Społeczeństwo
Frog prawomocnie uniewinniony! Sądy w Polsce uważają, że można szaleć samochodem po drogach
Opublikowano
5 lat temu-
przez
luzRobert N., znany na YouTube jako „Frog”, najpierw został przez sąd uniewinniony za szarżowanie autem po Warszawie – bo „panował nad pojazdem”. Teraz prawomocnie uniewinniono go także za taką samą jazdę w okolicach Kielc
Przypomnijmy – „Frog” odpowiadał za skrajnie niebezpieczną jazdę przez Warszawę a także w okolicach Kielc. W Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotów sędzia Agata Pomianowska uwolniła go najpierw od zarzutów związanych z niebezpiecznym zachowaniem na ulicach stolicy. Powód? Biegły sądowy uznał, że… pirat drogowy dobrze jeździ samochodem.
„„Oskarżony nie wyczerpał znamion sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, ponieważ pomimo brawurowej jazdy, poruszając się z dużą prędkością i powodując dezorganizację na drodze, oskarżony w krytycznym czasie panował nad swoim pojazdem” – usłyszeliśmy na sali sądowej w tej sprawie.
Sędzia Pomianowska uznała jednak, że zachowanie „Froga” na trasach w okolicach Kielc było już inne – i tam sprowadził bezpośrednie zagrożenie katastrofą w ruchu lądowym. Skazała go za to na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz na 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów.
W stolicy niewinny, pod Kielcami też niewinny
Teraz jednak – jak podał PAP – Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie uniewinnił Roberta N. także w sprawie pirackich rajdów samochodem w okolicach Kielc. „Frog” jest więc prawomocnie niewinny w obu sprawach.
Wciąż jest jednak poszukiwany przez policję, której jakoś trudno go odnaleźć. Musi iść do więzienia za inną rzecz – prowadził bowiem samochód mimo prawomocnego orzeczenia o zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych. W 2020 r. został za to skazany na 1,5 roku bezwzględnego więzienia.
ai

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Policja z Ostrołęki chciała ukarać poszkodowanego zamiast sprawcy. Przegrała w sądzie

„Przewidywał, że stwarza zagrożenie dla innych użytkowników tej drogi publicznej, nie toru wyścigowego”. Pełne uzasadnienie wyroku wobec Sebastiana Majtczaka

Trzeba wpuścić autobus, ale kierowca nie może się wpychać. Ten dostał mandat




