Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 26
  • Ranni w wypadkach - 440
  • Kierowcy po alkoholu - 1929
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 28
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2
  • Średnia liczba rannych dziennie: 33.85
  • Zabici w wypadkach - 26
  • Ranni w wypadkach - 440
  • Kierowcy po alkoholu - 1929
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 28
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2
  • Średnia liczba rannych dziennie: 33.85

Społeczeństwo

Policja i prokuratura robiły z przejechanego na pasach sprawcę. Sąd skazał kierującą

Opublikowano

-

Sukces publikacji portalu BRD24.pl. Dzięki naszym tekstom policjantom i prokuraturze nie udało się zrobić sprawcy wypadku z ofiary uderzonej w Sosnowcu na przejściu dla pieszych. Sprawa trafiła do sądu, a ten uznał winę kierującej Małgorzaty K. Wyrok jest prawomocny

Tą sprawą portal brd24.pl zajął się trzy lata temu. W 2023 r. opisaliśmy – jak policja niesłusznie uznała ofiarę wypadku za sprawcę i ukarała mandatem.

Chodziło o uderzenie pieszego na pasach, do którego doszło 18 lutego 2023 r. na ulicy Sienkiewicza w Sosnowcu. Na przejście dla pieszych wchodził pan Adrian. Był pijany, miał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Ale na przejście wszedł, bo dla pieszych paliło się zielone światło. Nie zachował się nieprawidłowo.

W tym czasie Małgorzata K. jechała osobowym hyundaiem i skręcała z ulicy Warszawskiej w Sienkiewicza. Uderzyła w pana Adriana.

Policja wini ofiarę

Na miejsce wypadku pierwsza dojechała straż pożarna, potem pogotowie, a na końcu policja. Świadek zdarzenia informował, że ma w aucie rejestrator i sprawdzi, co się zapisało na filmie. Gdy poszedł do swojego auta, miał kłopot z odtworzeniem. Kiedy wrócił na miejsce wypadku, nikogo już nie zastał.

Sosnowiecka policja załatwiła sprawę błyskawicznie. Uznała, że pieszy wchodzący na przejście sam sobie był winny, bo wchodził na czerwonym świetle. Funkcjonariusze napisali potem, że „stan faktyczny ustalono na podstawie zeznań samego obwinionego, jak i naocznego świadka zdarzenia”. Tyle, że ta relacja mogła pochodzić jedynie od sprawczyni.

Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym potrącony mężczyzna – doznał złamania obojczyka – został przez sosnowieckich funkcjonariuszy ukarany mandatem w kwocie 1000 zł. Według nieoficjalnych relacji, miał zostać odwieziony radiowozem pod dom i tam, jeszcze w samochodzie, policjanci mieli wystawić mu karę.

Świadek wypadku w domu odtworzył film. Widać było na nim, że pan Adrian szedł na zielonym świetle. Jednak policjanci, którym zaniósł film na komendę, nie byli nim zainteresowani…

Wszyscy nagle oślepli – policja, prokuratura i biegły

Dopiero po pytaniach brd24.pl sosnowiecka policja nagle zmieniła zdanie i uznała, że zobaczy nagranie, na którym zapisał się moment wypadku z pieszym.

Ostatecznie funkcjonariusze wycofali się z mandatu nałożonego na pieszego i od nowa prowadzili postępowanie pod nadzorem prokuratury.

Jednak znów wydarzyło się coś kuriozalnego. 27 lipca 2023 r. Komenda Miejska Policji w Sosnowcu wydała postanowienie o… umorzeniu postępowania prowadzonego wobec podejrzanej Małgorzaty K., które było objęte nadzorem Prokuratury Rejonowej Sosnowiec Południe w Sosnowcu. Jako powód wpisano „brak znamion czynu zabronionego”. Pod decyzją podpisał się sierż. szt. Dawid Ratajczak, a zatwierdził ją prokurator rejonowy Marcin Stolpa.

Uzasadnienie tej decyzji było szokujące. Bo policja obejrzała film świadka wypadku, na którym wszystko wyraźnie widać. Uznała jednak, że nic nie widać!

Podparto się opinią biegłego ds. rekonstrukcji wypadków – inżyniera Radosława Romanka, komendanta Straży Miejskiej z Dąbrowy Górniczej. Ten na podstawie akt sprawy uznał, że pieszy wszedł na czerwonym świetle i nie udzielił pierwszeństwa kierującej toyotą Małgorzacie K. „Brak jest podstaw, by zarzucić kierującej pojazdem marki Toyota naruszenie zasad ruchu drogowego mających wpływ na zaistnienie wypadku” – skonkludował biegły cytowany w umorzeniu postępowania.

Wówczas portal brd24.pl pokazał w publikacji klatka po klatce z filmu świadka momenty, z których ewidentnie wynika, że pieszy miał zielone światło.

Natrafiliśmy też potem na opinię biegłego Romanka w innej sprawie. Napisał tam rzeczy sprzeczne z Prawem o ruchu drogowym. Gdy to ujawniliśmy, Sąd Okręgowy w Katowicach odpisał, że… nie skreśli go z listy biegłych. I dalej pozwoli mu opiniować wypadki drogowe.

Ostatecznie więc prokuratura i policja nadal uważały, że Małgorzata K. wcale nie wjechała w pieszego idącego na zielonym. Choć tym razem już nie chcieli ukarać ofiary mandatem.

Sąd: Małgorzata K. winna

Po tekstach brd24.pl o tej sprawie Prokurator Generalny w czerwcu 2024 r. anulował umorzenie postępowania przeciw Małgorzacie K. Damian Kabała, prokurator rejonowy Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Południe w Sosnowcu poinformował wówczas, że śledczy będą w tej sprawie powoływać kolejnego biegłego z zakresu ruchu drogowego..

W 2025 r. prokuratura uznała ostatecznie, że Małgorzata K. winna jest spowodowania wypadku drogowego, w którym ktoś odniósł obrażenia ciała. Wniosła akt oskarżenia do sądu. 10 marca odbyła się pierwsza rozprawa.

Druga rozprawa odbyła się w kwietniu. Wówczas portal brd24.pl ustalił, że sąd zgodził się – na żądanie pełnomocnika oskarżonej – na badania psychologiczne… ofiary wypadku. Dlatego na kolejnej rozprawie w maju pojawiliśmy się w sosnowieckim sądzie, by ją relacjonować. Skończyła się po kilku minutach, bo nie stawił się świadek. Sędzia niezbyt przekonująco odpowiadał nam na pytania, po co chce badać psychologicznie ofiarę wypadku uderzoną na zielonym świetle.

Kolejna rozprawa odbyła się w sierpniu, a 27 października 2025 r. sędzia Piotr Głogowski z Sądu Rejonowego w Sosnowcu ogłosił wyrok. Uznał Małgorzatę K. za winną spowodowania wypadku, w którym pan Adrian doznał obrażeń. Nie miał wątpliwości, że kierująca wjechała w pieszego przechodzącego na zielonym świetle.

Małgorzata K. została skazana na rok ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnych prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Do tego sąd nakazał jej zapłatę 5 tys. zł na rzecz poszkodowanego pieszego.
Małgorzata K. musi też zapłacić 4178 zł kosztów sądowych i opłatę w kwocie 180 zł.

Wyrok uprawomocnił się niedawno – 4 listopada 2025 r.

Łukasz Zboralski