Społeczeństwo
Wielu zabitych i rannych. Katastrofa polskiego autokaru w Chorwacji
Opublikowano
4 lata temu-
przez
luzKierowca autobusu wiozącego pielgrzymów z Polski zjechał z drogi na autostradzie A4 w Chorwacji. Zginęło 12 osób, 34 są ranne, w tym kilkoro ciężko
Dziś nad ranem na chorwackiej autostradzie A4 w kierunku Zagrzebia doszło do katastrofy autokaru. Z nieustalonych jeszcze przyczyn kierowca zjechał z trasy, autobus wpadł do rowu. Zginęło 12 osób, 34 są ranne, w tym kilku ciężko – są operowani w chorwackich szpitalach.
Wiadomo, że autokarem z Polski – prawdopodobnie z Grodziska Mazowieckiego – podróżowali polscy pielgrzymi do Medjugorie. Pomoc wezwała jedna z poszkodowanych. Chorwackie służby ratunkowe były na miejscu po 10 minutach.
To jeden z najtragiczniejszych wypadków na chorwackich autostradach. Premier Mateusz Morawiecki polecił udać się na miejsce zdarzenia ministrowi zdrowia Andrzejowi Niedzielskiemu. „O szczegółach tragedii rozmawiałem dziś rano z premierem Chorwacji, który zapewnił o pełnym wsparciu chorwackich służb medycznych. Poleciłem naszym służbom konsularnym organizację wsparcia dla rodzin uczestników wypadku” – poinformował premier Morawiecki na Twitterze.
Kondolencje rodzinom ofiar złożył prezydent Andrzej Duda. „W związku z tragicznym wypadkiem polskiego autokaru w Chorwacji, w wyniku którego zginęło 11 osób a 34 są ranne, we współpracy z chorwackimi służbami ratowniczymi i władzami podejmujemy wszelkie możliwe działania aby pomóc naszym Rodakom. Rodzinom Ofiar składam wyrazy współczucia” – napisał.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział już wszczęcie śledztwa w tej sprawie: „Poleciłem, by w związku z katastrofą Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo z art. 173 par. 3 kk” – poinformował Ziobro.
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Problem na przejazdach kolejowych zaczyna się od szkolenia. Jeśli instruktor utyka za szlabanem, co przekazuje kursantom?
Katastrofa na przejeździe. Wiemy, co zeznał kierowca. BRD24 na miejscu tragedii

„Skoczek”, „wyprowdzający” i odpoczynek na parkingu. Ujawniamy patologię polskich przewozów turystycznych




