Prawo
Instruktorzy nielegalnie bez pasów? Polska nie dopełniła formalności w zwolnieniu ich z obowiązku
Opublikowano
2 godziny temu-
przez
Andrzej ŁapaPolska zezwala w prawie, by instruktor nauki jazdy nie musiał zapinać pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Jak odkrył brd24.pl tego wyjątku od unijnej dyrektywy polski rząd nigdy nie zgłosił. A tylko zgoda Komisji Europejskiej pozwala na jego wprowadzenie. Od 22 lat nasz kraj łamie w tym zakresie unijne regulacje

Kursant wsiada do samochodu szkoleniowego, ustawia fotel i lusterka, a następnie zapina pas bezpieczeństwa. Siedzący obok instruktor może tego nie robić. Polskie prawo daje mu taki przywilej. Podobnie egzaminatorowi, który podczas państwowego egzaminu sprawdza, czy kandydat potrafi bezpiecznie prowadzić samochód.
To szkodliwy i przestarzały absurd – człowiek, który ma przyszłych kierowców uczyć prawidłowych postaw, od początku pokazuje, że czasem można omijać najważniejszy system bezpieczeństwa w aucie. Część świadomych instruktorów nauki jazdy od dawna postuluje do Ministerstwa Infrastruktury o zniesienie tego wyjątku w obowiązku zapinania pasów.
Portal brd24.pl odkrył, że Polska nigdy nie dopełniła obowiązku uzyskania akceptacji Komisji Europejskiej na wprowadzenie w prawie takiego wyjątku dla instruktorów i egzaminatorów. Nasze śledztwo ujawnia, że ani polski rząd, ani Komisja Europejska nie mają takiego wniosku i od 22 lat polski artykuł 39 Prawa o ruchu drogowym stoi w sprzeczności z prawem unijnym.
Dyrektywa wymaga pasów, nie ma wyjątków
Zasady stosowania pasów bezpieczeństwa na terenie Unii Europejskiej reguluje dyrektywa 91/671/EWG. Nakłada ona na państwa członkowskie obowiązek wymagania korzystania z zabezpieczeń znajdujących się w pojazdach objętych jej przepisami. Od tej zasady przewidziano odstępstwa. Można m.in. zwolnić z zapinania pasów bezpieczeństwa osoby, które z ważnych powodów medycznych otrzymały odpowiednie zaświadczenie. W tym przypadku państwo nie musi ubiegać się o akceptację Komisji Europejskiej.
Inaczej jednak wygląda sytuacja z przywilejami dotyczącymi wykonywania określonych zawodów. Przepisy unijne pozwalają państwom członkowskim wprowadzać dodatkowe odstępstwa od obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodach, jednak w przepisie znalazło się wyraźne zastrzeżenie – „za zgodą Komisji”.
Gdy portal brd24.pl zaczął sprawdzać, czy taka zgoda KE została wydana dla zawodu instruktora nauki jazdy i egzaminatora na prawo jazdy, okazało się, że nikt o nią nigdy nie wystąpił.
Ministerstwo omija pytania
Tę sprawę badaliśmy przez wiele miesięcy. W sierpniu tego roku zapytaliśmy Ministerstwo Infrastruktury, kiedy Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej o akceptację przywileju pozwalającego instruktorom i egzaminatorom jeździć bez pasów. Zapytaliśmy również, czy Komisja wydała odpowiednią decyzję, a jeśli tak, poprosiliśmy o udostępnienie takiego dokumentu. Interesowała nas także podstawa prawna utrzymywania tego rozwiązania, gdyby Polska nigdy nie wystąpiła o wymaganą akceptację.
Rzecznik resortu Anna Szumańska odpisała nam, ale nie odpowiedziała na najważniejszy pytania. Zamiast tego argumentowała, że wyjątek ma sens i wskazywała jego „funkcjonalny charakter”. – Wynikający z potrzeby zapewnienia instruktorowi i egzaminatorowi możliwości szybkiego reagowania w trakcie szkolenia lub egzaminu – tłumaczyła Szumańska
Ta odpowiedź była więc wymijająca. Ministerstwo nie potrafiło podać ani daty wystąpienia do Komisji Europejskiej o takie odstępstwo, ani daty decyzji KE. Rzecznik wspomniała tylko, że polski przepis powstał jeszcze przed przystąpieniem kraju do Unii Europejskiej.
Ponownie poprosiliśmy więc resort Dariusza Klimczaka o wskazanie, kiedy Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej i czy otrzymała wymagane zatwierdzenie. Dodatkowo zapytaliśmy, czy ministerstwo uważa, że samo zgłoszenie polskiej ustawy Komisji może zastępować procedurę przewidzianą w unijnych przespiach.
