Społeczeństwo
Niegrzeczni na drogach od września trafią na płyty poślizgowe. Znamy cenę i program obowiązkowych szkoleń
Opublikowano
4 miesiące temu-
przez
luzMinisterstwo Infrastruktury opublikowało projekt rozporządzenia wprowadzającego od września obowiązkowe szkolenie dla młodych kierowców, którzy w okresie próbnym zdobędą 12 punktów karnych. Z szacunków rządu wynika, że średnio rocznie obejmie to ponad 40 tys. osób. Znamy cenę i program szkolenia

Jesienią nowych kierowców obejmie dwuletni okres próbny. To czas, w którym ich wybryki na drodze będą surowiej oceniane. Wszystko dlatego, że najwięcej wypadków powodują młodzi kierowcy i najczęściej coś złego na drodze powodują w ciągu dwóch pierwszych lat posiadania uprawnień.
W okresie próbnym zaplanowano obowiązkową edukację. Nie będzie ona powszechna – tak jak jest np. w Szwecji. Polski rząd zaplanował, że edukację z bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym zajęcia praktyczne, obejmą tylko tych kierowców, którzy w okresie próbnym zdobędą 12 punktów karnych. Wówczas, jak wynika z opublikowanego właśnie projektu rozporządzenia, będą mieli 12 miesięcy na odbycie obowiązkowego szkolenia z instruktorem techniki jazdy.
Obowiązkowa godzina za 500 zł. Będzie kłopot w dwóch województwach
Z opublikowanego 11 czerwca projektu nowelizacji wynika, że szkoleniami zajmować będą się ośrodki doskonalenia techniki jazdy (ODTJ). Tych jest dziś w Polsce zaledwie 46. Znajdują się w 14 województwach. Żadnego takiego ośrodka nie ma w województwach warmińsko-mazurskim
i zachodniopomorskim.
Na podstawie danych z lat 2022-2025 rząd oszacował, że te ośrodki będą musiały szkolić na kursach średnio 42 tys. kierowców rocznie. Bo tylu kierowców średnio w pierwszych dwóch latach posiadania prawa jazdy zdobywa 12 punktów karnych lub więcej. Z założeń wynika więc, że każdy ODTJ będzie musiał obsłużyć blisko tysiąc młodych „punktowiczów” rocznie.
Ministerstwo Infrastruktury zaplanowało, że przymusowy kurs z bezpieczeństwa ruchu drogowego trwający godzinę kosztował będzie kierowcę 500 zł. To oznacza, że ODTJ-y na tych kursach będą rocznie zarabiać ponad 21 mln zł.
Czego kursant ma się nauczyć?
Projekt rozporządzenia określa program „Praktycznego szkolenia z zagrożeń w ruchu drogowym”. Godzinne zajęcia będą prowadzone na płytach poślizgowych. Instruktor techniki jazdy będzie mógł je prowadzić w grupie najwyżej trzech kursantów.
Szkolenie obejmować będzie trzy zdania, które kursanci wykonają siedząc za kierownicą samochodu:
1) jazdę w zakręcie z różnymi prędkościami – co najmniej dwa przejazdy każdej osoby biorącej udział w szkoleniu z jednoczesnym zwiększaniem prędkości do takiego poziomu, w którym panowanie nad pojazdem jest niemożliwe;
2) hamowanie awaryjne na wprost podczas jazdy z prędkością:
a) 30 km/h,
b) 50 km/h,
c) 60 km/h;
3) hamowanie awaryjne w zakręcie podczas jazdy z prędkością:
a) 30 km/h,
b) 40 km/h,
c) 50 km/h.
Dzięki jeździe w zakręcie kursanci na własnej skórze mają się przekonać, że czasem nawet przy niewielkich prędkościach nie będą w stanie utrzymać się na pasie ruchu i mogą wypadać z jezdni. To będzie uzmysławiać im konsekwencje rozwijania nadmiernych prędkości.
Także zadanie polegające na hamowaniu w zakręcie z różnymi prędkościami ma pomóc uzmysłowić młodym ludziom fakt, że często przeceniają własne możliwości i nie będą w stanie zapanować nad samochodem, gdy pojadą zbyt szybko.
Hamowanie na wprost z trzech różnych prędkości pomoże każdemu początkującemu kierowcy przekonać się w praktyce, o ile wzrasta droga hamowania przy pozornie niewielkich różnicach prędkości.
Rozporządzenie przekazane zostało do konsultacji publicznych.
Łukasz Zboralski
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Problem na przejazdach kolejowych zaczyna się od szkolenia. Jeśli instruktor utyka za szlabanem, co przekazuje kursantom?

19-letni kierowca wbił się w autobus i zginął z pasażerami. Kierowca, którego wyprzedzał, coś zauważył

Od dziś okres próbny dla nowych kierowców. Niegrzeczni szybciej stracą prawo jazdy




