W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego we Włocławku nie sposób zapisać się na egzamin na kategorię C+E. Mimo kilku lat na przygotowanie, dyrektor ośrodka nie kupił odpowiedniego pojazdu ani nie zmodernizował placu. Od miesiąca jest na zwolnieniu lekarskim
WORD we Włocławku Źródło: Facebook/WORD Włocławek
Od stycznia – dzięki presji branży transportowej – egzamin na prawo jazdy C+E kierowcy w Polsce będą zdawać na takich pojazdach, na których rzeczywiście najczęściej potem pracują. Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego miały kilka lat, by przygotować się na tę zmianę. Wiele z nich chwaliło się niedawno w mediach nowo zakupionymi ciągnikami siodłowymi z naczepami, na których będzie prowadzić egzaminy w nowej wymaganej prawem formie.
Tak nie będzie jednak w podlegającym marszałkowi województwa kujawsko-pomorskiego WORD we Włocławku. Ośrodek do dziś nie opublikował nawet przetargu na nowy pojazd. To nie jedyny problem – okazało się też, że plac manewrowy jest zbyt mały i element wzniesienia, który trzeba przejechać podczas egzaminu ciężarówką, należy inaczej zbudować.
– Mamy dziś taką sytuację, że jak ktoś chce się zapisać na egzamin na prawo jazdy C+E, to w ośrodku pytając o termin słyszy: „proszę czekać”. Terminy nie są wyznaczane – mówi brd24.pl Patryk Tomaszkiewicz z OSKA Autom we Włocławku. – Słyszeliśmy tylko, że prawdopodobnie pierwszy egzamin będzie możliwy 15 stycznia, a już teraz mówi się, że raczej 17 stycznia. Jeśli to się wszystko nie uda, to będę musiał z kursantami podróżować pojazdem egzaminacyjnym na egzamin 50 km do Płocka lub do Torunia.
„Robimy to na ostatni moment”
Od 2018 r. dyrektorem WORD we Włocławku jest Marek Stelmasik, lokalny działacz Platformy, który działał też w Stowarzyszeniu Dyrektorów WORD (próbującym przeciwdziałać zmianom skostniałego systemu szkolenia i egzaminowania w Polsce).
Stelmasik zastąpił na stanowisku radnego miasta z PiS – Jarosława Chmielewskiego. Tego już w 2017 r. próbował ze stanowiska odwołać marszałek województwa Piotr Całbecki (na stanowisku od 19 lat). Całbecki przekonywał radnych Włocławka, że Chmielewski nie radzi sobie z zarządzaniem WORD – wskazywał na negatywną ocenę w zakresie zarządzania jednostką oraz pogarszające się wyniki finansowe.
Radni nie zgodzili się wówczas na rozwiązanie stosunku z pracy z lokalnym politykiem PiS. Ten zrezygnował jednak sam, rok później, gdy dostał posadę w zarządzie Anwilu SA.
Od tego momentu stery w WORD przejął Marek Stelmasik. Jeszcze w tym roku w kwietniu opowiadał w lokalnej Telewizji Kujawy, że jego ośrodek pracuje wspaniale i ma dodatni wynik finansowy. – Są kontrole Urzędu Marszałkowskiego, które badają kondycje finansową i realizację zadań, ocena naszej pracy jest pozytywna, nie ma zastrzeżeń finansowych i organizacyjnych – chwalił się.
Okazało się jednak, że nie przygotował ośrodka do nowych wymagań związanych z egzaminowaniem na kategorię prawa jazdy C+E. Jeszcze w październiku Stelmasik próbował wybrnąć z sytuacji.
– Doszło wtedy do nieformalnego spotkania z ośrodkami kształcącymi przyszłych kierowców ciężarówek. Dyrektor wiedział, że nie będzie miał placu, który jest za mały i nie ma odpowiedniego wzniesienia. Proponował, żebyśmy jako ośrodki udostępnili do egzaminowania swoje place manewrowe – opowiada brd24.pl Tomaszkiewicz. Dodaje, że nie mógł się na to zgodzić, bo w ten sposób egzaminami zablokowałby plac, który jest mu na bieżąco potrzebny do prowadzenia działalności szkoleniowej.
Gdy problemy zaczęły być już widoczne, dyrektor Stelmasik się rozchorował. Od miesiąca przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Jako p.o. dyrektora WORD we Włocławku wyznaczono Marcina Dyonizaka. Ten przyznaje wprost, że ośrodek nie został przygotowany do zmiany w egzaminowaniu przyszłych kierowców ciężarówek. – Robimy to na ostatni moment i robimy jak możemy – mówi brd24.pl Dyonizak. – Jesteśmy biednym WORD i sytuacja finansowa nie pozwalała nam kupić działki czy przenieść ośrodka, który powstał w tym miejscu wiele lat temu.
Ta słaba sytuacja finansowa nie przeszkadzała jednak wypłacać pensję dyrektorowi WORD na poziomie przekraczającym 25 tys. zł miesięcznie.
Dyonizak deklaruje, że przetarg na ciągnik siodłowi z naczepą zostanie ogłoszony jeszcze w tym tygodniu. Większy problem jest z przystosowaniem placu manewrowego. – Musimy przedłużyć o pół metra wzniesienie i teraz w tej aurze firmy nie chcą się tego podjąć – opowiada Dyonizak. Jednak nawet, gdy wzniesienie uda się przedłużyć, plac sprawiać będzie kłopoty. Jest na tyle niewielki, że na czas egzaminów prowadzonych na kategorię C+E, wstrzymywane – ze względów bezpieczeństwa – będą egzaminy na inne kategorie prawa jazdy.
W tej sprawie wysłaliśmy pytania do marszałka Piotra Całbeckiego. Zapytaliśmy, czy uważa za dobrą decyzję powołanie na dyrektora WORD we Włocławku Marka Stelmasika. Zapytaliśmy także, jaki wydział urzędu odpowiadał za nadzór nad ośrodkiem i jakie konsekwencje poniosą jego pracownicy, skoro nadzór ten nie okazał się prawidłowy.