Społeczeństwo
Rząd pokazał projekt. Koniec zdawania na prawo jazdy na placu, symulatory na kursach
Opublikowano
45 minut temu-
przez
Andrzej ŁapaNie trzeba będzie już w Polsce zdawać egzaminu na prawo jazdy na placu manewrowym. Zmiana wejdzie w życie 1 stycznia 2027 r. Rząd pokazał nowelizację prawa po uwzględnieniu uwag społecznych. Zapisał w niej m.in. obowiązek nagrywania egzaminów wewnętrznych w szkołach jazdy i podwyższenie wymagań dla tych, którzy będą chcieli zostać instruktorami nauki jazdy

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Ministerstwa Infrastruktury projekt nowelizacji, który dziś opublikowano, kończy z placem manewrowym na egzaminie państwowym na prawo jazdy kategorii B i B1 (samochód osobowy oraz mikrosamochody i quady). To oznacza, że po dekadach jeżdżenia między tyczkami i liniami młodzi Polacy będą wreszcie – tak, jak ich rówieśnicy w całej Unii Europejskiej – sprawdzać się od razu w jeździe po mieście. Egzaminator sprawdzi tylko przygotowanie do jazdy i stan techniczny.
Plac manewrowy był miejscem, w którym egzaminatorzy często kończyli próbę uzyskania prawa jazdy. I przyznaje to nawet samo ministerstwo w uzasadnieniu zmiany: „średnio 30 proc. kandydatów na kierowców kończy egzamin na placu manewrowym, nie mając szans by sprawdzić swoje kwalifikacje w ruchu drogowym”.
Ta zmiana ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Wymagać będzie jednak od ministra infrastruktury jeszcze zmiany rozporządzenia egzaminacyjnego.
Co jeszcze zmieni projekt nowelizacji?
Zaliczony plac będzie ważny przez dwa lata
Projekt wprowadza zasadę zachowywania wyniku części egzaminu praktycznego przeprowadzanej na placu manewrowym w ramach innych kategorii niż B i B1.
Osoba, która zaliczy plac, ale uzyska wynik negatywny podczas jazdy w ruchu drogowym, przy kolejnym podejściu będzie mogła rozpocząć egzamin od razu od jazdy po drogach publicznych, a pozytywny wynik placu będzie ważny przez 24 miesiące.
Opłata pozostanie jednak taka sama jak za pełny egzamin praktyczny. Resort infrastruktury wskazuje, że ma to odzwierciedlać niezmieniony zakres pracy organizacyjnej i administracyjnej WORD.
Symulator podczas kursu
Nowym rozwiązaniem w projekcie jest możliwość prowadzenia podczas praktycznej części kursu na prawo jazdy zajęć z zakresu rozpoznawania zagrożeń w ruchu drogowym z wykorzystaniem symulatora jazdy.
Rozwiązanie wpisuje się w przygotowania do wprowadzenia testu percepcji zagrożeń, czyli tzw. hazard perception test na egzaminie teoretycznym. W uzasadnieniu projektu wskazano, że nowe ciało, które ma powstać w ramach reformy, będzie opracowywało podstawy programowe szkolenia. Jednym z ich kluczowych elementów ma być „moduł świadomości ryzyka, obejmujący ćwiczenia percepcji zagrożeń, samooceny kompetencji i przekazanie informacji zwrotnej po tych ćwiczeniach lub jeździe”.
Wprowadzenie możliwości korzystania z symulatorów jest również zgodne z kierunkiem wskazanym w unijnej dyrektywie w sprawie praw jazdy, do której polskie przepisy mają zostać dostosowane do listopada 2029 r.
Sam projekt nie określa jednak wymagań technicznych dla symulatorów, liczby godzin, które będzie można na nich prowadzić, ani tego, czy takie zajęcia będą mogły zastąpić część obowiązkowych godzin jazdy.
