Społeczeństwo
„Chodnik to nie jezdnia”. Ekspert Klimczaka z komisji układającej egzamin na prawo jazdy nie rozumie pierwszeństwa pieszych
Opublikowano
2 godziny temu-
przez
luzMaciej Kulka, instruktor nauki jazdy z Lublina dostał od ministra infrastruktury posadę w komisji układającej pytania na egzamin na prawo jazdy. Właśnie w sieci pokazał, że nie rozumie, iż piesi mają pierwszeństwo zanim postawią stopę na pasach
Maciej Kulka to właściciel OSK Kulka z Lublina. W czerwcu minister Dariusz Klimczak zatwierdził jego nominację do komisji układającej i recenzującej pytania na państwowy egzamin na prawo jazdy. Ministerstwo nie chciało odpowiedzieć brd24.pl, kto zgłosił jego kandydaturę. Nie chce tego też ujawnić sam Kulka.
Problem z tą kandydaturą jest taki, że Kulka publicznie wykazuje się niezrozumieniem podstawowych zasad ruchu drogowego.
Miesiąc temu w portalu brd24.pl opisaliśmy film, który został umieszczony na profilu „OSK KULKA” na Facebooku 14 sierpnia. Maciej Kulka pokazał w nim – jego zdaniem – kłopotliwe dla kierowców skrzyżowanie w Lublinie. Chodzi o zjazd z ulicy Smorawińskiego w kierunku Warszawy.
Na tamtym nagraniu Kulka mylił nazwy znaków (F-11 z F-10) oraz podawał nieprawdę kierowcom – że nie mogą zmienić pasa ruchu przy wjeździe na al. Solidarności w Lublinie. Tymczasem jest tam linia przerywana, która pozwala pas zmieniać.
Po naszej publikacji film z Facebooka został skasowany.
Układa pytania na prawo jazdy, nie rozumie pierwszeństwa pieszych
Maciej Kulka po raz kolejny wypowiedział się publicznie w Internecie w sprawie przepisów drogowych i po raz kolejny jego opinia sprzeczna jest z tym, co rzeczywiście mówią przepisy. Tym razem skomentował film udostępniony przez portal PiraciDrogowi.pl
To nagranie z miejscowości Góra (woj. dolnośląskie). Jeden z kierowców nagrał pieszego zmierzającego do przejścia. Minęły go po kolei dwa radiowozy i żaden z policjantów nie zatrzymał się, by ustąpić pieszemu pierwszeństwa. Drugi z kierowców radiowozów na pewno złamał prawo – pieszy doszedł już do krawędzi przejścia i widać było, że zamierza je przekroczyć.
Pod tym nagraniem na Facebooku pojawił się komentarz ministerialnego eksperta Macieja Kulki kwestionujący obowiązek ustąpienia pieszemu w tej sytuacji. „Chodnik to nie jezdnia” – napisał kulka i odesłał do artykułu prawa, który mówi o tym, że kierowca ma obowiązek ustąpić pieszemu znajdującemu się na przejściu jak i wchodzącemu.

Taka opinia człowieka, który od lat szkoli kursantów na prawo jazdy i w dodatku od czerwca pracuje w resorcie przy układaniu pytań na państwowy egzamin na prawo jazdy, jest szokująca. Bo neguje istotę zmiany, która zaszła w polskim prawie w 2021 r.
Do polskiego prawa wprowadzono wówczas obowiązek ustępowania pierwszeństwa pieszym nie tylko znajdującym się już na przejściu dla pieszych, ale także tych, którzy dopiero zamierzają tam wejść.
Przez lata zapadło już kilka wyroków sądowych, które w jasny sposób tłumaczą, jak kierowcy maja rozumieć „pieszego wchodzącego” na przejście. Tłumaczył to m.in. Sąd Okręgowy w Gdańsku, który skazał kierowcę za nieustępowanie pieszym. Ten przejeżdżał przed nimi, bo uznawał – tak, jak Maciej Kulka – że znajdujący się na chodniku przed pasami nie mają żadnych praw.
„Obecnie pieszy ma pierwszeństwo przez pojazdem nie tylko w momencie, gdy już znajduje się na przejściu dla pieszych, ale także gdy na nie wchodzi. W ujęciu słownikowym „wchodzić” to tyle co przekroczyć granicę jakiegoś pomieszczenia lub obszaru, a w kontekście przemieszczania się – nadepnąć na coś nogą. Zgodnie z takim rozumieniem, z momentem wchodzenia mielibyśmy do czynienia w chwili, gdy pieszy dotknie nogą przejścia dla pieszych. Taka koncepcja nie do końca jednak zdaje się odpowiadać rzeczywistości i zamierzeniom ustawodawcy, gdyż de facto nic by nie zmieniała w porównaniu do poprzedniego stanu prawnego – wszak dotknięcie nogą przejścia można traktować w kategoriach znajdowania się na przejściu dla pieszych. Należy zatem przyjąć, że „wchodzenie” aktualizujące pierwszeństwo pieszego wobec pojazdów rozpoczyna się, gdy zachowanie danej osoby można obiektywnie rozpoznać jako zmierzanie do przekroczenia jezdni w obrębie danego przejścia dla pieszych (M. Małecki, Pierwszeństwo pieszego, s. 12)” – pisał wówczas Sąd Okręgowy w Gdańsku w uzasadnieniu wyroku.
Po pierwszej publicznej kompromitacji Macieja Kulki minister Dariusz Klimczak nie zareagował. Czy nadal będzie uważał, że wybrał odpowiednich ludzi do przygotowania nowych, lepszych pytań na prawo jazdy na państwowy egzamin?
Łukasz Zboralski



