialnej komisji ds. układania pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy, która co rusz notowała wpadki m.in. z publikowaniem błędnych pytań. W tym kontekście krytykował też proponowaną zmianę systemu w Polsce. Jego zdaniem większy odsetek zdających egzamin (Polska ma ten odsetek bardzo niski, zaledwie 30 proc.), to błąd.

„Od ostatniego czasu w przestrzeni publicznej dość często pojawia się krytyka działalności komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych. Jest to >>lotny temat<< i przez ogół postrzegany jako ten, który ma zrewolucjonizować system egzaminowania w Polsce, a więc ma (niestety) poprawić zdawalność i zminimalizować stres zdających poprzez zmniejszenie wymagań egzaminacyjnych. Stawia się to nawet na równi z likwidacją placu manewrowego. Ciekawe… Jest to według mnie niczym nie uzasadniony i niczym nie wymuszony sztuczny ruch… chociaż w lepszym rozumieniu pytań i sugerowanych odpowiedzi nie ma nic złego” – pisał Roman U. w kwietniu 2026 r.

W innym komentarzu w portalu Prawodrogowe.pl Roman U. także krytykował pomysły zmiany systemu i obstawał przy tym, że trudny egzamin i niska zdawalność kursantów w Polsce jest dobra. „Fundamentalnym pytaniem jest to, czy 33% zdawalności w skali kraju jest zdawalnością zadawalającą? W moim mniemaniu TAK” – pisał w marcu 2026 r. – „Drogi Ministrze… uprzejmie proszę o nie poddawanie się chorym ideom zwiększenia zdawalności kosztem bezpieczeństwa na drodze” – apelował.

Dawał też do zrozumienia, że egzaminator może oblać każdego. Wystarczy odpowiednio długo go egzaminować. „Wielokrotnie wystarczy 5 minut, żeby „odczuć”, że egzaminowany ma nikłą wiedzę o teorii ruchu drogowego, której nie może zastosować w praktyce. Po prostu nie umie… Kwestią czasu jest jedynie (zgodnie z sumieniem egzaminatora) wykazanie mu tego, że tak jest w istocie” – pisał.

Łukasz Zboralski