Kursant zwolniony z odpowiedzialności za przestępstwa OSK
Nowością są również przepisy chroniące osoby, które prawidłowo zdały państwowy egzamin, ale nieprawidłowości ujawniono na wcześniejszym etapie szkolenia. To pokłosie głośnych w ostatnim czasie spraw – okazywało się, że ośrodki szkolenia kierowców dopuszczały się nieprawidłowości i osoby, które odbywały tam naukę, mimo zdanych egzaminów mają stracić uprawnienia, bo polskie prawo nie przewiduje innego rozwiązania.
Nowelizacja zakłada, że pozytywnego wyniku egzaminu nie będzie się unieważniać między innymi wtedy, gdy naruszenie dotyczy uprawnień OSK, instruktora, wykładowcy albo sposobu organizacji i dokumentowania szkolenia, a kursant nie przyczynił się do niego, nie wiedział o nim i nie mógł o nim wiedzieć. Jeśli dojdzie do nieprawidłowości podczas szkolenia, ciężar wykazania, że kursant wiedział o nieprawidłowościach lub w nich uczestniczył, ma spoczywać na organie prowadzącym postępowanie.
Projekt przewiduje również zasadę, zgodnie z którą po upływie dwóch lat od pozytywnego egzaminu jego unieważnienie co do zasady nie będzie dopuszczalne. Wyjątki obejmują między innymi umyślne doprowadzenie przez egzaminowanego do nieprawidłowości lub udział w przestępstwie związanym z egzaminem – np. łapówka.
Teoria ważna przez rok, do praktyki jedno podejście dziennie
Dziś zdanie egzaminu teoretycznego oznacza, że jest ważny bezterminowo. Rząd chciał to zmienić i pierwotnie planował, że zdanie części teoretycznej ważne będzie przez 24 miesiące. W projekcie ujawnionym po konsultacjach społecznych, przewiduje się ważność egzaminu teoretycznego przez zaledwie 12 miesięcy. Ci, którzy zdadzą egzamin teoretyczny przed wejściem w życie zmian prawa, będą go nadal mieli ważny bezterminowo.
Rząd chce ukrócić też seryjne zdawanie na prawo jazdy tego samego dnia. Takie rozwiązania wykorzystywała część ośrodków, która stała się w Polsce znana z tego, że tam łatwiej uzyskać uprawnienia do kierowania m.in. WORD w Łomży. Tam kandydat mógł próbować zdać egzamin praktyczny nawet trzy razy jednego dnia. Nowe przepisy to uniemożliwią. Po oblaniu egzaminu do kolejnego będzie można przystąpić dopiero następnego dnia.
Lobby dużych OSK górą: ośrodki obowiązkowo mają posiadać plac manewrowy
Nowa wersja ministerialnego projektu zawiera rozwiązania, za którymi lobbowali byli urzędnicy resortu związani z branżą szkoleniową. Bo choć placu manewrowego nie będzie na egzaminach, właściciele dużych OSK chcieli, by w ich branży istniał wymóg posiadania takiego placu.
Lobbyści przekonywali też, że powinien mieć on konkretne rozmiary – co eliminowałoby małe szkoły nauki jazdy lub zmuszało je do podpisywania umów o dzierżawę z dużymi. Tej zmiany nie udało się branżowym lobbystom jeszcze umieścić w projekcie. Nowelizacja nie określa parametrów takiego placu ani nie wyjaśnia, jakie dokładnie warunki miałby on spełniać.
Ta bitwa dużego biznesu szkoleniowego, która nie ma związku z jakością szkolenia, nie dobiegła jednak końca. Z informacji brd24.pl wynika, że lobbyści starają się, by minimalne parametry obowiązkowego placu móc określić później w rozporządzeniu ministra. Nie jest jeszcze przesądzone, czy minister Dariusz Klimczak i w tym im ulegnie.
