Badania
Mazowsze bierze pod lupę wyniki egzaminów na prawo jazdy. Pierwszy taki projekt w Polsce
Opublikowano
8 godzin temu-
przez
luzIlu ludzi nie zdaje na prawo jazdy i dokładnie dlaczego? Jaki to ma związek z bezpieczeństwem na drogach? Po raz pierwszy w Polsce ktoś zacznie analizować dane dotyczące systemu szkolenia i egzaminowania kierowców. Mazowsze uruchomiło pionierski projekt „Laboratorium BRD”

Zbieranie i analizowanie danych dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego to polska pięta achillesowa. Do dziś nikt nie połączył wstępnych danych policji o przyczynach wypadków z orzeczeniami sądów w tych sprawach, a nawet z danymi medycznymi dotyczącymi poszkodowanych.
Nie inaczej jest z danymi o systemie szkolenia i egzaminowania kierowców. Od 2013 r. prawo nakazywało takie dane analizować starostwom powiatowym. Jednak te organy do dziś nigdy nie wypełniały tego obowiązku. W związku z tym nigdy w Polsce nie dowiedzieliśmy się, z jakich dokładnie powodów kursanci oblewają egzaminy na prawo jazdy, jakie pytania teoretyczne powodują największy kłopot, jakie zadania praktyczne najczęściej są problemem i jak naprawdę oceniają ludzi egzaminatorzy.
To się właśnie zmienia. Co prawda nie w skali kraju, ale pilotażowy projekt na Mazowszu z pewnością przetrze szlak dla innych lub nawet dla krajowego systemu. Dziś w Warszawie podpisano list intencyjny i uruchomiono pierwsze takie „Laboratorium BRD” w kraju.
Marszałek, WORD Warszawa i Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych
Uroczystość uruchomienia „Laboratorium BRD” odbyła się dziś (12 stycznia) w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Warszawie.
Przybyli na nią m.in.: marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik; zastępca dyrektora Departamentu Organizacji ds. Bezpieczeństwa Publicznego Urzędu Marszałkowskiego Joanna Sokołowska; prezes PWPW Zygmunt Kostkiewicz; członkowie zarządu PWPW: Remigiusz Lewandowski i Justyna Wasińska; dyrektor marketingu i komunikacji PWPW Iwona Radziszewska, dyrektor Sekretariatu BRD w resorcie infrastruktury Konrad Romik; zastępca Głównego Inspektora Transportu Drogowego Marek Konkolewski, dyrektor CANARD Andrzej Kolasa; wicedyrektor CANARD Damian Wiktorzak; dziekan Wydziału Inżynierii Mechanicznej WAT prof. Jerzy Jackowski; zastępca komendanta wojewódzkiego mazowieckiej policji insp. Jerzy Sztuc; dyrektor biura Związku Województw RP Rafał Cieślik; p.o. kierownika Centrum BRD Instytutu Transportu Samochodowego dr Dagmara Jankowska-Karpa; pracownik naukowy ITS Maria Dąbrowska-Loranc;

– Już na etapie kandydowania na kierowcę ujawniają się braki, które później mogą prowadzić do wypadków drogowych. Informacje zauważane przez egzaminatorów podczas egzaminów można traktować jak medyczne „markery”. Ich rzetelna analiza może stać się ważnym elementem wczesnej diagnozy, odpowiadającej na pytanie o potencjalne kwalifikacje kierowcy – mówił Dariusz Marek Szczygielski, dyrektor WORD w Warszawie. Zaprosił też do wyposażonej i specjalnie przygotowanej sali w WORD, w której funkcjonować będzie „Laboratorium BRD”.
Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego podkreślał, że celem jest zmniejszenie liczby zabitych i rannych na drogach.

