Społeczeństwo
W Tychach miejskimi autobusami kierowali obcokrajowcy bez prawa jazdy. Zatrzymania
Opublikowano
8 miesięcy temu-
przez
luzHindusi i obywatel Sri Lanki wozili mieszkańców Tych autobusami miejskimi. Okazało się, że nie mieli zezwoleń na pracę i w dodatku mieli fałszywe prawa jazdy. Zatrzymała ich Straż Graniczna. PKM Tychy twierdzi, że nie odpowiada za to, bo kierowców dostarcza jej… zewnętrzna firma
W Polsce do tego stopnia brakuje pracowników, że wiele firm obsługujących linie autobusowe sięga po pracowników zza granicy. Często z bardzo dalekich krain. Okazało się jednak, że czasem są to osoby, które w ogóle nie powinny siadać za kierownicą. Kontrola Straży Granicznej w Tychach obnażyła, że ktoś poważnie naraża pasażerów miejskiej komunikacji, pozwalając na wożenie ich ludziom ze sfałszowanymi uprawnieniami.
Wszystko wyszło na jaw, gdy 4 marca funkcjonariusze Placówki SG z Bielska-Białej prowadzili rutynowe kontrole legalności pobytu cudzoziemców w Polsce. Zatrzymali sześciu obywateli Indii i jednego obywatela Sri Lanki, którzy pracowali w PKM Tychy jako kierowcy autobusów.
Okazało się, że jeden z obywateli Indii przebywał w Polsce nielegalnie, natomiast pozostali – w celu niezgodnym z deklarowanym, czyli mmieli dokumenty pobytowe, ale nie posiadali zezwoleń na wykonywanie pracy.
Co gorsza – wyszło na jaw, że czterech cudzoziemców posiada dokumenty noszące znamiona fałszerstwa – 5 sztuk indyjskich praw jazdy, 1 prawo jazdy lankijskie oraz 1 polskie. Wobec tych osób zostaną wszczęte procedury karne.
Trzem obywatelom Indii wydano już decyzje powrotowe z zakazem ponownego wjazdu na okres od 6 do 9 miesięcy. Wobec pozostałych osób trwają czynności służbowe.
PKM Tychy zrzuca winę na podwykonawcę
PKM Tychy opublikowało oświadczenie w tej sprawie. Zrzuca w nim winę na spółkę, która wygrała przetarg na dostarczanie prawcowników.
„Zatrzymane osoby nie były pracownikami PKM Tychy, lecz pracownikami firmy zewnętrznej JMS Service Sp. z o.o., realizującej usługi przewozowe na rzecz spółki. Podmiot ten został wyłoniony w przetargu publicznym. Odpowiedzialność za zatrudnianie pracowników oraz weryfikację uprawnień do wykonywania pracy oraz posiadanych dokumentów, spoczywa na wykonawcy usługi. Spółka pozostaje w stałym kontakcie z właściwymi służbami i współpracuje z nimi w celu pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Równolegle prowadzona jest szczegółowa weryfikacja dokumentacji. Jeżeli w toku prowadzonych czynności potwierdzone zostaną nieprawidłowości po stronie JMS Service Sp. z o.o. – wykonawcy, PKM Tychy podejmie kroki prawne wynikające z zapisów kontraktowych” – czytamy w komunikacie.
PKM Tychy twierdzi też, że życie i zdrowie pasażerów nie było zagrożone. Przekonuje, że sprawdziło wszystkie uprawnienia kierowców i nie ma obecnie ani jednego prowadzącego autobus, który niemiałby uprawnień.
Jak sprawdził brd24.pl spółka JMS Service Sp. z o.o. została zarejestrowana w połowie 2019 r. Nie ma nawet strony internetowej. Na swoim profilu Facebook podaje jedynie numer telefonu, który aktualnie nie działa. Ma też swoje motto: „Jesteśmy tu, aby pomóc zarówno obywatelom Polski, jak i obcokrajowcom znaleźć idealne miejsce pracy.”
luz
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Egzamin teoretyczny na prawo jazdy uczy kruczków prawnych, a nie bezpieczeństwa. Czas na rewolucję pytań

Trzy miesiące bez prawa jazdy za wjazd na czerwonym na przejazd. Sejm przegłosował zaostrzenie prawa

Jak egzaminatorzy chcieli powstrzymać reformę systemu zdobywania prawa jazdy. Ujawniamy kulisy




