Społeczeństwo
Kierowca Porsche zabił na w Poznaniu na pasach 21-latkę, bo ścigał się z innym. Obaj z zarzutami za nielegalny wyścig i śmierć
Opublikowano
2 godziny temu-
przez
Andrzej ŁapaKierowca Porsche 911 jechał średnio 150 km/h przez Poznań i zabił młodą kobietę na pasach. Nie odpowie za zwykły wypadek, ale za spowodowanie śmierci podczas nielegalnego wyścigu. Zdaniem prokuratury nie umawiał się z kierowcą Mercedesa C220, ale jechali właśnie tak, że należy uznać to za nielegalną rywalizację na publicznej drodze – ustalił brd24.pl

Do tego wypadku doszło w nocy 23 maja 2026 r. na ulicy Lechickiej w Poznaniu. 21-letnia kobieta przechodziła przez oznakowane i oświetlone przejście dla pieszych. Nadjeżdżający kierowca Porsche 911 Turbo uderzył ją z potężną siłą.
Początkowo postępowanie prowadzone było tylko przeciwko 36-letniemu kierowcy Porsche – Jakubowi W. Teraz podejrzanych o popełnienie przestępstwa jest dwóch kierujących.
– Śledztwo nie zostało zakończone. Obecnie toczy się przeciwko Jakubowi W., podejrzanemu o przestępstwo z art. 177 § 2a k.k., oraz od 11 września 2026 r. również przeciwko Jakubowi F., podejrzanemu o przestępstwo z art. 178c § 1 pkt 2 k.k. – przekazał brd24.pl prokurator Łukasz Wawrzyniak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Nocny wyścig przez Poznań
Ulica Lechicka to część drogi krajowej nr 92. To długi i prosty fragment szerokiej arterii. Na opisywanym przez biegłych odcinku dopuszczalna prędkość wynosi 70 km/h.
Prokuratura ma już opinię biegłego rekonstruującego wypadki. Wynika z niej, że kierowca Porsche na odcinku pomiędzy dwoma skrzyżowaniami ponad dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość. – Ustalono, że pojazd Porsche na odcinku ulicy Lechickiej pomiędzy ulicą Serbską a ulicą Obrońców Tobruku poruszał się ze średnią prędkością około 150 km/h – informuje Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Biegły odtworzył również ostatnie sekundy przed wypadekiem, w tym moment, w którym kierowca dostrzegł pieszą i rozpoczął hamowanie. – W chwili rozpoznania zagrożenia i podjęcia reakcji Porsche jechało nie mniej niż około 105 km/h, a w chwili potrącenia – nie mniej niż około 75 km/h – przekazał prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Śledczy zarzucają Jakubowi W., że uczestnicząc w nielegalnym wyścigu rażąco naruszył zasady bezpieczeństwa. Według prokuratury zbliżając się do oznakowanego i oświetlonego przejścia dla pieszych nie obserwował ruchu pieszych, nie zmniejszył prędkości i jadąc z tak absurdalnie wysoką prędkością uniemożliwił sobie ustąpienie pierwszeństwa kobiecie znajdującej się na przejściu.
21-latka doznała rozległych obrażeń głowy, miednicy i obu nóg. Obrażenia okazały się śmiertelne – mimo podjętej próby ratowania jej życia, kobieta zmarła po przewiezieniu do szpitala.
Kierowca Porsche odpowiada z art. 177 § 2a k.k. – czyli za spowodowanie wypadku podczas udziału w nielegalnym wyścigu. To stosunkowo nowy przepis, który wszedł w życie pod koniec stycznia 2026 r. Przewiduje on zaostrzoną odpowiedzialność – od roku do 10 lat pozbawienia wolności (a nie jak w przypadku zwykłego wypadku ze skutkiem śmiertelnym – od sześciu miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności).
Jakub F. z zarzutem za udział w nielegalnym wyścigu
Drugim uczestnikiem nielegalnego wyścigu był Jakub F., kierujący Mercedesem-Benzem C220. Jego tożsamość śledczy znali od początku, jednak formalnie zarzut usłyszał dopiero 11 września. – Z przedstawieniem mu zarzutów czekano na uzyskanie pełnej rekonstrukcji wypadku przez biegłego, uwzględniającej również zachowanie drugiego pojazdu, niebiorącego bezpośredniego udziału w spowodowaniu śmiertelnego wypadku – poinformowała brd24.pl prokuratura.