– Chcemy łączyć w tym celu wysiłki z PWPW, która ma systemu informatyczne obsługujące proces kształcenia i egzaminowania kierowców. Ma też wiedzę na temat efektów tego systemu. Dzięki tym danym w Laboratorium BRD będziemy wiedzieć, dlaczego kandydaci nie zdają egzaminów na prawo jazdy, na czym się potykają, jaki wpływ na zdawalność ma ich przygotowywanie przez ośrodki szkolenia kierowców – wyliczał marszałek Adam Struzik. – Chcemy zbudować system oparty o najnowsze technologie, który będzie pomagał podnieść poziom kształcenia i egzaminowania przyszłych kierowców. Chcemy być liderem w Polsce – zaznaczał.
Prezes PWPW wspominał, że pracował wcześniej w sektorze ubezpieczeń i tłumaczył, że taniejące OC w Polsce to m.in. wynik spadku poszkodowanych w wypadkach drogowych.
– Jesteśmy operatorem Centralnej Ewidencji Kierowców, czyli zarządzania danymi związanymi z kierowcami, ruchem pojazdów i wydawaniem uprawnień. To kluczowe dane dotyczące tego, co zamierzamy w Laboratorium BRD robić , czyli ich analizowania dla poprawy bezpieczeństwa drogowego – tłumaczył Zygmunt Kostkiewicz. – Wraz z władzami województwa mazowieckiego jesteśmy w stanie stworzyć dobre praktyki, które mogą się upowszechnić na cały kraj – dodawał.

Co da się zobaczyć w danych?
Wicedyrektor WORD w Warszawie Tomasz Matuszewski wskazywał, że starostwa powiatowe nigdy nie wywiązały się z zadań analizy danych dotyczących systemu kształcenia i egzaminowania kierowców. Zauważył, że takie analizy są konieczne i że NIK w 2023 r. w raporcie rekomendował zmiany dotyczące pozyskiwania danych statystycznych w tym zakresie.
Matuszewski zaprezentował wstępne możliwości Laboratorium BRD. Pokazał dane dotyczące egzaminów warszawskiego WORD w dniach 1-10 stycznia tego roku.
Ich analiza pozwoliła zobaczyć, że zdawalność egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorii B jest w stolicy wyższa niż średnio w kraju, bo sięgała blisko 40 proc. Na 1438 egzaminów wynik negatywny otrzymało 871 osób.
Analizy danych pozwoliły wskazać, że połowa z oblanych kursantów nie wyjechała z placu manewrowego, który jest reliktem systemu – w UE stosuje się go jeszcze poza Polską tylko na Łotwie.
Druga połowa kursantów oblała podczas części praktycznej w realnym ruchu. 53 proc. z nich nie zdało przez „zachowanie skutkujące doprowadzeniem do kolizji drogowej”. Choć – jak zaznaczali eksperci, na pewno nie chodzi o realne zderzenia z innymi pojazdami, a raczej o sposób, w który egzaminatorzy zaznaczają błąd polegający na potencjalnym stworzeniu takiego zagrożenia (w ramach Laboratorium BRD badane będą też oceny egzaminatorów i to, w jaki sposób raportują błędy).
Egzaminatorzy w Polsce byli też przez lata przyzwyczajeni do przerywania egzaminu przed art. 52 Ustawy o kierujących pojazdami. Nie musieli wtedy szczegółowo opisywać błędu. Obecny katalog błędów umożliwiających przerwanie egzaminu nie pozwala już na taką argumentację. Można jednak podciągnąć różne błędy pod „ryzyko spowodowania kolizji”.
Wiadomo, że najwięcej z tych, którzy stworzyli sytuacje kolizyjne, miało problem z ustępowaniem innym uczestnikom ruchu na skrzyżowaniach (21 proc.), na dalszych miejscach były nieustępowanie pieszym (4 proc.) oraz nieprawidłowe zachowania w związku z sygnałem czerwonym sygnalizatora (3,5 proc.).
Matuszewski zapowiadał, że dalszym krokiem w rozwoju Laboratorium BRD będzie łączenie danych z różnych źródeł: egzaminów, mandatów policji, stacji kontroli pojazdów, instytucji służby zdrowia, zarządów dróg, wydziałów komunikacji i wyroków sądów.
Zatem mazowieckie Laboratorium BRD wyprzedziłoby resort infrastruktury, który od 20 lat mimo wpisywania w raportach takiej potrzeby do dziś nie powołał w Polsce instytucji wiodącej w BRD, która m.in. powinna zajmować się gromadzeniem, analizą i łączeniem takich danych.
Łukasz Zboralski
