Społeczeństwo
Interia wprowadzała w błąd. Nie stracisz prawa jazdy za 3 sekundy na przejeździe
Opublikowano
2 godziny temu-
przez
luzInteria Motoryzacja straszyła kierowców rzekomą utratą prawa jazdy za przebywanie 3 sekundy na przejeździe. Przeczą temu oficjalne informacje od CANARD zarządzającego systemem RedLihgt. Po wytknięciu błędu, artykuł Pawła Rygasa zmieniono
Niebawem za wykroczenia na przejazdach kolejowych grozić będzie utrata uprawnień na trzy miesiące, bo ustawa została już podpisana przez prezydenta i czeka na opublikowanie.
Na fali tych zmian dziennikarze motoryzacyjni przestrzegali kierowców. Niektórzy z nich, niestety, wprowadzali w błąd.
„Trzy sekundy i stracisz prawo jazdy”. To nieprawda
W środę (4 listopada) Interia Motoryzacja zamieściła tekst zatytułowany „Trzy sekundy i stracisz prawo jazdy. Nowe przepisy pułapką na kierowców”.

Jego autor Paweł Rygas sugerował, że kierowcy, którzy wjadą na przejazd i dopiero wtedy zapali się czerwone światło, mogą stracić prawo jazdy, gdy będą na nim przebywać 3 sekundy. Powoływał się przy tym na ustalenia ze służbą odpowiedzialną za urządzenia RedLight, które automatycznie wychwytują wykroczenia kierowców na przejazdach.
„Wystarczy wjechać na przejazd kolejowy w niewłaściwym momencie, by narazić się na utratę prawa jazdy na trzy miesiące. Problem w tym, że kierowca może znaleźć się za sygnalizatorem jeszcze przed zapaleniem czerwonego światła, a – jak ustaliliśmy w GITD – na opuszczenie przejazdu ma maksymalnie 3 sekundy” – napisał Rygas.
Portal brd24.pl zwrócił uwagę na nieprawdziwe informacje zawarte w tym artykule w swoich mediach społecznościowych jeszcze tego samego dnia. Zwróciliśmy się też w tej sprawie do Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego. Jej przedstawiciele przyznali, że rejestracja wykroczeń na przejazdach kolejowych zaczyna się dopiero wówczas, gdy czerwone światło sygnalizatora pali się co najmniej trzy sekundy. Wówczas każdy, kto wjeżdża za sygnalizator, będzie złapany przez system.
Zapytaliśmy też wprost o tezę z artykuły Interii Motoryzacja – czy po upływie 3 sekund palenia się czerwonego światła wyłapywany jest tylko wjazd za sygnalizator, czy także samochody, które wjechały, gdy światło się jeszcze nie paliło, ale nie zdążyły zjechać z przejazdu przed upływem 3 sekund?
„System rejestruje wjazd za sygnalizator nadający czerwone światło” – odpisał brd24.pl Zespół do spraw Informacji i Komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Po wskazaniu przez brd24.pl artykuł w serwisie Interia Motoryzacja został zmieniony. W obecnej jego wersji zniknęła teza o rzekomej możliwości utraty uprawnień, gdy sygnalizator zapali się już po minięciu go przez kierowcę. Autor przekonuje teraz, że to, co pisał wcześniej, jest według GITD niemożliwe.

Zostawanie na przejeździe, to też wykroczenie
Przy okazji tekstu Interii Motoryzacja warto zwrócić uwagę na fakt, że choć przebywanie ponad 3 sekundy na przejeździe nie jest wyłapywane przez automatyczne sytemu nadzoru (obecnie na 10 przejazdach w Polsce), to jednak pozostawanie dłużej na torach nie jest zachowaniem prawidłowym.
Tkwienie na przejeździe oznacza bowiem zazwyczaj, że kierowca popełnił wykroczenie – wjechał na przejazd, gdy nie było możliwości kontynuowania jazdy. Takie zachowanie do tej pory było karane mandatem w kwocie 2 tys. zł i 15 punktami karnymi, a niebawem będzie również karane utratą praw jazdy na trzy miesiące.
Właśnie takie zachowanie – wjazd na przejazd, na którym nie można było kontynuować jazdy – było w 2024 r. przyczyną tragedii w Ołtarzewie pod Warszawą. Kierowca ciężarówki widząc samochody stojące w korku wjechał na przejazd i stał tam tak długo, że opadły szlabany. Uciekł z kabiny, a w auto uderzył pociąg. Zginął maszynista Kolei Mazowieckich.
Łukasz Zboralski