Według biegłego również kierowca Mercedesa poruszał się z bardzo dużą prędkością. Pomiędzy dwoma skrzyżowaniami jego średnia prędkość wynosiła około 138 km/h. – Dojeżdżając do skrzyżowania z ulicą Obrońców Tobruku kierowca Mercedesa poruszał się ze średnią prędkością odcinkową około 99 km/h, a tuż przed oznakowanym przejściem dla pieszych – z prędkością około 90 km/h – stwierdził Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Prokuratura zarzuca Jakubowi F. nie tylko udział w nielegalnym wyścigu, ale również rażące przekroczenie prędkości, naruszenie zasady szczególnej ostrożności przed skrzyżowaniem i przejściem dla pieszych oraz stworzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla pieszych.
Rywalizacja aż do tragedii
Kluczowe dla oceny, czy doszło do wyścigu pomiędzy kierowcami, były zachowania ich zachowania oraz analiza nagrań z monitoringu i rekonstrukcja wykonana przez biegłego. Z przekazanych brd24.pl informacji przez prokuraturę wynika, że kierowcy ścigali się na odcinku co najmniej kilometra, na drodze o ograniczeniu prędkości do 70 km/h.
Na wysokości odcinka pomiędzy Mostem Lecha a skrzyżowaniem Lechickiej z Serbską różnica czasowa pomiędzy samochodami wynosiła około dwóch sekund. Później auta stopniowo się do siebie zbliżały. – Przy zbliżaniu się do skrzyżowania z ulicą Obrońców Tobruku odstęp wynosił około zero sekund (pojazdy jechały koło siebie) a tuż przed skrzyżowaniem, gdzie doszło do potrącenia, odstęp wynosił około 1,2 sekundy – przekazał prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Śledczy podkreślają, że kierowcy nie umawiali się wcześniej na wyścig. Rywalizacja między nimi miała zacząć się spontanicznie. To jednak wystarczy, by ich zachowanie mogło zostać potraktowane jako nielegalny wyścig w rozumieniu nowych przepisów.
– Ustalono, że widoczne na nagraniach z monitoringu zachowanie uczestników nie było jednorazowym wykonaniem manewru wyprzedzania czy też pojedynczą zmianą pasa ruchu. Przy uwzględnieniu średnioodcinkowych prędkości, w ocenie biegłego można twierdzić, że zaistniała między nimi wzajemna rywalizacja, współzawodnictwo – przekazała prokuratura.
Sprawca aresztowany dopiero po zażaleniu
Początkowo sąd nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie kierowcy Porsche. Prokuratura zaskarżyła tę decyzję. – Rozpoznano zażalenie prokuratury na odmowę zastosowania tymczasowego aresztowania. Decyzją Sądu Okręgowego Jakub W. został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy, obecnie do 13 października 2026 r. – poinformował rzecznik prokuratury.
Prokuratura dysponuje już także wynikami badań pobranych od kierowcy Porsche po wypadku. – Wyniki badań toksykologicznych wykluczyły, by kierowca Porsche był pod wpływem substancji psychoaktywnych lub alkoholu – poinformował Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Kierowca Mercedesa czeka ze złożeniem wyjaśnień
Jakub F. nie złożył jeszcze szczegółowych wyjaśnień dotyczących stawianych mu zarzutów. Po ich przedstawieniu wraz z obrońcą wystąpił o dostęp do materiałów zgromadzonych podczas śledztwa. – Podejrzany i jego obrońca złożyli wniosek o udostępnienie akt i zadeklarowali złożenie wyjaśnień po zapoznaniu się z materiałami śledztwa – stwierdził prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Prokuratura planuje teraz uzupełniające przesłuchanie kierowcy Mercedesa. – Obecnie planowane jest uzupełniające przesłuchanie Jakuba F., a po jego przeprowadzeniu – zakończenie sprawy skierowaniem do sądu bądź podjęcie decyzji co do dalszych czynności śledztwa – przekazał Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Andrzej Łapa




