Infrastruktura
Otwierają przedostatni odcinek S7
Opublikowano
8 lat temu-
przez
luzJuż jutro (13 grudnia 2018 r.) kierowcy pojadą przedostatnim z budowanych fragmentów drogi ekspresowej S7 między Chęcinami a Jędrzejowem. To 17 km dwujezdniowej trasy

Oddany do ruchu odcinek S7 między Chęcinami a Jędrzejowem Fot. GDDKiA
W tym roku do użytkowania oddane zostały już dwa fragmenty odcinka Chęciny – Jędrzejów budowanej drogi ekspresowej S7. Kierowcy korzystają z dwujezdniowej trasy ekspresowej na 10-kilometrowym odcinku od węzła Kielce Południe w Chęcinach do miejscowości Brzegi.
A na jutro zaplanowano otwarcie kolejnego 7-kilometrowego odcinka drogi S7 od Brzegów w stronę Jędrzejowa. Wdrażanie nowej organizacji ruchu rozpocznie się od godziny 9.
Oprócz wymienionego fragmentu drogi ekspresowej, planowane jest otwarcie węzła w Mnichowie oraz częściowo węzła w Brzegach. Po wprowadzeniu zmian w organizacji ruchu jadący od Warszawy do Krakowa kierowcy w miejscowości Brzegi nie będą już zjeżdżać na starą drogę krajową nr 7, ale pojadą prosto nowym dwujezdniowym odcinkiem trasy ekspresowej S7 aż do węzła Mnichów. Za węzłem w Mnichowie zjadą na jedną jezdnią budowanej drogi. W pierwszym etapie zmian w organizacji ruchu udostępniona zostanie jedna relacja w obrębie węzła Brzegi komunikująca rondo na starodrożu drogi nr 7 z łącznicą na drogę S7 w kierunku Kielc.
Cały 21-kilometrowy odcinek drogi S7 od Chęcin do Jędrzejowa powinien być przejezdny do końca roku, ponieważ wykonawca w następnym etapie deklaruje również przejezdność ostatniego 4-kilometrowego fragmentu przed samym Jędrzejowem. Dokładny termin wprowadzania zmiany w organizacji ruchu jest uzależniony także od warunków pogodowych. Im bardziej aura będzie sprzyjać pozostałym do wykonania pracom, tym szybciej udostępniony zostanie pozostały fragment S7.
red
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Polskie autostrady są bardziej „bez limitu” niż niemieckie. Pierwsze takie dane o prędkościach

Pracownik GDDKiA ujawnia: „nie widziałem przez kilka lat kogoś, kto by odebrał zabezpieczenie prac. Przyjeżdżają ludzie, którzy nie wiedzą nawet, jak rozstawić sprzęt”

Tragedia na A1 to nie przypadek. Skandaliczne braki w zabezpieczeniu prac




