To będzie prawdziwy cios dla egzaminatorów, którzy masowo oblewają kursantów na prawo jazdy. Jak ustalił portal brd24.pl za kilka miesięcy wyniki zdawalności każdego egzaminatora będą ujawniane w publicznie dostępnym dla każdego systemie
Zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy na samochody osobowe na tle Europy nie jest w Polsce wysoka. Średnia kraju to niecałe 30 proc. za pierwszym podejściem. W Niemczech statystyka sięga nawet 70 proc.
Mamy też czasem drastyczne różnice w zdawalności w zależności od egzaminatora. Wśród kadry zdarzają się przypadki wręcz skandaliczne. Takie, jak przypadek egzaminatora z Ciechanowa, członka związku zawodowego egzaminatorów Solidarność’80 WORD.
Jak dwa lata temu ujawnił brd24.pl egzaminator ten oblewał 97 proc. kursantów podchodzących do egzaminu na kategorię B prawa jazdy. Po naszych tekstach nadzór z urzędu marszałkowskiego prowadził kontrolę i wydał zalecenia. Zdawalność u tego egzaminatora wzrosła o 62 proc.
Każdy zobaczy zdawalność egzaminatora
Jak ustalił brd24.pl niebawem będzie łatwiej wykryć takie anomalie w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, która zarządza systemem teleinformatycznym SI WORD od dawna ma dostęp do wszystkich danych związanych z egzaminowaniem, w tym do danych o zdawalności u każdego z egzaminatorów w Polsce. PWPW prowadzi projekt za pieniądze z KPO, którego efektem będzie system publicznych danych o zdawalności u każdego egzaminatora na prawo jazdy w Polsce.
– Myślę, że ta wiadomość zmrozi tych egzaminatorów, którzy mają odbiegające od normy wyniki – mówi brd24.pl osoba ze środowiska egzaminacyjnego. – Spodziewam się nawet, że gdy do ujawnienia tych danych dojdzie, zdawalność niektórych w Polsce nagle cudownie się podniesie.
Sytem opracowany przez PWPW ma zostać upubliczniony w połowie tego roku.