Społeczeństwo
To recydywista Dawid Z. szalał po chodniku w Głogowie. Wciąż go nie znaleźli
Opublikowano
2 lata temu-
przez
luzProkuratura skierowała wniosek o areszt Dawida Z., który próbował wjeżdżać w pieszych na chodnikach w Głogowie. Jeśli sąd go zaakceptuje, będzie można za nim wydać list gończy. Uciekinier wcześniej był wielokrotnie karany
W sobotę (18 stycznia) wieczorem w Głogowie na ulicy Słodowej mężczyzna za kierownicą range rovera próbował staranować pieszych na chodniku. Przestraszeni ludzie uciekali przed pojazdem. Potem kierowca jechał też tyłem po chodniku.
Takie nagranie otrzymaliśmy od znajomego. Głogów? pic.twitter.com/sZGyn4WSxn
— Remiza.pl (@remizacompl) January 19, 2025
Gdy na miejsce przybyli policjanci, sprawcy już nie było, odjechał. Na szczęście nikomu nie zdołał zrobić krzywdy. Funkcjonariusze z Głogowa zabezpieczyli monitoring i przesłuchali świadków.
To recydywista Dawid Z., jest wniosek areszt
Policja do dziś nie ujęła sprawcy. Wiadomo, kto nim jest. Prokuratura Rejonowa w Głogowie skierowała już bowiem wniosek o areszt na okres 30 dni wobec 32-letniego Dawida Z. Śledczy ujawnili, że Z. był wcześniej wielokrotnie karany – orzekano wobec niego grzywny, ale także ograniczenia wolności oraz pozbawienia wolności.
Dawid Z. się ukrywa, wyłączył też telefon.
Wniosek o areszt rozpozna Sąd Rejonowy w Głogowie. Jeśli sąd się do wniosku przychyli, za Dawidem Z. dostanie oficjalnie wydany list gończy.
Prokuratura podejrzewa Dawida Z. o to, że umyślnie sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób, tj. o czyn z art. 174 § 1 kk. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
luz
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Kierowca Porsche zabił na w Poznaniu na pasach 21-latkę, bo ścigał się z innym. Obaj z zarzutami za nielegalny wyścig i śmierć

„Mi jest przykro, że tak się stało”. Krzysztof po pijaku urwał dziecku nogę. Więzienie wcale go nie zmieniło

„Jak się ma 300 KM, to się nie da nie zapierdalać”. Po kolizji współsprawca nie został ukarany. Policja poszła na łatwiznę