Legalne doszkolenie człowieka, który już ma prawo jazdy
Nowy projekt pozwala ośrodkom szkolenia kierowców prowadzić także szkolenia dla osób, które już posiadają prawo jazdy. Chodzi o zajęcia mające doskonalić umiejętności kierowania pojazdem w zakresie posiadanej kategorii albo przygotować kierowcę do kontrolnego sprawdzenia kwalifikacji. Dzisiaj takie zajęcia formalnie prowadzić może tylko ośrodek doskonalenia techniki jazdy, który specjalizuje się w innej kategorii szkoleń.
W porównaniu z poprzednią wersją projektu pojawiło się jednak istotne ograniczenie. Takie szkolenie prowadzone przez OSK ma odbywać się wyłącznie „w ruchu drogowym” – w poprzedniej wersji tego zastrzeżenia nie było.
Zmiana nie jest przypadkowa, ponieważ w czasie konsultacji środowisko ośrodków doskonalenia techniki jazdy zwracało uwagę, że wcześniejsze brzmienie przepisu było zbyt szerokie i mogło prowadzić do zacierania granicy pomiędzy działalnością OSK a szkoleniami zastrzeżonymi dla ODTJ. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Instruktorów Techniki Jazdy postulowało nawet wykreślenie tego rozwiązania, wskazując, że w dotychczasowym brzmieniu szkoły jazdy mogłyby organizować zajęcia przypominające szkolenie z techniki jazdy bez infrastruktury wymaganej od ośrodków doskonalenia techniki jazdy.
Podobne wątpliwości zgłaszały również podmioty prowadzące ODTJ. Problem dotyczył przede wszystkim tego, gdzie kończy się zwykłe „doskonalenie umiejętności kierowania”, a zaczyna „doskonalenie techniki jazdy”, które wymaga specjalistycznej infrastruktury i odbywa się na innych zasadach.
W nowej wersji projektu resort dopisał więc, że OSK może prowadzić takie szkolenie wyłącznie w ruchu drogowym.
Prawo jazdy co najmniej pięć lat, by zostać instruktorem
Jedna z istotnych zmian dotyczy kandydatów na instruktorów nauki jazdy. Obecnie osoba ubiegająca się o uprawnienia instruktora kategorii B musi posiadać prawo jazdy tej kategorii od co najmniej dwóch lat. Nie ma również ustawowego wymogu posiadania wykształcenia średniego.
W czerwcowej wersji projektu Ministerstwo Infrastruktury proponowało podniesienie wymaganego stażu do trzech lat i wprowadzenie wymogu co najmniej średniego lub średniego branżowego wykształcenia.
W nowej wersji próg podniesiono jeszcze bardziej. Kandydat na instruktora nauki jazdy kat. A, B i T, ma posiadać odpowiednie prawo jazdy od co najmniej pięciu lat. Wymóg średniego lub średniego branżowego wykształcenia pozostał w projekcie. Zmiana miałaby obowiązywać od 1 lipca 2027 r.
„Doświadczenie praktyki nadzorczej wskazuje, że krótszy staż w posiadaniu uprawnień do kierowania pojazdami nie zawsze zapewnia wystarczający poziom dojrzałości i doświadczenia niezbędnego do prowadzenia szkolenia innych osób” – argumentuje resort w uzasadnieniu zmian.
W Ocenie Skutków Regulacji ministerstwo wskazuje jednocześnie, że nowy wymóg „może w krótkim okresie ograniczyć dopływ nowych instruktorów na rynek, podnosząc jednak prestiż zawodu i jakość świadczonych usług”. Według resortu w Polsce jest obecnie 23 522 instruktorów.
Centrum do Spraw Szkolenia i Egzaminowania
Projekt zakłada likwidację obecnej Komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych, która działa w resorcie i zaliczyła już wiele wpadek z błędnymi i niezrozumiałymi pytaniami na egzamin na prawo jazdy.
Zamiast komisji powstanie Centrum do Spraw Szkolenia i Egzaminowania w strukturze Instytutu Transportu Samochodowego.
