Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 1110
  • Ranni w wypadkach - 19432
  • Kierowcy po alkoholu - 75078
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 56.6
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.68
  • Średnia liczba rannych dziennie: 64.34
  • Zabici w wypadkach - 1110
  • Ranni w wypadkach - 19432
  • Kierowcy po alkoholu - 75078
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 56.6
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.68
  • Średnia liczba rannych dziennie: 64.34

Społeczeństwo

Biznesmen z Darłowa jeździł pijany bezkarnie. Teraz usłyszał wyrok

Opublikowano

-

Portal brd24.pl i Kanał Zero ujawniły, że były szef Urzędu Morskiego w Darłowie został przyłapany pijany za kierownicą, ale miejscowy sąd umorzył wobec niego postępowanie i nawet nie odebrał mu prawa jazdy. Po nagłośnieniu sprawy prokuratura odwołała się od wyroku i zapadł ponowny: Mariusz Sz. został skazany na więzienie w zawieszeniu i czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów

Tę bulwersującą historię opisaliśmy rok temu. 20 października 2025 r. miejscowy biznesmen z Darłowa – Mariusz Sz. przyłapany pod sklepem, gdy próbował odjechać samochodem pijany. Miał 1,8 promila. Zatrzymał go policjant po służbie.

W trybie przyspieszonym Mariusz Sz. został doprowadzony przed Sąd Rejonowy w Sławnie. Tam wydarzyło się coś zaskakującego – sędzia Anna Zielińska warunkowo umorzyła postępowanie wobec kierowcy na okres 2 lat próby. Nie trzymał kary, nawet nie stracił prawa jazdy. Orzeczenie uprawomocniło się po czterech dniach.

– Po prostu mam warunkowe zawieszenie na dwa lata i po przekazaniu stosownych dokumentów muszę udać się do starostwa, żeby odwiesili mi prawo jazdy i tyle – mówił wtedy w rozmowie z brd24.pl Mariusz Sz. Czuł się bardzo pewnym siebie. Gdy pytaliśmy, czy często zdarza mu się jeździć samochodem po alkoholu, denerwował się. – Zwariował pan! Czemu pan w ogóle do mnie dzwoni? Są tysiące takich kierowców i co? Notatkę pan napisze w gazecie?!

Gdy portal brd24.pl wystąpił o uzasadnienie tej decyzji do sądu, usłyszeliśmy, że biznesmen został tak potraktowany, bo to był „incydent” w jego życiu.
– Zaznaczę od razu, że tylko przekazuję motywy, którymi kierował się sąd rejonowy w tej sprawie i nie oznacza to, że zgadzam się z nimi, czy że orzekłbym tak samo – mówił brd24.pl rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie, sędzia Sławomir Przykucki. – Zatem w sprawie Mariusza S. sąd wziął pod uwagę, że ma 64 lata, prawo jazdy od ponad 40 lat, nie był karany na drodze, nie ma punktów karnych, więc to, co zrobił było incydentem. Po drugie, sąd wziął pod uwagę jego trudną sytuację. Prowadzi biznes, ma kredyty, pracowników zatrudnia tylko sezonowo i jest jedyną osobą, która jeździ autem w firmie. Dodatkowo Mariusz Sz. tłumaczył przed sądem, że bierze leki i myślał, że jego gorsze samopoczucie wynikało właśnie z tego.

Mariusz Sz. jest znanym w Darłowie przedsiębiorcą z branży turystycznej. Piastował też w przeszłości ważne stanowiska. Pracował m.in. w referacie ds. integracji europejskiej w Urzędzie Miasta Darłowa, był też pełnomocnikiem burmistrza Darłowa do spraw Lokalnego Centrum Pierwszej Sprzedaży Ryb, a w 2008 r. został szefem Urzędu Morskiego w Darłowie. Stracił stanowisko po dwóch latach, gdy dziennikarze „Dziennika Bałtyckiego” ujawnili, że jako szef urzędu wynajmował nabrzeże morskie turystycznym podmiotom. Wynajmował też swojej żonie -Portalmorski.pl opisał, że żona wynajmowała nabrzeże za ok. 30 tys. zł, a potem podnajmowała je innym podmiotom za ok. 150 tys. zł.

Prokuratura się odwołała, zapadł nowy wyrok

Miejscowa prokuratura najpierw uznawała, że skoro wyrok jest prawomocny, to kasację od niego może wnieść już tylko RPO lub Prokuratura Krajowa.

Po tekstach brd24.pl śledczy uznali jednak, że nie zostali prawidłowo poinformowani o wyroku i nie mogli się od niego odwołać. Jak ustalił portal brd24.pl po dziennikarskich publikacjach, prokuratura uznała, że ta sprawa jednak nie powinna się zakończyć warunkowym umorzeniem.

– Wysłaliśmy wniosek do sądu w Sławnie o uzasadnienie wyroku z wnioskiem o przywrócenie terminu dla prokuratora do odniesienia się do sprawy – informowała brd24.pl prokurator Ewa Dziadczyk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. – Jeśli sąd nasz wniosek uwzględni i uzna, że wyrok był nieprawomocny, to oczywiście w sprawie Mariusza Sz. ten wyrok zaskarżymy. Jeśli sąd nie zgodzi się na nasz wniosek, to będziemy myśleć o nadzwyczajnych środkach zaskarżenia w tej sprawie – deklarowała.

Gdy odwołanie trwało, w grudniu 2025 r. Mariusz Sz. stawił się na komisariacie policji i zażądał zwrotu prawa jazdy. Rozsierdził się, bo funkcjonariusze mu go wtedy nie zwrócili.

Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Koszalinie. Uwzględnił apelację prokuratury. Wczoraj (28 października) na rozprawie odwoławczej sprawę oceniała sędzia Daria Ringwelska. Uznała, że mężczyzna był winnym popełnienia przestępstwa prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, a poprzednia kara była dla niego nie właściwa.
Sąd skazał Mariusza Sz. na 10 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem kary na dwa lata oraz czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mariusz Sz. musi też zapłacić 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Wyrok jest prawomocny.

Łukasz Zboralski