Filmy
Drogówka zobaczyła telefon, którego nie było?
Opublikowano
4 lata temu-
przez
luzKierowca pokazał nagranie, na którym policja w Rybarzowicach puściła się za nim w pościg. Funkcjonariusz twierdził, że kierowca trzymał telefon. Czy tak było?
Jeden z kierowców postanowił upublicznić nagranie z interwencji policji na drodze. Jechał przez Rybarzowice (woj. śląskie) i minął radiowóz stojący przed miejscową strażą pożarną. Policjanci ruszyli za nim i po chwili go zatrzymali. Funkcjonariusz twierdził, że powodem zatrzymania jest trzymanie w dłoni telefonu. Kierowca zaprzeczał.
I rzeczywiście na filmie – jeśli jego dźwięk nie jest zmanipulowany – nie słychać żadnej rozmowy gdy kierowca dojeżdża do miejsca, gdzie stała policja, ani dalej. Tymczasem funkcjonariusz wyraźnie zarzucał „Rozmawiał pan przez telefon, miał pan telefon w ręce [zapis oryginalny słów policjanta – red.]”.
Kierowca stwierdził, że w takim razie może spotkać się z w sądzie, bo ma dowód – nagranie z kamery, które przemawia za jego wersją. W dodatku jego telefon był sparowany z urządzeniem głośnomówiącym w samochodzie. Policjant jednak nie wycofał się z oskarżenia – jednak zamiast mandatu dał mu pouczenie.
ai
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

„Jak się ma 300 KM, to się nie da nie zapierdalać”. Po kolizji współsprawca nie został ukarany. Policja poszła na łatwiznę

Strzelno. 77-latka przejechała 81-latkę na przejściu [WIDEO]

Problem na przejazdach kolejowych zaczyna się od szkolenia. Jeśli instruktor utyka za szlabanem, co przekazuje kursantom?