W poprzedniej wersji projektu jednostka nazywała się Centrum Egzaminowania, teraz projekt stanowi, że będzie to Centrum do Spraw Szkolenia i Egzaminowania – jednocześnie jego zadania ma wykonywać Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.
Centrum będzie m.in. zatwierdzało pytania egzaminacyjne na prawo jazdy. Obecnie robi to minister infrastruktury. Dyrektor Centrum będzie również wydawał decyzje administracyjne, od których odwołania rozpatrywać ma minister.
Centrum ma również opracowywać, weryfikować i walidować pytania wykorzystywane podczas państwowych egzaminów na prawo jazdy, egzaminów instruktorów, egzaminatorów i instruktorów techniki jazdy oraz testów kwalifikacyjnych kierowców zawodowych. Pytania mają być przeglądane co najmniej raz na 12 miesięcy.
Projekt zakłada również publikację katalogu pytań i statystyk wyników egzaminów państwowych z podziałem między innymi na instruktorów, ośrodki szkolenia kierowców, ośrodki doskonalenia techniki jazdy i WORD-y. Przepis przewiduje podawanie wartości średniej oraz wyników najmniejszych i największych.
Uzasadnienie wskazuje, że jawność danych ma umożliwiać kandydatom świadomy wybór szkoły jazdy, pomóc organom nadzoru w identyfikowaniu nieprawidłowości oraz dostarczać danych do dalszych reform systemu.
Obecne pytania jeszcze przez dwa lata
Od 1 stycznia 2028 r. egzamin teoretyczny ma być przeprowadzany z wykorzystaniem pytań opracowanych lub zweryfikowanych przez Centrum i zatwierdzonych przez jego dyrektora.
Centrum nie musi przygotowywać jednak całej bazy od początku. Może również sprawdzić i zatwierdzić pytania używane obecnie – projekt przewiduje okres przejściowy. Dotychczasowe pytania zatwierdzone przez ministra będą mogły być stosowane do czasu przygotowania lub zweryfikowania ich przez Centrum, jednak nie dłużej niż przez dwa lata od wejścia ustawy w życie. Docelowo baza ma zostać ograniczona do 1500 pytań dobrych, kształtujących bezpiecznego kierowcę pytań.
Ministerstwo Infrastruktury przewiduje utworzenie w Centrum sześciu etatów. Koszt jednego etatu w 2027 r. oszacowano na 226 873 zł, a całkowite koszty funkcjonowania Centrum w latach 2027-2036 na 18 340 101 zł.
Finansowanie ma pochodzić między innymi z WORD-ów. Do ITS, w którym znajdować będzie się Centrum ds Szkolenia i egzaminowania ma trafiać 3 proc. opłaty za egzamin teoretyczny oraz 3 proc. opłaty za test kwalifikacyjny. Obecnie 1,5 proc. opłaty z teorii trafia do budżetu państwa.
Projekt reguluje również własność nowych pytań egzaminacyjnych. Do tej pory bowiem na państwowym egzaminie są pytania układane przez podmioty zewnętrzne, do których Ministerstwo Infrastruktury nigdy nie nabywało praw.
Nie zmieni się to, że propozycje pytań, scenariuszy, wizualizacji i opisów nadal będą mogły przekazywać Centrum wszystkie zainteresowane podmioty. Od teraz jednak ich autorzy nie będą otrzymywać za nie wynagrodzenia. Z chwilą przekazania propozycji prawa majątkowe mają przechodzić na Skarb Państwa reprezentowany przez Instytut Transportu Samochodowego. Z brzmienia proponowanego przepisu wynika, że nastąpi to już w chwili przekazania propozycji, niezależnie od późniejszej decyzji o jej wykorzystaniu.
Czego i jak uczyć kierowców?
