Filmy
Tragedia w Ząbkach. Taksówkarz zajechał drogę. Ciemne audi jechało za szybko?
Opublikowano
3 miesiące temu-
przez
luzDwie osoby zginęły w wypadku w Ząbkach pod Warszawą. Z nagrania wiadomo, że taksówkarz z Turcji nieprawidłowo zawracał na skrzyżowaniu i zajechał drogę kierowcy audi. Kierujący audi prawdopodobnie jechał dużo za szybko
Do tego dramatycznego wypadku doszło w sobotę (6 czerwca) wieczorem w podwarszawskich Ząbkach. Do sieci trafiło nagranie, które pokazuje, że niebezpieczną sytuację stworzył jadący taksówką, osobową Hondą, 37-letni obywatel Turcji.
Taksówkarz jechał pasem do jazdy na wprost i nagle postanowił zawrócić na skrzyżowaniu. Manewr ten wykonał zjeżdżając na pas do jazdy w prawo i potem przecinając resztę pasów ruchu. Kierowcy pasów do jazdy na wprost mieli zielone światło. W dodatku prawym pasem do jazdy na wprost jechał autobus, zza którego nie widzieli zawracającego nieprawidłowo taskówkarza.
Lewym pasem do jazdy na wprost nadjechał kierowca osobowego Audi, który nie zdążył zareagować i uderzył w taksówkę. Następnie audi wpadło bokiem na słup sygnalizacji świetlnej i rozpadło się na dwie części. Zginęli jadący audi 22-latek, 23-latek, a 24-latek walczy o życie w szpitalu. Kierowca taksówki został zatrzymany.
Nagranie z wczorajszego wypadku w Ząbkach. pic.twitter.com/VvZypzssqf
— BOOP.PL (@boop_pl) June 7, 2026
Duża prędkość poszkodowanych
Nie ma żadnych wątpliwości, że niebezpieczną sytuację spowodował 37-letni kierowca z Turcji. Wszystko wskazuje jednak na to, że młodzi ludzie w Audi jechali z dużo większą prędkością niż dozwolone przed skrzyżowaniem 70 km/h. Trudno będzie więc uznać, że zachowali szczególną ostrożność wymaganą przy dojeżdżaniu do skrzyżowania.
Jak wynika ze wstępnej analizy materiału wideo umieszczonego w sieci (dokładną analizę poklatkową sporządzą biegli, których w tej sprawie powoła prokuratura), odległość między początkiem przejścia dla pieszych a latarnią, o którą rozbiło się audi to ok. 29 m.
Przyjmując przybliżony czas przebycia tej drogi przez Audi jako 1 s, można by wnioskować, że auto poruszało się z prędkością ok. 105 km/h. Biorąc pod uwagę, że mogła to być mniej niż sekunda można wnioskować, że było to w przedziale ok 105 – 116 km.
Jeśli taką prędkość potwierdzi śledztwo, to byłaby to o wiele za duża prędkość podczas wjeżdżania na skrzyżowanie i tam, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h.

Obcokrajowcy w taksówkach wymieniają prawo jazdy na polskie bez problemu
Przy okazji tego wypadku w Polsce znów gorąca stała się dyskusja o tym, jak wielu obcokrajowców jeździ w taksówkach na aplikacje i czy Polska powinna im zezwalać na taką pracę, skoro nie zdawali nad Wisłą egzaminu na prawo jazdy.
Tę sprawę rząd próbował rozwiązać. Rząd zmienił prawo w ubiegłym roku. Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało nowelizację prawa, która miała zwiększyć bezpieczeństwo osób przewożonych taksówkami na aplikacje. Wprowadzono wymóg posiadania polskiego prawa jazdy. – Celem wprowadzenia takiego rozwiązania było zwiększenie bezpieczeństwa przewożonych osób, jak również uniemożliwienie świadczenia usług przewozowych przez kierowców, którzy nie spełniają wymagań niezbędnych do wykonywania zarobkowych przewozów osób samochodami osobowymi i taksówkami – mówi Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
Problem w tym, że wymiana prawa jazdy na polskie, nawet dla osób spoza UE, to czysta formalność. Obywatele z krajów będących stronami Konwencji Wiedeńskiej (Turcja, Azerbejdżan, Gruzja, Ukranina), Konwencji Szwajcarskiej lub Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) mogą wymienić prawo jazdy na polskie bez zdawania jakiegokolwiek egzaminu. Jest to czynność wyłącznie formalna.
Wniosek o wymianę prawa jazdy można złożyć po 185 dniach przebywania w Polsce (np. na podstawie karty pobytu lub wizy. Obcokrajowiec musi jedynie złożyć w urzędzie: wniosek o wymianę prawa jazdy, oryginalne prawo jazdy z własnego kraju, przysięgłe tłumaczenie na język polski, dokument tożsamości (paszport lub karta pobytu), zdjęcie biometryczne oraz dowód opłaty.
luz