W kolejnej odpowiedzi resort znów nie podał żadnej daty ani dokumentu potwierdzającego uzyskanie unijnej akceptacji. Zamiast tego otrzymaliśmy całą litanię tłumaczeń sytuacji Polski sprzed trzech dekad. W skrócie: resort utrzymywał, że Polska wprowadzając wyjątek zapinania pasów dla instruktorów nauki jazdy i egzaminatorów nie należała do Unii, więc dyrektywa w tym zakresie naszego kraju nie obowiązywała i – zdaniem ministerstwa – Układ Europejski nie nakazywał uzgodnienia takich wyjątków z KE. „Wprowadzenie zwolnienia nie pozostawało w sprzeczności z wiążącymi Polskę zobowiązaniami międzynarodowymi” – przekonywała w odpowiedzi Szumańska.
Przystąpienie do UE zmieniało wszystko
Sytuacja prawna była jednak inna. Polska przystąpiła do Unii Europejskiej 1 maja 2004 r. Od tego dnia została związana obowiązującymi już aktami prawa unijnego. Zasady te określono w Akcie przystąpienia z 2003 r. Zgodnie z jego art. 2 nowe państwa członkowskie zostały związane wcześniejszymi aktami instytucji unijnych. Art. 53 i 54 przewidują z kolei obowiązek przestrzegania dyrektyw od dnia akcesji, chyba że uzgodniono szczególne rozwiązania.
Polska mogła wynegocjować okresy przejściowe lub odstępstwa od wybranych regulacji. Takie rozwiązania zapisano w załącznikach do Aktu przystąpienia. W polskim załączniku XII, w części dotyczącej polityki transportowej, wymieniono jednak wyłącznie dyrektywę 91/440/EWG, rozporządzenie 3118/93 i dyrektywę 96/53/WE – dyrektywy dotyczącej pasów bezpieczeństwa wśród nich nie ma. Polska nie otrzymała zatem żadnego szczególnego uprawnienia pozwalającego utrzymywać przywilej instruktorów i egzaminatorów.
Resort powoływał się początkowo również na notyfikację krajowych regulacji. Według bazy EUR-Lex Polska rzeczywiście zgłaszała Prawo o ruchu drogowym jako środek wdrażający dyrektywę 91/671/EWG. Notyfikacja oznacza jednak poinformowanie Komisji o krajowych przepisach. Nie jest równoznaczna z uzyskaniem akceptacji na konkretny wyjątek. Gdyby zwykłe zgłoszenie ustawy wystarczało, zapisany obowiązek uzgodnienia odstępstwa z Komisją Europejską straciłby znaczenie.
Najciekawszym tropem jest jednak fakt, że w 2015 r. Ministerstwo Infrastruktury pokazało, iż doskonale wie, że w takich sprawach musi uzyskiwać zgodę Komisji Europejskiej. I urzędnicy znają te wymagania.
11 lat temu resort przygotował bowuiem nowelizację Prawa o ruchu drogowym. Jedną ze zmian było rozszerzenie katalogu osób uprawnionych do jazdy bez pasów o żołnierzy Żandarmerii Wojskowej podczas wykonywania czynności ochronnych.
W dołączonej do nowelizacji tabeli zgodności z prawem unijnym urzędnicy przyporządkowali nowy przywilej do art. 6 dyrektywy 91/671/EWG. Przytoczyli również fragment mówiący o konieczności uzyskania akceptacji Komisji Europejskiej, a proponowane rozwiązanie oznaczyli jako „częściową transpozycję”.
Komisja Europejska nie znalazła polskiego wniosku o wyjątek
Redakcja BRD24.pl skierowała więc w tej sprawie pytania do Komisji Europejskiej. Dyrekcja Generalnej ds. Mobilności i Transportu (DG MOVE) nie odnalazła dokumentów potwierdzających, że Polska kiedykolwiek wystąpiła o akceptację zwolnienia instruktorów nauki jazdy i egzaminatorów z obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa oraz że taką akceptację otrzymała.
To szokujące ustalenia. Pokazują, że od 22 lat Polska nie ma zgody na to, by mieć własną regulację, dzięki której instruktorzy i egzaminatorzy mogą jeździć bez pasów.
O taką zgodę do Komisji Europejskiej powinien wystąpić już rząd Leszka Millera (SLD). Nie zrobił tego ani ten rząd, ani kolejne – Marka Belki, Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego – gdy Polska miała czas do 2006 r. na dostosowanie się do tej unijnej dyrektywy.
Andrzej Łapa




