Społeczeństwo
Zaskakująca dymisja szefowej GDDKiA. Ewa Tomala-Borucka odwołana
Premier odwołała p.o. dyrektora GDDKiA. Ewa Tomala-Borucka straciła stanowisko „ze względu na interes i dobro GDDKiA” – poinformowało MIR. Zdaniem Radia Zet chodzić może o poważne nieprawidłowości w instytucji, którymi ma zająć się ABW
Opublikowano
11 lat temu-
przez
luzPremier odwołała p.o. dyrektora GDDKiA. Ewa Tomala-Borucka straciła stanowisko „ze względu na interes i dobro GDDKiA” – poinformowało MIR. Zdaniem Radia Zet chodzić może o poważne nieprawidłowości w instytucji, którymi ma zająć się ABW
Decyzja o zdymisjonowaniu Ewy Tomali-Boruckiej jest zaskoczeniem w branży. Nikt nie wie, dlaczego pełniąca obowiązki szefa GDDKiA straciła stanowisko. Sprawa jest tym bardziej intrygująca, że ministerstwo w lakonicznym komunikacie podkreśliło, iż dymisja nastąpiła ze względu na „interes i dobro GDDKiA”.
Zdaniem Radia Zet powodem dymisji są nieprawidłowości wykryte przez kontrolę MIR. Radio twierdzi, że minister Maria Wasiak zawiadomiła o nich Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Odwołanie nastąpiło też w momencie, gdy właśnie toczy się konkurs na szefa Generalnej Dyrekcji. Zostanie on rozstrzygnięty w połowie maja. Tomala-Borucka, jak i jej poprzednik Lech Witecki jedynie pełnili obowiązki dyrektora.
Ewa Tomala-Borucka objęła obowiązki dyrektora w lutym 2014 r. po tym, jak szefową Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju została pochodząca ze Śląska Elżbieta Bieńkowska. Tomala-Borucka do centrali awansowała z posady w katowickim oddziale GDDKiA. Z zawodu jest projektantem mostów.
Do czasu rozstrzygnięcia konkursu obowiązki dyrektora Generalnej Dyrekcji pełnił będzie Tomasz Rudnicki, który od 2008 r. zajmował stanowisko zastępcy szefa GDDKiA.
red
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Pracownik GDDKiA ujawnia: „nie widziałem przez kilka lat kogoś, kto by odebrał zabezpieczenie prac. Przyjeżdżają ludzie, którzy nie wiedzą nawet, jak rozstawić sprzęt”

Tragedia na A1 to nie przypadek. Skandaliczne braki w zabezpieczeniu prac

Sprawca tragedii na A1 kierował ciężarówką naćpany. Klefedron we krwi





