Wielotonowy wóz strażacki pędził bez kontroli przez Cieszyn. Staranował znaki na przejeździe kolejowym i wpadł do ogródka jednej z mieszkanek. Zmiażdżyłby ją, gdyby nie drzewa. Kierujący miał w organizmie alkohol. Według nieoficjalnych informacji to lokalny radny z Cieszyna
Zabytkowy wóz strażacki OSP z Cieszyna jechał bez kontroli przez długi czas i wpadł na działkę jednej z mieszkanek po tym, jak najpierw staranował sygnalizację na przejeździe kolejowym
Zatrważające sceny rozegrały się w niedzielę (28 czerwca) w Cieszynie. Jednak z mieszkanek siedziała w fotelu na działce przy ulicy Słowiczej, kiedy w jej stronę zjechał nagle kilkutonowy wóz strażacki. Gdyby nie drzewa, na których się zatrzymał, kobieta nie uszłaby z życiem. Starsza pani była tak roztrzęsiona, że musiało zająć się nią pogotowie. – Ratownicy stwierdzili, że mam drugie życie, mam się z tego cieszyć. Zanim dojdzie tylko do tej radości, jeszcze trochę to potrwa – opowiada brd24.pl.
Kilkaset metrów przez przejścia, przejazd kolejowy
Wóz strażacki Škoda, który bez kontroli gnał przez miasto, to zabytek. Nie był używany jako wóz bojowy. Są podejrzenia, że w pojeździe doszło do awarii układu hamulcowego i dlatego mógł się stoczyć spod jednostki OSP w Cieszynie.
Kierowca, który znajdował się sam w pojeździe, pędząc rozpędzonym autem ważącym kilka ton, po drodze musiał minąć kilka przejść dla pieszych i kilka przystanków, na których mogli stać ludzie. Przejechał także niekontrolowanie przez niestrzeżony przejazd kolejowy. To właśnie tam wszystko się przesądziło. – Na tym przejeździe kolejowym nie dość, że zmiażdżył sygnalizację i zabrał ze sobą, to jego wybiło i wbił się na skarpę. To jest jednak podwyższenie, to nie jest płaski teren. Prędkość musiała być duża – relacjonuje poszkodowana mieszkanka Cieszyna.
Telefon do kolegów zamiast numeru alarmowego
Po zdarzeniu kierowca wozu strażackiego nie zadzwonił na numer 112, tylko wziął telefon od poszkodowanej i próbował dodzwonić się do kolegów ze straży. – Nie zapytał, czy trzeba wezwać pogotowie, dzwonił do znajomych– relacjonuje kobieta. Na numer alarmowy zadzwoniła sama – mimo szoku – a potem wezwała córkę.
Gdyby nie drzewa, wielotonowe auto wpadłoby na leżącą na leżaku mieszkankę Cieszyna
Badanie na alkohol i zatrzymane prawo jazdy
Jak ustalił brd24.pl, kierujący wozu strażackiego został poddany badaniu na zawartość alkoholu. Pierwsze badanie wykazało 0,23 promila, czyli stan po użyciu alkoholu, a drugie 0,17 promila, a więc wynik poniżej zabronionego progu.
Policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy, a w sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające dotyczące art. 87 par. 1 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka.
Świadkowie opowiadają brd24.pl, że kierowcą wozu miał być radny rady miejskiej w Cieszynie. Policjanci nie chcieli nam jednak tej informacji potwierdzić, zasłaniając się ochroną danych osobowych.
Próbowaliśmy skontaktować się radnym, nie odbierał od nas telefonu.