Społeczeństwo
Straż miejska od miesiąca może karać kierowców na przejazdach. Sprawdziliśmy: nie ukarała nikogo
Opublikowano
2 godziny temu-
przez
Andrzej ŁapaRząd uznał, że kontrola nad kierowcami na przejazdach kolejowych musi być lepsza i od 15 września także strażnicy miejscy mogą nakładać tam mandaty. Jak sprawdził brd24.pl ta służba wcale nie chce tego robić. Większość nawet nie była na kontroli na przejazdach. W dużych miastach strażnicy nie ukarali ani jednego kierowcy

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chciało poprawić bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych. Resort znowelizował rozporządzenie, które od 15 września 2026 r. umożliwia strażnikom gminnym i miejskim nakładanie mandatów na kierowców za wykroczenia określone w art. 97a Kodeksu wykroczeń. Chodzi między innymi o objeżdżanie opuszczonych zapór, wjeżdżanie na przejazd kolejowy podczas ich opuszczania, ignorowanie czerwonego sygnału świetlnego, czy wjazd na tory pomimo braku miejsca do kontynuowania jazdy po drugiej stronie.
„Strażnicy gminni (miejscy), którzy już kontrolują w tych rejonach pieszych i kierujących pojazdami niezmotoryzowanymi, będą mogli bardziej skutecznie reagować na niebezpieczne zachowania” – zapisano w uzasadnieniu projektu nowelizacji.
Ministerstwo zakładało więc, że da strażnikom dodatkowe narzędzie do reagowania na naruszenia o w tych miejscach kontrola zrobi się bardziej szczelna.
Nic z tego. Jak sprawdził brd24.pl – w wielu miastach takie kontrole w ogóle nie są prowadzone jako odrębne działania straży. Zmiana prawa nic nie dała, bo strażnicy nie zajmują się łamaniem prawa na przejazdach.
Wrocław, Warszawa i Katowice. Kontrole tylko przy okazji albo wcale
Portal brd24.pl odpytał straże miejskie w wielu miastach. Pytaliśmy, ile mandatów strażnicy wystawili kierowcom w ciagu pierwszego miesiąca, w którym mogli to robić.
Okazało się, że Straż Miejska we Wrocławiu nie ujawniła w pierwszym miesiącu nowych przepisów żadnego wykroczenia z art. 97a Kodeksu wykroczeń. Bo nie miała nawet do tego okazji. „Strażnicy nie prowadzili działań ukierunkowanych wyłącznie na wskazany rodzaj czynu zabronionego” – poinformował Piotr Szereda, pełniący obowiązki zastępcy komendanta Straży Miejskiej Wrocławia.
Podobnie wygląda sytuacja w Warszawie. Stołeczna straż miejska odpisała, że „działania strażników w tym zakresie są prowadzone doraźnie”. W pierwszym miesiącu obowiązywania nowych przepisów nie wlepiono mandatu na przejeździe ani jednemu kierowcy.
Również w Katowicach strażnicy nie prowadzili takich kontroli. Efekt – zero mandatów dla kierowców w tych miejscach.
W podobnym tonie wypowiedziała się Straż Miejska w Grodzisku Mazowieckim. Poinformowała redakcję, że nie ujawniła żadnego wykroczenia objętego nowymi przepisami. Nie wystawiono mandatów, nie skierowano wniosków o ukaranie do sądu ani nie przekazano takich spraw Policji „Kontrole w rejonach przejazdów kolejowych nie stanowią odrębnego, stałego kierunku działań naszej jednostki” – przekazał Wojciech Chmielecki Komendant Straży Miejskiej Straż Miejskiej w Grodzisku Mazowieckim.
Niektórzy przedstawiali wymówki
Straż Miejska w Czechowicach-Dziedzicach też nie prowadziła kontroli na przejazdach. Uważa, że tę robotę powinna wykonywać inna służba. „Na terenie Dworca PKP w Czechowicach-Dziedzicach znajduje się placówka Straży Ochrony Kolei, która w swoich zadaniach ma nadzór nad przejazdami kolejowymi” – napisał do brd24.pl Bogdan Ogrocki, komendant tamtejszej straży miejskiej.
Tymczasem nowe uprawnienia przyznano strażnikom właśnie po to, aby wspomogli inne służby i mogli skuteczniej reagować na niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowych.
Straż Miejska w Szczecinie, która też nie wystawiła ani jednego mandatu za wykroczenia na przejazdach, twierdzi z kolei, że istnieje problem prawny.
„Należy nadmienić, że art. 129b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym nie został zmieniony co oznacza, że SM nie może zatrzymywać kierujących samochodami, którzy popełniają wykroczenie z art. 97a” – przekonuje Krzysztof Kamiński, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Szczecinie.
Gdańsk wyjątkowy. Jeden mandat!
Na tle pozostałych miast wyróżnia się Gdańsk. Straż miejska również nie ujawniła tam wykroczeń określonych w art. 97a Kodeksu wykroczeń, ale podczas kontroli przejazdu kolejowego wystawiła jeden mandat. Ukarała… pieszego, który wszedł na torowisko, gdy zapory były opuszczone lub rozpoczęto ich opuszczanie. Jak poinformowała Monika Domachowska, starszy inspektor do spraw kontaktu z mediami gdańskiej straży miejskiej, pieszy otrzymał mandat w wysokości 2000 zł, ale nie był to mandat nałożony na podstawie nowo dodanego do uprawnień strażników art. 97a.
Wszystko wskazuje na to, że przepisy, które miały zwiększyć skuteczność walki z niebezpiecznymi zachowaniami na przejazdach kolejowych, pozostały martwe. Nie udało się włączyć Straży Miejskich w nadzorowanie przejazdów. Sama możliwość prawna nie wystarczyła, by chcieli się tym zajmować.
Andrzej Łapa




