Społeczeństwo
Wojciech Pasieczny: „Mistrz kierownicy” powinien być obowiązkową lekturą na kursach na prawo jazdy
Opublikowano
1 godzinę temu-
przez
luzW mojej ocenie książka „Mistrz kierownicy” Łukasza Zboralskiego powinna być obowiązkową lekturą na kursach na prawo jazdy i na kursach dla instruktorów nauki jazdy i prowadzących wykłady dla kandydatów na kierowców – pisze Wojciech Pasieczny

Gdy na portalu brd24.pl przeczytałem informację, że redaktor Łukasz Zboralski wydał książkę „Mistrz kierownicy” postanowiłem, że nie będę jej kupował i nie będą czytał. Od kilu lat pozostajemy z redaktorem w stosunkach delikatnie mówiąc oziębłych – po tym, jak nie znając akt w kilku sprawach, w których wydawałem opinię, w sposób nieuzasadniony i szkalujący pomówił mnie o niecne działania. Było to na zasadzie cytatu z książki „Znaczy Kapitan”: „(…) znaczy pan nie widział, ale się pan wypowiedział (…)”.
Kiedy jednak na portalu brd24.pl przeczytałem liczne pseudo recenzje osób, które książki nie przeczytały (na zasadzie „znaczy pan nie czytał, ale się pan wypowiedział”), postanowiłem sprawdzić zawartość owej publikacji.
Przeczytałem jednym tchem
Książkę przeczytałem jednym tchem, tak, siadłem do niej i wstałem od niej, jak skończyłem czytanie. Uważam ją za wielki sukces redaktora. Zawiera wiele ciekawostek i odniesień do historii motoryzacji. Autor przywołuje i omawia liczne badania dot. różnych aspektów bezpieczeństwa w ruchu drogowym uznanych ośrodków krajowych i zagranicznych, podaje źródło wiedzy. Porusza wiele tematów istotnych dla bezpiecznej jazdy. Przede wszystkim napisana jest językiem zrozumiałym chyba dla wszystkich grup wiekowych i osób o różnym wykształceniu, również nie technicznym. W mojej ocenie powinna być obowiązkową lekturą ba kursach na prawo jazdy i na kursach dla instruktorów nauki jazdy i prowadzących wykłady dla kandydatów na kierowców.
Gratuluję dzieła Panie Redaktorze.
Muszę jednak wskazać na kilka pomyłek czy nieścisłości:
Na str. 112 autor napisał, że art. 26 ust. 7 Ustawy prawo o ruchu drogowym nakazuje kierującemu umożliwienie przejścia nawet poza przejściem dla pieszych każdej osobie starszej. Otóż przywołany przepis nakazuje umożliwienie przejścia osobie używającej specjalnego znaku lub o widocznej sprawności ruchowej.
Na str. 118 autor napisał, że biegli rekonstruujący wypadki „przypisywali winę…”. Otóż biegły sądowy nie jest upoważniony do orzekania o winie, pozostaje to w gestii Sądów. Biegli stwierdzają, co było przyczyną wypadku.
Na str. 125 autor napisał „Po opuszczeniu skrzyżowania o ruchu okrężnym z wieloma pasami ruchu najpierw musimy zjechać na pas prawy”. Otóż nie na każdym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym obowiązuje ta zasada – są „ronda” z których zgodnie z oznakowaniem można zjechać z prawego i drugiego licząc od prawej pasa ruchu.
Pomimo tych trzech „wyłapanych” przeze mnie nieścisłości, publikację „Mistrz kierownicy” redaktora Łukasza Zboralskiego uważam za wartościową i godną polecenia.
Wojciech Pasieczny
młodszy inspektor Policji w stanie spoczynku,
wieloletni policjant, w tym Zastępca Naczelnika i Radca Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji w Warszawie,
biegły sądowy ds. rekonstrukcji wypadków drogowych,
certyfikowany rzeczoznawca wpisany na listę Ministra Infrastruktury,
Wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym.
REKLAMA:
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

„Mistrz kierownicy” to książka, która powinna trafić do każdego kierowcy i każdego, kto chce zdobyć prawo jazdy

Pijany bandyta zabił w sobotę wieczorem. Policja zrobi akcję „trzeźwy poranek” w poniedziałek

Kolejna rozbudowa fotoradarów nie pomoże. Bez oddania masztów samorządom polski system będzie niesprawny na dekady