Zanim jednak powstaną nowe pytania na prawo jazdy, Centrum ma być przygotować po raz pierwszy w Polsce podstawę programową szkolenia kierowców. Egzamin powinien bowiem sprawdzać efekty kształcenia opisane w takiej podstawie, a nie – jak dziś – być chaotycznym zbiorem losowych pytań.
Podstawy programowe zostaną opracowane do kształcenia kierowców, instruktorów, egzaminatorów, instruktorów techniki jazdy oraz kandydatów na kierowców wykonujących transport drogowy.
Centrum ma określić między innymi cele i treści szkolenia, wymaganą wiedzę i umiejętności, zalecane metody dydaktyczne, sposoby oceniania oraz wymagania dotyczące warunków prowadzenia szkolenia. Uzasadnienie projektu nazywa podstawy programowe dokumentami wiążącymi i stwierdza, że program nauczania nie będzie mógł być z nimi sprzeczny ani przewidywać niższego standardu.
Resort wskazuje, że podstawy powinny bazować na modelu GDE (Goals for Driver Education), rekomendowanym przez Komisję Europejską i wykorzystywanym między innymi w systemach szkolenia kierowców w Szwecji, Norwegii i Finlandii. Model obejmuje nie tylko opanowanie pojazdu i jazdę w ruchu drogowym, ale również cele i kontekst jazdy oraz cechy osobowe i styl życia kierowcy.
Cyfrowa karta kursanta nie będzie powszechna, najpierw pilotaż
Jedna z największych zmian dotyczy cyfrowej karty kursanta.
W czerwcowym projekcie cyfrowa karta kursanta miała stać się obowiązkowa dla wszystkich OSK od 1 stycznia 2029 r. Zakładano rejestrowanie tras jazd przy użyciu GPS oraz potwierdzanie każdych zajęć przez kursanta. Rozwiązanie miało między innymi ograniczyć fikcyjne jazdy i nieprawidłowości w dokumentowaniu szkolenia. W środowisku szkoleniowym od lat mówi się bowiem o przypadkach, w których kurs kategorii B jest formalnie rozliczany jako pełne 30 godzin zajęć praktycznych, choć faktyczna liczba przejechanych godzin jest mniejsza.
W nowej wersji projektu obowiązkowy system zniknął, a został program pilotażowy. Ministerstwo taki pilotaż ma opracować i ustalić, a następnie określić w rozporządzeniu jego zasady. Przepisy umożliwiające rozpoczęcie pilotażu mają wejść w życie dopiero 1 stycznia 2029 r. To oznacza poważne odłożenie tej ważnej zmiany.
Program wdrażać i monitorować ma Centrum do Spraw Szkolenia i Egzaminowania. Dyrektor Centrum będzie prowadził rejestr dostawców systemów, przyjmował zgłoszenia OSK i administrował danymi. Udział ośrodków ma być dobrowolny, a OSK będzie mogło również z programu zrezygnować.
Egzamin wewnętrzny nagrywany
Od 1 lipca 2027 r. OSK mają obowiązkowo nagrywać część praktyczną egzaminu wewnętrznego. Obowiązek obejmie wszystkie kategorie z wyjątkiem AM, A1, A2, A i T.
W czerwcowej wersji projekt przewidywał również rejestrowanie rozmów. Po uwagach dotyczących ochrony prywatności zrezygnowano z tego rozwiązania. Aktualne brzmienie przepisów zawartych w projekcie wskazują, że nagrywany będzie wyłącznie obraz, bez dźwięku. Nagranie ma być przechowywane przez 90 dni. Kursant będzie mógł wystąpić o jego udostępnienie, a w przypadku osoby niepełnoletniej takie prawo otrzyma również rodzic lub przedstawiciel ustawowy.
Inne zasady będą dotyczyć egzaminu państwowego. Od 1 stycznia 2027 r. WORD-y mają obowiązkowo rejestrować zarówno obraz, jak i dźwięk także w innych kategoriach niż B, z wyjątkiem AM, A1, A2, A i T.
Andrzej Łapa




