40-latek jechał przez Poznań z wybitymi szybami w aucie. Okazało się, że ma dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów i cofnięte uprawnienia. Sąd dał mu dożywotni zakaz oraz… prace społeczne przez rok i 6 miesięcy
40-latek zignorował dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Sąd w Poznaniu ukarał go pracami społecznymi, choć inne sądy wymierzają już za to kary pozbawienia wolności Fot. Policja
Nad ranem 29 stycznia (czyli w dniu, kiedy weszły w życie zaostrzone kary wobec bandytów drogowych) na ul. Chartowo w Poznaniu policjanci zauważyli audi A6. Auto miało zbitą boczną szybę, stłuczoną szybę czołową, urwany zderzak, uszkodzoną lampę. Zatrzymali więc kierowcę do kontroli.
Sprawdzenie 40-latka w policyjnych systemach informacyjnych wykazało, że mężczyzna posiada dwa aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, a jego uprawnienia do kierowania zostały cofnięte decyzją starosty.
Mężczyzna dostał mandat 2500 zł za zły stan techniczny auta, jego samochód został odholowany na policyjny parking. 40-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Policjanci postawili kierowcę przed sądem w trybie przyspieszyonym.
Na mocy nowych przepisów sędzia musiał orzec dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Nakazał też kierowcy zapłatę 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Sąd nie uznał jednak, że trzeba izolować od społeczeństwa kogoś, kto właśnie udowodnił, że sądowe zakazy nie są w stanie powstrzymać go od prowadzenia pojazdów. Zamiast kary więzienia sąd wymierzył mu prace społeczne przez rok i 6 miesięcy.