Infrastruktura
viaTOLL dla osobówek coraz popularniejszy. Dwukrotnie więcej urządzeń
Odkąd GDDKiA udostępniła specjalne bramki na autostradach, urządzenia viaAUTO kupiło dwa razy więcej kierowców – ustalił portal brd24.pl
Opublikowano
12 lat temu-
przez
luzOdkąd GDDKiA udostępniła specjalne bramki na autostradach, urządzenia viaAUTO kupiło dwa razy więcej kierowców – ustalił portal brd24.pl

We wrześniu kierowcy korzystali już z ponad 17 tys. urządzeń viaAUTO. Fot. viaTOLL
Latem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad próbowała rozładować korki przed bramkami na autostradach wydzielając specjalne bramki dla samochodów osobowych korzystających z elektronicznych płatności viaAUTO. Urządzenia dla kierowców sprzedawane były w promocyjnych cenach z częścią kwoty do wykorzystania na przejazdy.
Ale zanim sporo kierowców zaczęło korzystać z viaTOLL dla osobówek, rząd zareagował nerwowo na problem wakacyjnych korków i zdecydowano o bezpłatnych przejazdach w weekendy (bezpłatnych dla kierowców, bo koszty dla operatorów były i tak pokrywane z budżetu państwa, czyli z kieszeni wszystkich podatników). Pojawiały się wówczas opinie, że pomysł GDDKiA z pasami dla viaAUTO nie wypalił. Nie do końca to prawda.
Pół miliona złotych w płatnościach viaAUTO
Okazuje się, że możliwość przejazdu przez odrębne bramki, wzbudziła jednak zainteresowanie kierowców. Wprawdzie w skali wszystkich korzystających z autostrad liczba pojazdów z viaAUTO wciąż jest niezbyt wielka, ale – jak ustaliliśmy – od tamtego czasu się podwoiła.
– Przed wyznaczeniem specjalnych pasów dla użytkowników viaAUTO sprzedaliśmy nieco ponad 8 tys. urządzeń, obecnie liczba urządzeń na rynku przekroczyła 17 tys. – mówi Dorota Prochowicz, rzecznik viaTOLL. Skok dobrze widać również w przychodach systemu. – W czerwcu przychody z od użytkowników viaAUTO wyniosły 270,4 tys. zł, a we wrześniu – 552,6 tys. zł – wylicza Prochowicz.
System dla anonimowych i zarejestrowanych
Być może jeszcze więcej kierowców korzystałoby z viaAUTO, ale część z nich zniechęca obowiązkowa rejestracja, by móc w Internecie śledzić swoje wydatki oraz zasilać konto przez płatności w sieci. Jako anonimowy użytkownicy mogą doładować swoje konto jedynie w wyznaczonych punktach obsługi klienta.
– Kupuje się urządzenie i kompletnie nie ma możliwości sprawdzenia czy operator właściwie nalicza opłaty za przejazdy. Jedyną informacją jest dobiegający z urządzenia sygnał dźwiękowy obwieszczający kończące się środki na koncie – napisał jeden z czytelników brd24.pl. – Ostatnio wjechałem w bramkę tylko dla viaTOLL i się zdziwiłem, a kierowca za mną oczywiście zaczął się irytować, ze wjechałem w nieodpowiednią bramkę. Uważam, że taka sytuacja jest niedopuszczalna, a istniejący stan sprzyja takim konfliktowym sytuacjom. Moim zdaniem konto viaAuto powinno działać tak jak telefony komórkowe na kartę, w których bez konieczności podawania jakichkolwiek danych osobowych, klient ma pełen dostęp do billingów, rachunków, zasilania konta online. Obecny stan viaAuto pod tym względem jest dla mnie nie do zaakceptowania – dodał.
Rzeczniczka viaTOLL tłumaczy, że to nie do końca prawda. Dorota Prochowicz przyznaje, że internetowy Panel Obsługi Klienta to premia dla użytkowników, którzy się zarejestrują – czyli podadzą swoje dane osobowe i dane przynajmniej jednego pojazdu.
– Ale pozostali użytkownicy też mogą sprawdzić stan konta dzwoniąc na infolinię i podając numer seryjny urządzenia oraz numer klienta (drukowany na paragonie z potwierdzeniem doładowania konta) – zaznacza.
Nowy system też z urządzeniami pokładowymi?
Być może niebawem wszyscy kierowcy będą korzystać z takiego sposobu płatności za autostrady, w tym za autostrady koncesyjne. Przed odejściem z resortu minister Elżbieta Bieńkowska zarekomendowała wybór systemu elektronicznego poboru opłat wykorzystującego urządzenia w samochodach.
Nie wiadomo jednak, dlaczego ten system miałby być najlepszy dla Polaków. Poprosiliśmy GDDKiA o ujawnienie analiz, które miały o tym przesądzić i składu osobowego zespołu, który podejmuje decyzję. Tych informacji nie otrzymaliśmy, choć minęły już prawie dwa tygodnie od wysłania pytań.
in
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Polskie autostrady są bardziej „bez limitu” niż niemieckie. Pierwsze takie dane o prędkościach

Pracownik GDDKiA ujawnia: „nie widziałem przez kilka lat kogoś, kto by odebrał zabezpieczenie prac. Przyjeżdżają ludzie, którzy nie wiedzą nawet, jak rozstawić sprzęt”

Tragedia na A1 to nie przypadek. Skandaliczne braki w zabezpieczeniu prac




